TYP: a1

Cyklady Południowe, część 1

piątek, 20 kwietnia 2012
Piotr Kasperaszek

Port Karavostasi – widok z lądu
Cyklady są najbardziej malowniczą i najczęściej odwiedzaną grupą wysp w Grecji. Olśniewająco białe domy, kręte brukowane uliczki, kościoły z błękitnymi kopułami, wiatraki na wzgórzach oraz zachwycające plaże z krystalicznie czystą wodą – to idylliczne wyobrażenie greckiej wyspy. Nic więc dziwnego, że z roku na rok pojawia się tu coraz więcej polskich żeglarzy.


Pływając po Zatoce Sarońskiej, żeglarze z tęsknotą spoglądają na majaczące w oddali szczyty Cyklad. O żeglowaniu po tym akwenie marzą wszyscy. Po zdobyciu doświadczenia na Morzu Jońskim i w Zatoce Sarońskiej następnym etapem żeglowania w Grecji są najczęściej właśnie te wyspy. Pływanie po tym rejonie, szczególnie w okresie letnim, to jednak wyższy poziom sztuki żeglarskiej. Dzieje się tak za sprawą meltemi, wiatru wiejącego od czerwca do września. Występuje on w części północnej Cyklad głównie z N i NE, a w części południowej z N i NW. Wiatr ten kształtuje klimat archipelagu, bez niego, z powodu wysokich temperatur, życie byłoby tam nie do zniesienia. Meltemi pojawia się przed południem, osiągając w ciągu dnia siłę 4–6°B i słabnie wieczorem. Zdarza się jednak, że osiąga siłę ponad 8°B, nie zmienia się przez kilka dni i wieje również nocą, powodując duże, często ponad 4-metrowe fale. Przy stałym i silnym wietrze należy szczególnie uważać w wąskich przejściach pomiędzy wyspami.

Łódź rybacka w typowych greckich barwach


Przedstawione powyżej warunki powodują, że akwen ten jest trudny i nieprzewidywalny. Dlatego też, planując czarter na Cykladach warto wziąć większy jacht niż w Zatoce Sarońskiej, z góry zaplanować trasę i dość rygorystycznie ją realizować. Nie ma problemu, jeśli silne meltemi pojawi się na początku rejsu, wystarczy zmienić trasę i zamiast na Cyklady popływać znów po Zatoce Sarońskiej. Jeśli jednak meltemi złapie nas już na wyspach, pojawia się kłopot. Jacht powinien zostać zdany w terminie, gdyż koszty wynikające ze spóźnienia są bardzo wysokie, a należy pamiętać, że firmy czarterowe bardzo często zabraniają wychodzenia z portów przy sile wiatru pow. 6°B. Oczywiście, jest to czarny scenariusz, najczęściej meltemi wieje z normalna siłą. Pamiętam rejs z Paros do Aten, pod koniec czerwca, kiedy wiatru była jak na lekarstwo i prawie cały czas płynęliśmy na silniku. Jednak planując rejs po Cykladach, należy koniecznie uwzględnić ten dominujący tu wiatr i zgodnie z zaleceniami firm czarterowych zaplanować tak powrót, żeby bez względu na warunki pogodowe zdążyć wrócić do bazy.

Na miejsce startu na ten akwen warto wybrać Lavrio (opisałem tą miejscowość w artykule o Zatoce Sarońskiej), odpada wtedy prawie 50 Nm, które trzeba pokonać, płynąc z Aten. Z Lavrio na pierwszą wyspę Cyklad – Kea – jest tylko ok. 15 Nm. Bazy firm czarterowych mieszczą się też na wyspach Paros i Syros, więc można rozpocząć rejs także z tych portów. Na obie wyspy można dotrzeć promem z Pireusu lub samolotem z Aten. Połączenia promowe dostępne na stronach internetowych www.greekferries.gr lub www.ferries.gr. Wewnętrzne połączenia lotnicze oferują: Aegean Airlines http://en.aegeanair.com i Olimpic Airways www.olympicair.com. W sezonie wakacyjnym na Paros można znaleźć też bezpośrednie połączenie czarterowe z miast europejskich (wg danych na rok 2012 z Polski jeszcze nie). Idealnym rozwiązaniem do żeglowania po Cykladach jest rejs „one way”, normalnie dostępny za dopłatą, jednak zdarzają się też oferty specjalne i warto z takich skorzystać.

