TYP: a1

Blue space effect: dlaczego żeglarze mają lepsze życie?

czwartek, 19 marca 2026
Hanka Ciężadło

Czy żeglarze żyją dłużej? Cóż… z pewnością żyją ciekawiej; a ci, którym uda się dożyć sędziwego wieku, mają potem co opowiadać. Okazuje się jednak, że przebywanie nad wodą (a w szczególności na wodzie) połączone z aktywnością fizyczną naprawdę poprawia jakość życia. I są na to poważne, naukowe dowody.

Blue space effect – o co tu chodzi?

Wystarczy kilka minut spokojnego gapienia się na fale, a napięcie opada, oddech zwalnia, myśli się uspokajają… Zaczynamy wpadać na dobre pomysły (np. planujemy kolejny rejs), uśmiechamy się do wspomnień, i tak dalej. To doświadczenie jest niemal uniwersalne dla ludzi różnych kultur, pokoleń i zawodów. Nic dziwnego, że uczeni postanowili sprawdzić, jaki mechanizm za nim stoi.

Zjawisko zostało przez nich nazwane „blue space effect” – i co ciekawe, działa ono na nasz stan psychofizyczny niezależnie od tego, jak duży jest akwen, który je wywołuje. Można go doświadczyć zarówno na oceanie, jak i na jeziorze czy rzece.

Woda okiem uczonych

Jednym z projektów naukowych badających blue space effect był program BlueHealth, który prowadził psycholog środowiskowy Matthew White z Uniwersytetu w Exeter. W czasie trwania projektu przebadano ponad 18 000 osób, co pozwoliło wysnuć naprawdę budujące wnioski. Okazało się, że:

  • już półgodzinny spacer brzegiem jeziora daje mierzalne efekty w zakresie poprawy dobrostanu psychicznego,
  • ludzie, którzy regularnie doświadczają kontaktu z wodą, deklarują wyższy poziom szczęścia i zadowolenia z życia.

Co ważne – samo patrzenie na wodę (np. przez okno) nie wystarcza. Przegląd badań opublikowany na łamach International Journal of Mental Health wykazał, że najlepsze efekty osiąga się poprzez fizyczną obecność połączoną z aktywnością taką jak żeglarstwo, kajakarstwo, pływanie lub spacery na brzegu.

Co odkryli Wyspiarze?

Bardzo ciekawe analizy populacyjne przeprowadzono w Walii, czyli w miejscu, gdzie na niedobór wody trudno narzekać… a jednocześnie deszcz leje na tyle często, by można było wykluczyć poprawę samopoczucia wywołaną promieniami słońca. Tu badaniami objęto aż 2,8 miliona osób żyjących w różnych miejscach regionu.

Okazało się, że ludzie mieszkający bliżej wody i mający z nią stały kontakt rzadziej cierpią na zaburzenia lękowe i depresję oraz że mają wyższy poziom dobrostanu psychicznego niż osoby żyjące w głębi lądu.

A teraz wisienka na torcie: efekt ten był najsilniejszy w grupach o niższym statusie społecznym. Sugeruje to, że dostęp do wody może działać jak bufor przeciwko stresom życia codziennego.

A może tylko nam się wydaje?

Poprawa nastroju, uczucie zadowolenia z życia – wszystko to są raczej subiektywne rzeczy. Uczeni w badaniach postawili jednak na czynniki mierzalne, takie jak ciśnienie krwi, analiza fal mózgowych i badanie funkcji poznawczych. Wyniki nie pozostawiły wątpliwości – kontakt z wodą jest jednoznacznie korzystny dla zdrowia i długości oraz jakości życia.

Interesującym dodatkiem do tych badań jest tzw. Attention Restoration Theory, czyli teza wskazująca, że woda działa na układ nerwowy człowieka poprzez tzw. „miękką fascynację”. Przyciąga naszą uwagę (ruch fal, odbite od nich światło), a jednocześnie nie przeciąża mózgu tak, jak wpatrywanie się w monitor. Skutkuje to poprawą koncentracji i redukcją zmęczenia poznawczego, a na dłuższą metę: wolniejszym starzeniem się mózgu. 

 

Tagi: żeglarstwo, woda, zdrowie, nauka, ciekawostki
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 marca

Pod dowództwem Kpt. Jana Ludwiga wypłynął w rejs dookoła świata "Zawisza Czarny".
niedziela, 19 marca 1989
Wypadł za burtę i utonął Rob James, jeden z największych żeglarzy naszych czasów, mąż znanej samotniczki oceanów Naomi James.
sobota, 19 marca 1983
Po odbudowie kadłuba starej szalupy żaglowo-motorowej zwodowano s/y "Zjawa", która później służyła Władysławowi Wagnerowi w jego rejsie dookoła świata.
sobota, 19 marca 1932