A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Jeśli wierzyć internetowym mądrościom, buchta może być smaczną bułeczką, miejscem zrytym przez dzika, albo… „zwojem liny zbuchtowanym w taki sposób, żeby było go łatwo rozbuchtować”. Oczywiście, w kontekście portalu żeglarskiego nie interesują nas ani kulinaria, ani dziki - pozostaje nam więc rozbuchtować, pardon, rozplątać tę trzecią i najbardziej zawiłą definicję buchty.
Zasadniczo kotwica jest elementem służącym do parkowania; przydaje się również przy wykonywaniu niektórych manewrów oraz wówczas, gdy chcemy nieco zahamować naszą zbyt rozpędzoną łódeczkę.
Busolę często myli się z kompasem, używając tych terminów zamiennie. Jest to dużym błędem, a nawet afrontem wymierzonym busoli - tak naprawdę znacznie przerasta ona kompas, bowiem w odróżnieniu od niego, daje nam możliwość wyznaczenia azymutu.
„Hej Samanta, hej Samanta, kiedy wiatr ci gra na wantach...” Wbrew temu, co sugeruje popularna mazurska przyśpiewka, wanty nie zaliczają się do instrumentów muzycznych - co oczywiście nie znaczy, że wiatr nie może na nich grać, chociaż symfonii raczej się nie spodziewajmy. Tak naprawdę wanty to bardzo ważne elementy olinowania, które, niczym żołnierz niosący kaganek demokracji, pełnią na pokładzie misje... stabilizacyjne.
„10 w skali Beauforta!” śpiewamy w popularnej szancie; czy jednak 10 to dużo? Nie wszyscy z nas mieli szczęście zobaczyć aż tyle, a jeśli mieli – nie zawsze owego szczęścia starczyło, by wrócić i opowiedzieć o wrażeniach, które niewątpliwie były niezapomniane. Kim właściwie był pan Beaufort, co go napadło, by wymyślać jakąś skalę i czy na pewno wyczerpuje ona temat?
Prawdopodobnie fakt, że oba te elementy są denne - i że obu jakoś nie lubimy, a nawet w więcej – już sama myśl o nich sprawia, iż mamy ochotę oddelegować do ich obsługi kogoś innego. Czym właściwie jest zenza? Encyklopedia PWN, czyli starożytne źródło wiedzy, pochodzące z zamierzchłych czasów, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Wikipedii (ale za to niektórzy słyszeli już o zęzie, a nawet mieli wątpliwą przyjemność spotkać się z nią osobiście) podaje, że jest to „najniżej położona część wnętrza kadłuba statku wodnego lub jego przedziału wodoszczelnego”.
Myśląc „trymowanie”, niemal automatycznie dopowiadamy sobie: „żagli”. Tymczasem, trymować można także ładunek, statek, a nawet… rybę lub psa. O co chodzi z tym trymowaniem i po co nam to właściwie do szczęścia potrzebne?
Sztag to lina, której zadaniem jest stabilizowanie omasztowania statku. Proste, jak sztag? Niestety, to tylko pozory. W rzeczywistości na temat sztagów można by zrobić mały doktorat, jeśli nie z żeglarstwa, to na pewno z lingwistyki.
Kapok to właściwie kamizelka ratunkowa; mniej więcej. W założeniu kapok ma bowiem nie tyle „ratować” upchanego doń nieszczęśnika, ile utrzymać jego strategiczne kawałki (na przykład głowę) ponad powierzchnią wody, przynajmniej do czasu, aż ktoś go wyłowi, albo - w mniej optymistycznej wersji - aż zjawi się rekin i kwestia utrzymania się na wodzie przestanie być istotna w obliczu konieczności utrzymania się poza paszczą zwierza.
...człowiek-legenda. A przynajmniej legenda, bo co do faktu, czy to aby na pewno jest człowiek, zdania bywają podzielone. Na temat funkcji bosmana narosło zresztą tyle legend, szant, dowcipów i innej radosnej twórczości, że nie może on być takim sobie po prostu marynarzem. I rzeczywiście, nie jest.
< 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 >

Kalendarium: 20 August

W Gdańsku kończy rejs "Dal"; jacht słynnej wyprawy Bohomolca ponownie zwodowano i wodami Wielkich Jezior pożeglował do Nowego Jorku, tam załadowany statek został przetransportowany do Bremenhaven, potem już na żaglach poprzez Świnoujście powrócił do Gdyni
środa, 20 sierpnia 1980
W pierwszą morską wyprawę na "Witeziu" do portów szwedzkich i na Bornholm wyruszyła załoga składająca się z członków YKP z Kapitanem Mariuszem Zaruskim
czwartek, 20 sierpnia 1925