Cyklady – archetyp śródziemnomorskiego raju

Nazwa Cyklady (Kiklades, Kyklades) pochodzi od kształtu pierścienia („Kyklos” – koło), jakim wyspy otaczają świętą wyspę – Delos. Cyklady są

Folegandros Chora – główna uliczka
najbardziej malowniczą i najczęściej odwiedzaną grupą wysp w Grecji. Olśniewająco białe domy, kręte brukowane uliczki, kościoły z błękitnymi kopułami, wiatraki na wzgórzach oraz zachwycające plaże – to idylliczne wyobrażenie greckiej wyspy. Archipelag składa się z 2200 wysp, wysepek i wyłaniających się z morza skał, z których 148 zasługuje na miano wyspy, a tylko 33 są zamieszkane. Niektóre z nich pozostają dziewicze, inne to popularne letniska i są doskonałym miejscem na wakacje dla miłośników słońca i morza, ale także nocnych rozrywek, których nie brak na Mykonos i Ios. Cyklady to w większości wyspy skaliste, z wyjątkiem Andros, Kea i Naksos, porośniętych lasami i bujną zielenią, która wypełnia doliny. Wyspy te znane są przede wszystkim z plaż oraz białych miasteczek na szczytach klifów, skąd roztaczają się zachwycające widoki. Najsłynniejszym z nich jest Thira i Oia na Santorini. Mykonos i Ios znane są ze swych plaż, ale równie piękne piaszczyste wybrzeża mają Milos, Folegandros i Amorgos. Atmosfera wysp jest różnorodna: niektóre, jak Sikinos, Anafi lub Folegandros, są spokojne i tradycyjne, inne, jak Ios, Mykonos czy Santorini, oferują typowo turystyczne atrakcje i nocne rozrywki.

Na Cykladach nie brak też zabytków przeszłości. Do najwspanialszych zaliczane są ruiny starożytnego Delos i Akrotiri na Santorini. Zgodnie z grecką mitologią Cyklady stworzył Neptun, zamieniając nimfy, które go rozzłościły, w wyspy. Cyklady zostały zasiedlone bardzo wcześnie, już w neolicie (6000–2300 lat p.n.e.) wyspy były kolebką wspaniałej, starszej niż minojska cywilizacji. Z okresu tego pochodzą odnalezione w osadzie Kefala na wyspie Kea i przede wszystkim na wyspie Saliangos, leżącej pomiędzy Antiparos a Paros figurki postaci ludzkich i inne znaleziska. 2000 lat p.n.e. Cyklady zostały zajęte przez władców minojskich, a na Milos i na Santorini założono kolonie. Po upadku kultury minojskiej (wywołanej wybuchem wulkanu na Santorini) wyspami władali po kolei: Mykeńczycy, Persowie, Macedończycy, Rzymianie, Wenecjanie i Turcy. Cyklady służyły też przez wiele lat jako

Urokliwy porcik
miejsce schronienia dla piratów, którzy przy okazji łupili też mieszkańców. Najokrutniejszy z nich Khaireddin Barbarossa, do dziś uznawany jest za sprawcę najgorszych masakr i zniszczeń, jakich wyspy kiedykolwiek doświadczyły.

