A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Istotę sejzingu można by ująć, parafrazując popularne powiedzonko: „Potrzymaj mi… żagiel!” (bo przecież nie piwo). Co prawda, sejzingi niekoniecznie mają coś wspólnego z napojami alkoholowymi, ale z uwalnianiem żeglarskich rąk od zbędnego balastu - owszem.
Jakiś czas temu zapytaliśmy Was, co sądzicie o dziwnym obiekcie, jaki wyrósł z kałuży nieopodal siedziby Tawerny. Pomysły były przednie i szczerze ubawiliśmy się podczas ich lektury - a przy okazji uświadomiły nam pewną rzecz: okazało się bowiem, iż w naszym tawernianym słowniku brak... bulbulatora. Nie wspominając już o przyczłapach do niego.
Fala jest zjawiskiem, które raczej trudno przeoczyć; tym niemniej, są tacy, którym się to udaje, co zwykle prowadzi do bliskiego spotkania z morzem. Oraz do wniosku, że po co nam to wszystko, że trzeba było zostać w domu, i że słona woda jest wstrętna.
Blister jest zasadniczo żaglem, a dokładniej mówiąc - odmianą genakera. Zasługuje on jednak na osobną nazwę choćby dlatego, że mocowany jest do pokładu, a nie do genakerbomu. A poza tym, jest naprawdę ładny. Chociaż, gdyby był kobietą, to raczej, hmm, puszystą, żeby nie powiedzieć - grubą.
Szpring jest w zasadzie odmianą cumy - z tym, że niezupełnie. Według niektórych słowników, szpring oraz cuma to wręcz antonimy, czyli dokładne przeciwieństwa - co również nie do końca jest zgodne z prawdą.
Jak wyglądałby nasz świat, gdyby nie wymyślono karaweli? Pewnie trochę inaczej. W końcu, gdyby nie one, niejaki Krzysztof K. mógłby wcale nie odkryć nowego kontynentu. Jasne, pewnie w końcu zrobiłby to ktoś inny – ale być może do tego czasu Indianie zdążyliby wymyślić jakiś bardziej zaawansowany system obrony niż łuki – i historia potoczyłaby się zupełnie innym torem.
Dżonka jest małym, drewnianym stateczkiem, wywodzącym się oryginalnie z Dalekiego Wschodu. Czyli gdzieś z okolic Chin, Japonii i innych krajów, gdzie ludzie są niewysocy, pracowici i mają zupełnie inny pogląd na świat, niż my. Oraz najdziwniejsze pomysły - a co ciekawe, wpadają na nie znacznie wcześniej, niż reszta świata.
Prawda jest taka, że bez statków ro-ro nie byłoby ani wypraw krzyżowych, ani potęgi motoryzacyjnej Japonii. Ani kilku spektakularnych desantów podczas II wojny światowej. Co zatem warto wiedzieć o tego typu jednostkach - i dlaczego lepiej oglądać je z pokładu własnej łódki?
Kausza wygląda, jak małe chomątko. Proste, prawda? Cóż, może jeszcze dla pokolenia naszych rodziców było oczywiste, czym jest chomątko – ale prawda jest taka, że współcześnie konia (i to zaprzężonego!) widujemy raczej okazjonalnie, więc możemy mieć pewne kłopoty ze zdiagnozowaniem, który z elementów „okołokońskich” jest chomątkiem.
Najprościej rzecz ujmując, szkwał jest nagłym porywem wiatru. Jak bardzo nagłym - to już inna sprawa. Jeśli wierzyć etymologii (a ona nie kłamie, jakkolwiek niepolityczne się to czasem wydaje), na widok szkwału nawet dzielne, brytyjskie wilki morskie piszczały ze strachu. Ale o tym za chwilę.
< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 >

Kalendarium: 25 lutego

Król Zygmunt August wydaje dekret w sprawie utworzenia w Pucku bazy królewskiej floty kaperskiej i tym samym uczynił to miasto pierwszym polskim portem wojennym.
wtorek, 25 lutego 1567