TYP: a1

Krzysztof Baranowski "Samotny żeglarz"

środa, 20 lipca 2011
MZ
Krzysztof Baranowski to niewątpliwie jedna z najbardziej znanych postaci polskiego świata żeglarskiego. Jest też postacią niebywale kontrowersyjną, przez jednych podziwianą i docenianą, przez innych traktowaną z dystansem, a czasem z ironią i bywa, że z niechęcią. Jedno jest pewne - osoba to barwna. Jedni mają go za mistrza autokreacji, inni za znakomitego promotora żeglarstwa. Jest też Krzysztof Baranowski pisarzem i to o sporym dorobku. Jedną z jego książek - „Szkołę pod żaglami” - już w Tawernie Skipperów omawialiśmy, teraz przyszedł czas na tytuł kolejny.

„Samotny żeglarz” to nie jest, jak mogło by się wydawać, relacja z samotnych rejsów autora. Ten tytuł stanowi raczej metaforę jego samotnych bojów o rozpowszechnianie wśród młodzieży pasji żeglarskiej, walki z administracją, z nieprzychylnymi idei „szkoły pod żaglami” środowiskami. To zapis przepychanek, kłopotów i bezliku trudności, jakie towarzyszyły budowie wymarzonych przez Baranowskiego żaglowców: „Pogorii” i „Fryderyka Chopina”. Jest to też znakomicie napisana relacja z rejsów, na tychże żaglowcach odbytych. Sporo tu także wątków osobistych, czasem może i zbyt osobistych, ale wspomnienia bywają związane z emocjami i uczuciami, a tych autor nie kryje.

Nie kryje również swoich opinii o ludziach i instytucjach z jakimi przyszło mu się zetknąć przy realizacji swoich planów i, jak można się domyślić, nie zawsze są to opinie przychylne. Być może właśnie ta skłonność do wystawiania cenzurek przyczyniła się do tego, że i o Autorze krąży w środowisku sporo, także i nieprzychylnych, historii i anegdot. Ale co tam, otrzymaliśmy w końcu książkę, która opisuje spory szmat czasu, od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku po współczesność, a której głównym bohaterem nie jest jedynie narrator, ale przede wszystkim jego pasja i miłość do żeglarstwa.

„Krzysztof Baranowski „Samotny żeglarz”
Fundacja Szkoła pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego
Solec 180, 05-532 Baniocha
Wydanie II
Warszawa 2011
TYP: a3
0 0
Komentarze