Pomimo tego, że wyspy należą do jednego archipelagu i leżą blisko siebie, każda z nich jest inna. Ich piękno i bogata historia uniemożliwiają opisanie całego akwenu w jednym artykule, podzieliłem go więc na dwie części. Propozycji tras jest bardzo dużo, a ze względu na odległości, najlepiej zaplanować rejs dwutygodniowy. Nie chcę powielać informacji, które zawarte są w locjach. Najpopularniejszy podręcznik, czyli „Greek Waters Pilot” oraz mapy są obowiązkowym wyposażeniem każdego czarterowego lub prywatnego jachtu i tam należy szukać podstawowych informacji nawigacyjnych. Mój artykuł ma na celu zainteresowanie was tym regionem, ma służyć pomocą w planowaniu i przygotowaniu trasy. Chciałem też podzielić się z wami moimi informacjami o tym akwenie. Pływam tu od 12 lat, ostatnio bardzo intensywnie i staram się, aby przedstawione tu informacje były sprawdzone i jak najaktualniejsze. Proszę jednak pamiętać, że Grecja pomimo kryzysu, rozwija się, porty są rozbudowywane, budowane są nowe mariny, więc nie wszystkie informacje (pomimo dołożenia wszelkich starań) są aktualne.

IOS (z greckiego „Ίος” lub “Νιό ς”) – wyspa Homera

Następna wyspa archipelagu Cyklad to Ios, niegdyś ulubione miejsce pobytu europejskich hipisów, później młodzieży. Jej powierzchnia wynosi 109 km², długość wyspy to ok. 18 km, a szerokość niecałe 10 km, linia brzegowa ma ok. 80 km, a ludność liczy prawie 2000 osób. Jest kilka teorii, skąd wzięła się nazwa wyspy. Pierwsza mówi, że nazwa Ios pochodzi od plemienia „Iones”, które zamieszkiwało kiedyś wyspę. Zgodnie z inną wersją, nazwa wyspy

Ios – przy kei
wywodzi się ze słowa „Iion” ( Fenicjanie określali tak stertę kamieni) i w końcu ostatnia, najbardziej prawdopodobna – Ios wziął swą nazwę od słowa „Ionu” (fiołek), które wiosną kwitną na wyspie. Na wyspie jest grób Homera, który płynąc z Samos do Aten wg legendy zmarł właśnie tu. Inne źródła mówią, że z wyspy pochodzi matka autora „Iliady” i „Odysei”, jednak historycy i literaturoznawcy uważają, że jedna i druga wersja jest mało prawdopodobna. Pomimo braku dowodów na to, że grób Homera jest autentyczny, miejsce to odwiedzają rokrocznie tysiące turystów. Wyspa jest ulubionym miejscem odpoczynku młodzieży z całej Europy. Jeśli szukacie ciszy i spokoju, to zdecydowanie nie tutaj. Młodzież bawi się wszędzie w klubach, dyskotekach i na plaży do samego rana. Ios stara się zmienić swój wizerunek, chce stać się wyspą dla bogatszych turystów. Bardzo popularne nocowanie na plaży jest w tej chwili zabronione i zakaz jest konsekwentnie egzekwowany.

Port w Ios jest dość duży, mieści się tu kilkanaście jachtów. W głębi portu są mooringi, jest woda, prąd i paliwo (na telefon). W samym porcie 2 supermarkety, poza tym tawerny i cafe. Jeśli nie ma miejsca w porcie, można stanąć alongside wzdłuż falochronu osłaniającego mały port rybacki (za falochronem wewnątrz małego portu płytko). Stojąc w tym miejscu, należy uważać na fale, wywoływane przez przypływające naprzeciwko promy (konieczna podwójna ilość odbijaczy na burcie). Po zacumowaniu łódki warto udać się na Chore, można tam dojść pieszo (drogowskazy wskażą drogę) lub dojechać autobusem. Na Chorze piękne, wąskie uliczki, sklepiki, tawerny, galerie, kafejki i piękny widok na zatokę.

