TYP: a1

H. Mąka „Bermudzki trójkąt śmierci”

środa, 23 stycznia 2013
MZ

Tytuł widniejący na okładce po poznaniu treści książki można uznać za „chwyt marketingowy”, mający zachęcić do lektury tych, którzy lubują się w opowieściach o UFO, tajemniczych gościach z kosmosu i innych tego typu sensacjach. Jest on jednak nieco mylący, bowiem zagadce bermudzkiej i ufoludkom poświęcono w tej publikacji jedynie niewielką część. 


Owszem, są tu rozdziały, w których autor omawia zagadkę Atlantydy, ale robi to nie w tonie sensacji, lecz w oparciu o badania historyczne, przedstawiając w skrótowej formie ich efekt. Sprawa Atlantydy staje się punktem wyjścia do przedstawienia hipotez dotyczących innych zaginionych miast takich jak Truso czy Wolin. Czytelnik zainteresowany historią znajdzie tu także artykuły dotyczące pradawnych odkrywców Pacyfiku. Pod hasłem „Latający Holender” przeczyta opowieść o innych statkach widmach, bynajmniej nie baśniowych, lecz istniejących realnie. Jest tu także tekst o Janie z Kolna – postaci niby historycznej, jednak przez badaczy polskich zmitologizowanej. Dowiemy się, że w rzeczywistości nikt taki nie istniał, czy też raczej istniał, ale polakiem nie był, a już na pewno nie był odkrywcą Ameryki czy to przed, czy też wraz z Kolumbem. Zaletą tej książki jest to, że autor pisząc nawet o wydarzeniach tak spektakularnych jak pojawianie się UFO nad Bałtykiem, zachowuje do nich rozsądny dystans, przedstawiając w sposób wyważony przeróżne relacje.



Henryk Mąka „Bermudzki trójkąt śmierci”

Wydawnictwo Bellona 2012

Stron: 264

Cena: 32 zł.

TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 August

Call of the Ocean rozpoczęty
sobota, 19 sierpnia 2017
Rozpoczęcie drugiego rejsu Henryka Jaskuły na "Darze Przemyśla"
niedziela, 19 sierpnia 1984
Na jachcie "Pacific" wyruszył z San Francisco Bernard Gilboy z zamiarem dotarcia samotnie do Australii; wycieńczonego żeglarza zdjęto z pokładu jachtu niedaleko australijskiej wyspy Bird, po przebyciu 6500 mil i po 164 dniach rejsu
sobota, 19 sierpnia 1882