TYP: a1

Wybuch chloru w porcie w Jordanii

wtorek, 28 czerwca 2022
Hanka Ciężadło

Co najmniej trzynaście osób poniosło śmierć w wyniku wybuchu chloru w jednym z portów nad Morzem Czerwonym. Kolejnych 250 zostało rannych. Przyczyną zdarzenia było upuszczenie zbiornika gazu podczas załadunku. Wszystko zarejestrowały kamery portowe. 

 

Okoliczności zdarzenia

Do tragedii doszło w porcie Áqaba nad Morzem Czerwonym. Jest to jedyny port morski, jakim dysponuje Jordania, dlatego ma on bardzo duże znaczenie dla gospodarki tego kraju. Na dodatek w niedalekiej odległości znajduje się Izrael, a jego obywatele reagują nerwowo na wszelkie eksplozje, co z uwagi na wieczne niepokoje, mające miejsce w tej części świata, jest rzeczą całkowicie zrozumiałą.

Nagrania upublicznione w Internecie pokazują, że cysterna z chlorem ześlizgnęła się z podnośnika podczas opuszczania na pokład statku. Spowodowało to rozszczelnienie pojemnika i gwałtowny wybuch, który wyrzucił w powietrze chmurę toksycznego, żółtego gazu.

Na filmie można też zobaczyć uciekających w panice portowych robotników. Kamery zarejestrowały również kolejną ciężarówkę dostarczającą gaz. Jej kierowca powoli cofał na nabrzeżu, by zająć dogodną pozycję do dokonania rozładunku. Widząc we wstecznym lusterku upadek poprzedniej cysterny i wybuch, szybko zmienił kierunek jazdy, by uciec przed zagrożeniem.

Po co komu ciekły chlor?

Jest to niezwykle użyteczny gaz, wykorzystywany w wielu gałęziach przemysłu. Jako środek dezynfekujący, a przy tym silny utleniacz i wybielacz, znajduje zastosowanie między innymi w procesie uzdatniania wody, a także do produkcji farb, barwników, środków owadobójczych, tworzyw sztucznych, żywności, leków, wyrobów włókienniczych itp.

Na potrzeby transportu chlor pod wpływem ciśnienia i niskiej temperatury, wprowadzany jest w stan ciekły i umieszczany w cysternach. O ile nie nastąpi jakiś nieprzewidziany wypadek, jak to miało miejsce w Jordanii, przewożenie i przechowywanie takich pojemników jest stosunkowo bezpieczne. Jeśli jednak dojdzie do rozszczelnienia zbiornika, dzieją się bardzo przykre rzeczy.

Jak groźny jest chlor?

Aby uzmysłowić sobie możliwości tego gazu, warto przypomnieć, że podczas I wojny światowej był on wykorzystywany jako środek bojowy. Użyto go m.in. podczas bitwy, która przeszła do historii, jako Atak Umarłych. 

W 1915 roku w pobliżu Osowca nad Biebrzą Niemcy zagazowali tam Rosjan – a przynajmniej tak myśleli. Ku ich zdziwieniu okazało się, że stu poparzonych żołnierzy, obwiązanych szmatami, plujących krwią oraz (wedle zeznań świadków) kawałkami swoich płuc, wyszło z zatrutego obszaru i stoczyło bitwę z 7 000 niemieckich żołnierzy. Niemcy przekonani, że atakują ich zombie, byli tak zszokowani ich widokiem, że... przegrali.

Kontakt chloru ze skórą i drogami oddechowymi jest niezwykle groźny. Powoduje oparzenia, piekący ból, obrzęk płuc i poważne trudności w oddychaniu. Mimo iż od portu Áqaba do najbliższych osiedli mieszkaniowych jest kilkanaście kilometrów, lokalne władze zaleciły zamknięcie okien i pozostanie w domach. Przyczyny wypadku bada prokuratura.

 

TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 17 August

Na "Nord IV" Andrzej Urbańczyk, w ramach przygotowań do rejsu dookoła świata, wyruszył w próbny rejs na trasie San Francisco, Hawaje i z powrotem
wtorek, 17 sierpnia 1982
W wyniku wcześniejszego zakotwiczenia w zatoce położonej w północnej części Wyspy Niedźwiedziej, a następnie dragowania kotwicy, s/y "Otago" wszedł na skały, doznał poważnych uszkodzeń kadłuba, a po ściągnięciu ze skał zatonął
wtorek, 17 sierpnia 1976
Ze Świnoujścia do Jamestown na uroczystości 350.lecia osadnictwa w Stanach Zjednoczonych wyruszył s/y "Joseph Conrad" pod dowództwem Kpt. Bogdana Dacko (oficerami w tym pierwszym polskim rejsie po odwilży 1956 r. byli znani później kapitanowie - Jerzy Sze
niedziela, 17 sierpnia 1958