Ios – widok na port


Poza sezonem warto zobaczyć plażę Mylopotas 3 km od Chory (w sezonie tłumy ludzi), można stanąć też tam na kotwicy. Polecam też plażę Manganari na południu wyspy (kiedyś opanowana przez naturystów) – zdecydowanie spokojniejsza. Zatoka przy wietrze z N jest doskonałym kotwicowiskiem (uwaga na wiatry spadowe). Dobre kotwicowisko to także zatoka Tris Klises, położone ok. 1,5 Nm na NE od Manganari. We wschodniej części wyspy, w dół od Aghia Theodoti, przy wiosce Psothi leży jedna z większych na wyspie, bardzo ładna plaża. Z powodu wiejących tu silnych wiatrów, plaża jest idealna dla windsurfingowców. Ponadto plaża jest miejscem składania jaj przez żółwie Caretta caretta. Ok. 3 kilometry od plaży resztki starożytnej świątyni i kościoła Aghios Ioannis. Ponadto na wyspie warto zwiedzić muzeum archeologiczne mieszczące się w Chorze, w którym mieszczą się znalezione na Ios zbiory. Wyspa jest też miejscem pobytu znanych artystów, mieszkają tu w lecie i tworzą Helmut Kand (spędza tu lato od 28 lat), Elizza C. Wong oraz John Loukianos. Ios słynie też z wielkiej ilości świąt i festiwali, w których uczestniczyć mogą też turyści.

Milos (z greckiego „Μήλος” lub „Μῆλος„) w poszukiwaniu Wenus z Milo

Milos jest chętnie odwiedzana przez żeglarzy. Wyspa leży w południowej części Cyklad, ma pow. 151 km2 i ok. 5 tys. mieszkańców. Milos jest pochodzenia wulkanicznego, a wydobycie bogatych zasobów geologicznych (siarka, marmur) od dawna było źródłem jej dochodów. O urodzie Milos decydują fantastyczne formy skalne, dobre miejsca do nurkowania i ruiny starożytnego miasta Melos, położonego w pobliżu stolicy wyspy – Plaki. Melos

Milos Glaronissia
rozciąga się na dużym obszarze i zobaczyć można w nim pozostałości murów, rozrzucone kolumny oraz dobrze zachowany rzymski amfiteatr z pięknym widokiem na położoną w dolinie rybacką wioskę Klima. W Melos odnaleziono sławny posąg Wenus z Milo, której oryginał znajduje się w Luwrze, a gipsowa kopia w Muzeum Folkloru w Plaka. Kilometr od Plaka, w Tripiti położone są katakumby pierwszych chrześcijan, powstałe w I w n.e. Galerie w labiryncie kryją w ścianach 294 bogato udekorowane groby. Niestety, do zwiedzania jest tylko mała i nieatrakcyjna grota. W północno-wschodniej części Fylakopis, które było najprawdopodobniej jedną z pierwszych osad na Cykladach.

Milos posiada jeden z najbardziej bezpiecznych portów na Cykladach, leżący w centralnym punkcie kaldery – Adhamas. W porcie można zacumować zaraz za przystanią promową lub do nowszego pirsu – miejsca dużo. Uwaga na fale wytwarzane przez promy, warto parę razy sprawdzić kotwicę. Na kejach jest prąd i woda, którą zawiaduje obsługa portu, paliwo na telefon z autocysterny. Za postój nigdy nie płaciłem, ale czasami obsługa portu może parę euro skasować. W przypadku braku miejsca przy kei, można stanąć na kotwicy w zatoce. Miasteczko nieco hałaśliwe, ale sympatyczne. W pobliżu portu supermarket i dwa sklepy żeglarskie. Z sanitariatów można korzystać przez całą dobę na przystani promowej. W miasteczku kilka tawern, gdzie można dobrze zjeść. Przy głównej ulicy wypożyczalnie

Milos Kleftiko
samochodów i skuterów. Blisko portu (niestety) kilka klubów, w których imprezy trwają do białego rana. Wpływając do zatoki, po lewej stronie można zobaczyć najbardziej fotogeniczną wioskę wyspy, osadę Klima. Poniżej niej, nad brzegiem morza zlokalizowane są malownicze, kolorowe hangary dla łodzi.

