A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Na łódce i wokół niej mamy do czynienia z taką ilością lin, że czasami można odnieść wrażenie, iż służą one głównie do plątania się. Istnieje jednak pewien wyjątek - lina, która nigdy, przenigdy się nie plącze, bo pełni zbyt zaszczytną rolę, by zachowywać się, jak byle sznurek. Poznajcie panią ringabulinę.
Marszpikiel jest jednym z najważniejszych narzędzi bosmańskich (chociaż sam bosman przy poruszeniu tej kwestii stwierdzi zapewne, iż absolutnie wszystkie jego narzędzia są najważniejsze). Jak zatem wygląda taki sprzęt i… czy ma on coś wspólnego z rybą?
Szwaber jest urządzeniem prostym i niezwykle pomocnym. Właściwie można by uznać go za awangardę recyklingu, chociaż w czasach, gdy powszechnie stosowano takie wynalazki, nie spotkał się on ze zrozumieniem, ani tym bardziej z uznaniem. Czym zatem jest szwaber - i czy ma on coś wspólnego z Niemcami?
Kąt is dead… prawie, jak pan Nitzsche. A w ogóle to z kątem martwym jest trochę tak, jak z prawdziwą miłością: po pierwsze, zaślepia. Po drugie, generuje koszty. I po trzecie, nie ma na niego jednej, prostej recepty, która zadziałałaby w każdej sytuacji. Definicja
W naszym żeglarskim słowniku czasowniki pojawiają się niezwykle rzadko. Na nasze szczęście, równie rzadko zdarza nam się coś burłaczyć. Nie oznacza to jednak, że ów zwrot miałby odejść w zapomnienie - wystarczy bowiem drobna awaria silnika (albo pusty bak) plus zarośnięty, mazurski kanał i… wracamy do korzeni. Albo do burłaczenia.
Z grubsza wiemy, czym jest sztorm (niektórzy nawet z autopsji). Wiemy również, czym jest trap, który zwykle ma formę skośnych schodków albo deski. I dlatego właśnie wiemy, że sztormtrap… niekoniecznie pozostaje w ścisłym związku ze sztormem - ani z trapem.
W naszym tawernianym słowniku gościły już różne dziwne wyrazy, w większości przypadków zupełnie obce zwykłym śmiertelnikom. Tym razem na tapetę bierzemy słówko abstrahować. Na bardzo, ale to bardzo wyraźną prośbę naszego prezesa. Dlaczego?
Żyjemy w czasach, gdy fanfary, werble, brawa, czy owacje na stojąco lekko spowszedniały. Nic zresztą dziwnego, skoro można je dostać prawie za wszystko; wystarczy na przykład zrobić z siebie głupka na oczach telewidzów. Natomiast zupełnie inaczej sprawa wygląda ze świstem trapowym - być może dlatego, że ocalał on głównie w Marynarce Wojennej oraz na jednostkach kultywujących stare, żeglarskie tradycje.
Jest uzbrojony, niebezpieczny i nawet kapitan woli nie wchodzić mu w drogę. Poznajcie najważniejszą postać na pokładzie - a może i pod nim: pan kuk we własnej osobie.
Z oficjalnej definicji możemy dowiedzieć się, że frachtowiec to „statek przewożący towary drogą morską”. Czyli taki morski tir - z tym, że ciut większy.
< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 >

Kalendarium: 20 August

W Gdańsku kończy rejs "Dal"; jacht słynnej wyprawy Bohomolca ponownie zwodowano i wodami Wielkich Jezior pożeglował do Nowego Jorku, tam załadowany statek został przetransportowany do Bremenhaven, potem już na żaglach poprzez Świnoujście powrócił do Gdyni
środa, 20 sierpnia 1980
W pierwszą morską wyprawę na "Witeziu" do portów szwedzkich i na Bornholm wyruszyła załoga składająca się z członków YKP z Kapitanem Mariuszem Zaruskim
czwartek, 20 sierpnia 1925