Nareszcie nie tylko pierwsi, ale i jedyni na świecie!

poniedziałek, 22 grudnia 2014
Zbigniew Klimczak
Prezent na Święta – nareszcie nie tylko pierwsi ale i jedyni na świecie! To ważna wiadomość dla nas – żeglarzy, dumnych posiadaczy jedynych na świecie tak wartościowych patentów jedynego właściwego związku sportowego – PZŻ.

Uprawnienia

Czytelnicy Tawerny Skipperów mogli śledzić przebieg wymiany korespondencji pomiędzy zainteresowanymi ministerstwami. Uwypukliłem istotne mankamenty merytoryczne tej korespondencji, które wyjaśniając - niczego nie wyjaśniły. Ale podjąłem wskazany trop, że jak dokument ma nagłówek państwa z jakiego pochodzi, to jest to cacy i taki patent na terenie RP będzie honorowany.

Użyte w ustawie o żegludze śródlądowej pojęcie „uprawnienia' może rodzić wątpliwości w zakresie stosowania art. 37a ust. 6 ww. ustawy. Z punktu widzenia MIiR istotne jest nie to czy dany certyfikat jest obowiązkowy, czy jedynie zalecany, ale czy jest on uznawany za potwierdzenie kwalifikacji żeglarskich przez upoważniony organ danej administracji państwowej. MIiR stoi na stanowisku, że uznanie certyfikatu przez organ właściwy danej administracji państwa stanowić będzie podstawę uznania go przez administrację polską. Brak uznania systemu szkoleń i egzaminowania danego podmiotu będzie podstawą do odmowy jego uznania przez Polskę.

Uznanie dokumentów kwalifikacyjnych przez organ właściwy danej administracji oznacza że to państwo przejmuje odpowiedzialność z tym związaną.


(...)Przykładowo, zgodnie z informacjami posiadanymi przez MIiR, Royl Yachting Association (RYA) posiada uznanie administracji brytyjskiej, a na każdym certyfikacie widnieje informacja o takim uznaniu.

Natomiast MIiR nie posiada informacji, żeby Federacja Szkół Żeglarskich ISSA posiadała uznanie jakiejś administracji państwowej.”
(koniec cytowania pisma czas na komentarz i wnioski)

W pierwszym momencie entuzjazm, RYA, która najbardziej nam sen z oczu spędzała i powodowała naturalne poczucie wstydu za polską administrację, jest w świetle Ustawy uznana w Polsce. Nic podobnego, urzędnik pisząc o tym, że ten certyfikat ma uznanie brytyjskiej administracji i podłącza skan certyfikatu, popisuje się totalną niekompetencją.

Certyfikat RYA (pleasure) nie ma żadnego nagłówka UK. Taki nagłówek posiada certyfikat dla żeglugi komercyjnej. Finito – w Polsce nadal to patent jest nie uznawany.

Jak to powiedziała jedna urzędniczka do brytyjskiej żeglarki polskiego pochodzenia: "Już my wiemy jak u was zdobywa się certyfikaty w dwie godziny"(!)

Stwierdzenie, że to państwo bierze na siebie odpowiedzialność za żeglarza, to już piramidalna niekompetencja.

Co do ISSA i International Yachtmaster Training to znowu szczyty niekompetencji. IYT zostawmy w spokoju, nie znęcajmy się nad urzędnikiem, to temat poważny i dotyczący żeglugi głównie - choć jak się okazuje nie tylko - komercyjnej. MIiR faktycznie nie może posiadać informacji, aby ISSA posiadała uznanie jakiejś administracji państwowej. Przyczyna jest prosta, to Federacja i to Międzynarodowa szkół żeglarskich. Po drugie, jak jakieś państwo, które nie wymaga od swoich obywateli posiadania „uprawnień” może chcieć potwierdzać, że uznaje i bierze odpowiedzialność za posiadaczy takiego „Uprawnienia”?!

Próby rozmów na ten temat z ambasadami niektórych krajów spotkały się z życzliwym uśmiechem niezrozumienia o co chodzi. Pojawiła się u mnie nadzieja, że znajdę takie „uprawnienia” z państwowym nagłówkiem w krajach totalitarnych i post totalitarnych. Przekopałem się przez internet rosyjski, białoruski, ukraiński. Nic z tego. Znalazłem tyko, że Moskiewski magistrat wydał licencję jednej ze szkół na szkolenie. Wszystkie federacje tych totalitaryzmów zamieszczają w internecie zachęty do zdobywania przez swoich obywateli certyfikatów RYA, IYT lub nawet ISSA, jako powszechnie uznawanych na świecie. Trzeba biedaków uprzedzić, aby do Polski się z tymi świstkami nie wybierali.

Na polskich stronach jest wzór patentu tak upragniony przez MIiR z nagłówkiem RP. Może źle szukałem, ale więcej takich przykładów dla żeglugi rekreacyjnej nie znalazłem.

I tak stała się jasność. Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie można żeglować i czarterować jachty, pod warunkiem, że ma się polskie uprawnienia nazywane patentem. I tylko polskie!

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i udanych rejsów w 2015 roku życzy
Zbigniew Klimczak
Tagi: uprawnienia, prawo, patenty
TYP: a3
0 0
Komentarze