Na południu wyspy leży znana plaża Paleochori, gdzie w zatoczce płytka woda i formacje skalne są nagrzane przez wydobywające się z pod ziemi gorące źródła. Największą atrakcją wyspy jest leżące na południu kąpielisko Kleftiko, położone wśród fantastycznie ukształtowanych skał. Miejsce to jest obowiązkowym punktem do odwiedzenia w czasie żeglowania na Milos. Głębokości w tym rejonie wahają się od 2 do 10 metrów, więc przy spokojnym morzu można rzucić tu kotwicę. Kryształowo czysta woda i piękno otoczenia zachęcają do kąpieli oraz do eksplorowania pontonem licznych jaskiń i tuneli skalnych. Zwiedzając wyspę wypożyczonym samochodem lub skuterem, warto wybrać się na plażę Sarakiniko, położoną na północnym wybrzeżu. Brzeg podobny jest do Kleftiko, a dodatkową atrakcją jest wrak statku. Na N wyspy usytuowany jest port Pollonia, który jednak nie zapewnia ochrony przed meltemi. Można tu zatrzymać się na krótko przy kei lub na kotwicy uwaga na promy pływające na Kimolos. Na N od Milos leży wyspa Kimolos z małym portem Psothi położonym w zatoce. Zacumować można do główki pirsu, ale jest bardzo mało miejsca lub stanąć na kotwicy, jednak zatoka dość kiepsko chroni przed wiatrem. Przy wiatrach z S postój w zatoce jest niebezpieczny. Na E od Kimolos leży mniejsza wysepka Poliagos, która pomiędzy nią a małą wysepką Manolonisi oferuje wygodne kotwicowisko.

FOLEGANDROS (z greckiego „Φολέγανδρος”) wyspa pokoju

Pomiędzy Milos a Santorini leży mało znana żeglarzom wyspa Folegandros. Powierzchnia wyspy to zaledwie 31 km2, a ludność liczy ok. 700 osób. Na wyspie, podobnie jak na Anafi, nie ma dużych hoteli i zorganizowanej turystyki. Docierają tu głownie żeglarze i indywidualni turyści szukający ciszy,

Folegandros – port Karavostasi
/ zdjęcia: z arch. autora
spokoju i klimatu dawnych Cyklad. Z powodu relaksującej atmosfery panującej na wyspie, używa się dla niej określenia „wyspa pokoju”. Ponoć nazwa Folegandros została nadana na cześć syna Króla Krety Minosa. Inne źródła podają, że nazwa wyspy pochodzi od słowa „Phelekgundari” (skalista ziemia), którym to mianem określali wyspę Fenicjanie lub od „Polyandros” (co oznacza wielu mężczyzn). Historia wyspy podobna jest do historii Cyklad. Wg mitologii greckiej wyspa została zamieszkana przez pasterzy pochodzących z kontynentalnej Grecji, którzy dotarli tu w poszukiwaniu żyznych łąk. W miejscowości Ano Meira mieści się muzeum lokalnego folkloru i rękodzieła. Folegandros słynie też (ponoć?) z najlepszej w Grecji mousaki, czego niestety nie mogę potwierdzić; jadłem ją tu dwukrotnie i nic wyjątkowego w niej nie znalazłem.

