TYP: a1

"Nawigacja prosta, łatwa, zabawna"

środa, 16 lutego 2011
MZ

Uczyć się nawigacji, a po co, przecież mamy na jachcie GPS, na ekranie wyświetla się nasza pozycja, a wyznaczenie kursu to dziecinna zabawa. No - jeszcze można trochę się pouczyć, jeśli grozi nam egzamin, tak, to wtedy ma jakiś sens, ale po egzaminie - to do niczego się nie przyda. Dożyliśmy czasów kiedy nieuctwo nie jest wstydliwe, gdzie brak wiedzy to powód do dumy, gdzie przyznanie się do tego, że nie czyta się książek nikogo nie żenuje.


A jednak nawet ci, którzy z nieuctwa czynią cnotę, a należą do braci żeglarskiej, powinni zerwać z tymi złymi przyzwyczajeniami. Może się tak zdarzyć, że po kilku dniach rejsu nasz GPS oniemieje, wszelkie znaki życia straci, zaś aby bezpiecznie dopłynąć tam gdzie chcemy, musi nam posłużyć jedynie nasz własny mózg – tak, historia zna takie przypadki, urządzenia mechaniczne i elektroniczne są zawodne!


W napełnieniu naszego umysłu nawigacyjną wiedzą świetnie nam posłuży znakomita książka Andrzeja Urbańczyka „Nawigacja prosta, łatwa, zabawna”. Autor, wybitny żeglarz, „przeorał” pod żaglami wszystkie oceany, w tym część samotnie, więc zna się na rzeczy. Stworzył podręcznik, który jest jednocześnie arcyciekawą lekturą, w którym nawigacja staje się rzeczywiście – jak to ujęto w tytule – PROSTA, ŁATWA, ZABAWNA.




Andrzej Urbańczyk „Nawigacja prosta, łatwa, zabawna”

Oficyna Wydawnicza Alma-Press 2009

stron 224

cena: 49,90 zł.

TYP: a3
0 0
Komentarze