TYP: a1

Inwestycje u naszych sąsiadów

wtorek, 21 maja 2019
Anna Ciężadło

Na co wydalibyście 43,2 mld euro? Coś tam pewnie by się wymyśliło. Niemcy wpadli ostatnio na pomysł, żeby dokładnie taką kwotę przeznaczyć na… zakupy. I to na zakupy sprzętu, którego „na już” wcale nie potrzebują. Co takiego zamierzają nabyć i co właściwie skłoniło ich do takiej rozrzutności? Już wszystko wyjaśniamy.

Co tam u was, sąsiedzie?

W krajach anglojęzycznych funkcjonuje powiedzonko Keeping up with the Joneses. Oznacza ono, ni mniej ni więcej, tylko pilne naśladowanie sąsiada, a najlepiej – uporczywe próby przelicytowania go.

Kiedy zatem sąsiad kupił rower, ja kupię sobie motor; kiedy zbudował w ogródku basen, ja zainwestuję w basen z jacuzzi, i tak dalej. Znamy to przecież z własnego podwórka. Ciekawostką jest jednak, że to działa także na dużo większą skalę.

W ubiegłym roku Niemcy wydali na armię 38,5 mld - dlaczego więc w tym zdecydowali się wydać aż 43 miliardy? Tego nam pewnie nie powiedzą, ale wszystko wskazuje na to, że powodem byli… inni nasi sąsiedzi, a mianowicie – Rosjanie. Niedawno bowiem Rosja z dumą zaprezentowała swój najnowszy okręt podwodny Biełgorod, dysponujący uzbrojeniem typu Posejdon, które niemiecki „Stern” przezwał „Torpedami Dnia Sądu Ostatecznego”. Czy to aby nie przesada?

 

Ani trochę

Niemcy poważnie obawiają się, że Rosjanie zdominują podwodny świat i wiele wskazuje na to, że mogą mieć sporo racji. Torpedy, a właściwie – drony Posejdon są w stanie przenosić ładunki konwencjonalne, ale można je także uzbroić w głowice termojądrowe o mocy 2 megaton każda.

Tak „upgradowane” Posejdony są w stanie nie tylko roznieść w puch całą grupę lotniskowców, ale nawet wywołać tsunami, które poczyni dodatkowe straty na wybrzeżu wroga, niszcząc nadmorskie umocnienia oraz infrastrukturę.

Jakby tego było mało, Posejdon posiada napęd atomowy, zapewniający mu właściwie nieograniczony zasięg. Może też śmigać z prędkością 200 km/h, ponieważ jego kształt pozwala na pokonanie problemu kawitacji, dzięki czemu wokół torpedy tworzy się bąbel gazowy zmniejszający tarcie pomiędzy jej korpusem a wodą. Nic zatem dziwnego, że Posejdony stanowią przedmiot uzasadnionej dumy pana Władimira Władimirowicza. Co na to pani Merkel?

 

Keine takie!

Niemiecki Bundestag chyba naprawdę się przejął, bowiem pod koniec 2018 roku ochoczo zaakceptował budżet, który ma pozwolić na gruntowną modernizację Deutsche Marine. Spośród wspomnianych na wstępie 43,2 miliardów euro, aż 6,6 miliona ma zostać przeznaczone na zakup jednostek nad- i podwodnych. Pozwoli to między innymi na budowę sześciu okrętów podwodnych typu 212 CD, wyposażonych w supernowoczesny, niezależny od powietrza napęd.

Czy 212 CD będą mogły mierzyć się z rosyjskim Biełgorodem? Trudno powiedzieć, bo, jak zwykle w takich wypadkach, szczegóły nie są podane do publicznej wiadomości. Faktem jest jednak, że 212 CD stanowią rozwinięcie wcześniejszego systemu 212 A. Kilka lat temu okręt typu 212 A przepłynął w ciągu 18 dni z Europy na Florydę bez wynurzania. 212 CD ma być jeszcze lepszy, bowiem ma pozwolić na pływanie bez wynurzania przez 30 dni.

 

Nowa zimna wojna?

Świadomość, że sąsiedzi z lewa i z prawa zbroją się po zęby, może budzić pewne obawy i… coś nam chyba przypomina. Czy zatem powinniśmy zacząć się martwić? Niekoniecznie. Znacznie lepsza jest przecież sytuacja, w której panuje pewna równowaga sił, niż ta, w której jeden z krajów ma ewidentnie lepsze zabawki, niż cała reszta.

Inna sprawa, że skoro nie można tego stanu rzeczy zmienić, to można by chociaż na nim zarobić, na co zresztą była realna szansa w latach 2015 i 2107. Niestety, z jakiegoś powodu nic z tego nie wyszło.

Okręty 212 CD będą budowane przez spółkę JV kta Naval Systems, w skład której wejdą niemiecki koncern thyssenkrupp Marine Systems, zależna od niego firma Atlas Elektronik oraz norweski Kongsberg Defence & Aerospace. Dlaczego, mimo wcześniejszych ustaleń, zabrakło tam Polskiej Grupy Zbrojeniowej? Dobre pytanie. Szczerze mówiąc, też chcielibyśmy wiedzieć.

 

Tagi: okręt, marynarka
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 July

Wyruszyła śladem swojej poprzedniczki z 1957 r. (tratwa Nord) - tratwa "Nord-bis" z Kapitanem Andrzejem Urbańczykiem i zmieniającą się po drodze załogą. Po dotarciu do Gotlandii i 25 dniach żeglugi tratwa powróciła do Gdańska.
środa, 19 lipca 2006
W Gdyni rozpoczął się kolejny zlot żaglowców The Cutty Sark Tall Ship's Race.
sobota, 19 lipca 2003
Z przystani AKM w Gdańsku wyruszył niewielki (niecałe 8 m długości) jacht "Probus" z Kapitanem Jerzym Cołojewem z dwoma przyjaciółmi w rejs na Szetlandy, Wyspy Owcze; mały jacht powrócił do domu, po przebyciu około 2500 Mm w ciągu 777 godzin.
poniedziałek, 19 lipca 1971
Opuściło Świnoujście "Roztocze" z Kpt. Ziemowitem Barańskim, wychodząc w zakończony powodzeniem rejs na Wyspy Owcze.
poniedziałek, 19 lipca 1971