TYP: a1

Sauna dla żab

czwartek, 12 lutego 2026
Hanka Ciężadło

Miłośnikom kuchni francuskiej od razu wyjaśniamy, że nie ma to nic wspólnego z konsumpcją. Genialny w swej prostocie pomysł opracowali naukowcy z Australii, dzięki czemu udało się przywrócić światu żaby widziane ostatni raz na wolności w 1981 roku i uratować wiele innych gatunków płazów. Przez rozstawienie na bagnach niewielkich saun ryzyko śmierci z powodu groźnego grzyba zmalało 23-krotnie. Patogen jest już na wszystkich kontynentach, więc może czas zbudować sauny dla naszych zwierzaków?

Żaba kontra grzyb

Na podmokłych terenach ACT (Australijskiego Terytorium Stołecznego, specjalnej strefy administracyjnej wokół Canberry) żyły kiedyś płazy znane pod mało wyszukaną nazwą: żaba zielonozłota.

Pod koniec XX wieku pojawił się jednak pewien problem: ludzie, zupełnie niechcący, przywlekli tam grzyba Batrachochytrium, który wywołuje śmiertelną chorobę zwaną chytridiomikozą. Zaczął on masowo infekować żaby zielonozłote, aż w końcu doprowadził do załamania ich populacji.

Na szczęście są to całkiem ładne zwierzęta – więc chociaż wyginęły w naturze, niektóre osobniki przetrwały w niewoli, co stworzyło szansę rozmnożenia ich i przywrócenia światu. Nadal pozostawał jednak problem grzyba.

Żabia sauna

Samo rozmnożenie żab i wypuszczenie ich na mokradłach to za mało – narażone na kontakt z Batrachochytrium zwierzęta podzieliłyby los swoich dzikich kuzynów. Co więcej, grzyb nie jest wybredny – infekuje 500 różnych gatunków płazów, a fakt, że tamte na razie nie wyginęły, wynika jedynie z ich większej liczebności. Uczeni znaleźli jednak nietypowe rozwiązanie.

Okazało się, że Batrachochytrium jest stosunkowo wrażliwy na wysoką temperaturę – ginie już w 29 stopniach Celsjusza. To odkrycie stworzyło szansę pozbycia się grzyba, i to bez stosowania jakichkolwiek leków. Wystarczyło dać żabom szansę na ogrzanie. 

Gotowanie żaby

Anthony Waddle z Uniwersytetu Macquarie w Australii postanowił stworzyć prawdziwe żabie SPA – miejsce, do którego płazy będą wchodzić z własnej woli i które pozwoli im pozbyć się patogenu. Zbudował się czarne, ceglane struktury i umieścił je w rozstawionych na mokradłach szklarniach. Zadbał nawet o umieszczenie tam oczek wodnych i roślin, co stworzyło naprawdę przyjemne środowisko; ale nie dla grzyba.

Konstrukcje mają wiele wąskich otworów, do których żaby chętnie wchodzą – osłonięte od drapieżników czują się bezpiecznie. Kiedy słońce zaświeci, temperatura w takiej saunie osiąga nawet 38 stopni i jest już zabójcza dla Batrachochytrium, ale całkiem przyjemna dla płaza. Pamiętajmy, że są to zwierzęta zmiennocieplne – wygrzewanie się, by nabrać energii, leży więc w ich naturze. Australijscy naukowcy stwierdzili, że wskutek stosowania żabich saun ryzyko śmierci płazów z powodu chytridiomikozy spadło 23-krotnie. Jak już wiemy, grzyb sieje spustoszenie właściwie na całym świecie – być może więc w niedługim czasie żabie sauny staną także na polskich mokradłach?

Tagi: żaby, płazy, Australia, ciekawostki, sauna, chytridiomikoza
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 12 lutego

Wystartował 3 etap regat Volvo Ocean Race prowadzący koło przylądka Horn.
niedziela, 12 lutego 2006
Zakończyła się rozpoczęta 07.09.1962 r. druga po II wojnie światowej, a czwarta w historii, polska transatlantycka wyprawa jachtu "Hermes II" pod dowództwem Kpt. Bogdana Dacko.
wtorek, 12 lutego 1963