Jedynym portem wyspy jest położony na NE port Karavostasi, niewielki port rybacko-promowy. Zmieści się tu jakieś 10 jachtów i przeważnie nie ma problemu z cumowaniem rufą do kei. Jachty stają na zewnątrz prostopadłej do falochronu kei, głębiej za keją miejsca dla łodzi rybackich. Będąc w porcie warto udać się na wycieczkę na Chore, autobusem odjeżdżającym z przystanku przy porcie lub pieszo. Osada usytuowana jest tak jak w przypadku Sikinos na krawędzi stromego, wysokiego klifu. Port ze względu na swoje położenie nie chroni dobrze przed meltemi. Poza miejscami przy kei w zatoce można stanąć także na kotwicy. Dobre schronienie przed meltemi oferuje leżąca na S zatoka Vathy, należy tylko uważać na silne wiatry spadowe. Ciekawostką jest również fakt, że wyspa od lat znajduje się w czołówce wszelkich rankingów czystości wód. Czytałem również gdzieś, że plaże Folegandros zaliczane są wg TV Travel Chanell do 10 najpiękniejszych na świecie, niestety nigdzie nie mogłem znaleźć potwierdzenia tej informacji. Faktem jest, że plaże są ładne i co najważniejsze – puste.

W najnowszym numerze Jachtingu: ŻEGLARSTWO 10. Trzy przylądki solo przed 18-tką! - Wywiad 16. Cyklady Południowe część I - Akweny 28. Petit Tabac - żywe wspomnienia z martwej rafy - część I - Akweny 36. Zalew Soliński - Bieszczadzkie Morze 46. Rejs z Marokiem w tle - Akweny 56. Wiosna Panie Armatorze! - Porady praktyczne 62. Deską na igrzyska - RS:X - Regaty 68. Mazurek - reaktywacja - Słynne jachty 74. Prowadzenie żeglugi cz. IV - Nawigacja 82. Zadanie nawigacyjne - Rusz głową! 84. Wyspa fok - morskie życie 88. Żeglarskie przedwiośnie - Wiatr i Woda 2012 89. Targi BOAT EXPO 2012 90. Na fali - przegląd nowości 92. Szpeje, dingsy i przydasie - Deko handlu 94. Recenzje - Nowości wydawnicze i filmowe DE LUXE 96. Jacht ,,A" - Projekt Sigma SF99 104. Historia Skuterów Wodnych - Fura, skóra & komóra 110. Ekologiczne nagrody - UIM Awards Giving Gala 114. Ciekawostki ze świata - Need to know 115. Świeża bryza - Nowości rynkowe KITESURFING 116. Kitesurfer w opałach, czyli jak Jan Lisewski płynął przez Morze Czerwone - Nieudana próba NURKOWANIE 122. Nurkowy Święty Graal, czyli Raja Ampat - W płetwach po świecie 130. Pocztówka z Madery - W płetwach po świecie 138. Łodzie, drabinki, fale i prądy ,,Powierzchnia jest groźna a woda to siła" - Wypadki 140. Chorwacja z wody i ... spod wody - Nurkowanie dla żeglarzy 146. Sprzętowe co nieco - Nurkowe ABC 150. W piwnicach Florydy - Ginnie Springs
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 July

Wyruszyła śladem swojej poprzedniczki z 1957 r. (tratwa Nord) - tratwa "Nord-bis" z Kapitanem Andrzejem Urbańczykiem i zmieniającą się po drodze załogą. Po dotarciu do Gotlandii i 25 dniach żeglugi tratwa powróciła do Gdańska.
środa, 19 lipca 2006
W Gdyni rozpoczął się kolejny zlot żaglowców The Cutty Sark Tall Ship's Race.
sobota, 19 lipca 2003
Z przystani AKM w Gdańsku wyruszył niewielki (niecałe 8 m długości) jacht "Probus" z Kapitanem Jerzym Cołojewem z dwoma przyjaciółmi w rejs na Szetlandy, Wyspy Owcze; mały jacht powrócił do domu, po przebyciu około 2500 Mm w ciągu 777 godzin.
poniedziałek, 19 lipca 1971
Opuściło Świnoujście "Roztocze" z Kpt. Ziemowitem Barańskim, wychodząc w zakończony powodzeniem rejs na Wyspy Owcze.
poniedziałek, 19 lipca 1971