TYP: a1

Lech Stoch rekordzistą w "Setką przez Atlantyk"

czwartek, 5 stycznia 2017
Redakcja/MF

Trzy lata temu nikomu nie znany Leszek Stoch, góral prosto z Zębu, obecnie z Krakowa (z tych Stochów co i Kamil Stoch-daleki kuzyn) dostał na urodziny od swojej żony upragnione plany budowy małego jachtu typu Setka, tym samym dołączył do listy uczestników regat Setką przez Atlantyk. Ostatecznie pobił rekord, pokonując trasę wynoszącą ponad 3 tysiące mil morskich trasie w 29 dni, 10 godzin, 33 minuty.

Lech Stoch

Fot. Piotr Czarniecki, www.maderski.pl

Własnoręcznie, w garażu, na własny koszt, od przysłowiowej deseczki zbudował Lech Stoch pięciometrową łódkę, którą następnie wygrał oba etapy regat Setką przez Atlantyk- jedynych polskich regat transatlantyckich. Jakby było mało nie tylko przepłynął Atlantyk samotnie na własnoręcznie zbudowanej łódce, ale też pobił światowy rekord w najszybszym pokonaniu tej trasy na tak małej łódce.

 

Regaty wystartowały z Portugalii 15 listopada. Po postoju na Wyspach Kanaryjskich 11 grudnia rozpoczął się drugi etap wyścigu. W stawce było sześciu żeglarzy: Lech Stoch na jachcie „Giga”, Piotr Czarniecki na „Atomie”, Robert Puchacz na „Atinnie”, Michał Sacharuk na „Aussie”, Arkadiusz Pawełek na „Quarku” i Marcin Klimczak na jachcie „Lilu 2012”. W kategorii doublehanded były dwie załogi: Kacper Kania, Zbigniew Kania na „Nerwusie” i Adam Hamerlik, Aleksander Hanusz na „Still Crazy 2”.

Jak komentuje pomysłodawca regat Janusz Maderski, który w 2012 roku uczestniczył w pierwszej edycji Setką przez Atlantyk - Lech Stoch. Dobrze zbudował Gigę. Wygrał Setką przez Atlantyk 2016 żeglując nadzwyczaj skutecznie. Nie miał słabych dni. Zawsze płynął bardzo szybko. Przyjął odważną taktykę i konsekwentnie ją realizował. Zwyciężył w pierwszym etapie Sagres - Santa Cruz de Tenerife z czasem 6 dni 20 godzin 50 minut. Zwyciężył w drugim etapie Santa Cruz de Tenerife - Martynika po 22 dniach 13 godzinach i 43 minutach transatlantyckiego przelotu. Zwyciężył w klasyfikacji generalnej z czasem łącznym 29 dni 10 godzin 33 minut. Nikt w historii na łódce podobnej wielkości nie zbliżył się do takiego wyniku. 

 

Jak mówi jego żona, Aleksandra Stoch - Jest to nasz osobisty sukces ale również  polskiego żeglarstwa, padł bowiem światowy rekordowy wynik. Mój mąż to świetny przykład dla innych, że nie będąc milionerem, baa nawet zamożną osobą, mając na głowie rodzinę, pracę i multum zajęć, nigdy wcześniej nie mając do czynienia z budową łódek, można zrealizować nawet najbardziej szalone marzenie jakim jest budowa łódki, a później pokonanie ponad 3700 mil morskich.

 

TYP: a3
0 2
Komentarze