TYP: a1

Jacht ENERGA na mecie Transat Jacques Vabre 2013

czwartek, 28 listopada 2013
Informacja prasowa
Świstak i Gutek
Fot. Robert Hajduk
W środę, po 20 dniach zmagań na Oceanie Atlantyckim, załoga jachtu ENERGA: Zbigniew "Gutek" Gutkowski i Maciej "Świstak" Marczewski, szczęśliwie dopłynęła do portu Itajai i tym samym ukończyła prestiżowe, 11. regaty Transat Jacques Vabre. Pierwsza polska ekipa w historii tych zawodów rywalizowała w klasie IMOCA Open 60, w której zajęła 7. miejsce. Najlepszą jednostką okazał się PRB (Vincent Riou / Jean Le Cam). Z rywalizacji, kilka dni przed metą, wycofał się faworyt wyścigu Macif, który na trasie stracił maszt.

Żeglarze, którzy 7 listopada wypłynęli z francuskiego Hawru, mieli do pokonania dystans o łącznej długości ponad 5500 mil morskich. Wyścig Transat Jacques Vabre, którego trasa jest wytyczona przez XIX-wieczny, tzw. szlak kawowy, jest zaliczany do jednych z najtrudniejszych w kalendarzu regatowym. Specyfika żeglowania w zmiennych, atlantyckich warunkach przerosła w przeszłości niejednego doświadczonego zawodnika. W trakcie tegorocznej edycji spotkało to m.in. załogę teamu Macif (Francois Gabart / Michel Desjoyeaux), która na kilka dni przed metą straciła maszt i, mimo pewnego miejsca na podium, nie mogła kontynuować rywalizacji. Jacht ENERGA, dzięki wielkim umiejętnościom obu skiperów oraz zaawansowanej technologii na pokładzie, nie podzielił tego pechowego losu.

Radości z końcowego wyniku nie kryje Zbigniew Gutkowski. – Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się dotrzeć do mety w tak dobrym stylu. Mieliśmy okazję rywalizować z najlepszymi załogami świata, a przy okazji "sprawdzić" jacht ENERGA przed Barcelona World Race. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby zaprezentować się jak najlepiej i ten wynik traktujemy jako bardzo dobry prognostyk przed przyszłorocznymi regatami okołoziemskimi – powiedział na mecie Zbigniew Gutkowski.

Jak podkreślił popularny "Gutek", załogę ENERGA Sailing czeka teraz czas analiz i wyciągania wniosków, które pozwolą na osiągnięcie jak najlepszego wyniku podczas najbardziej prestiżowej imprezy przyszłego sezonu – okołoziemskich regat Barcelona World Race. – Już teraz czujemy "gęsią skórkę" na samą myśl o wyzwaniu, które czeka nas w przyszłym roku. Cieszymy się, że udało nam się zakwalifikować do tego wyścigu i zapewniam, że zrobimy wszystko, aby mocno zaakcentować swoją obecność w rywalizacji ze światową elitą – dodał "Gutek".

Na mecie w marinie Itajai, oprócz jachtów klasy IMOCA, od kilku dni cumują już jednostki typu MOD 70 i Multi 50. Z oficjalną fetą i ceremonią zakończenia 11. regat Transat Jacques Vabre organizatorzy czekają jeszcze na najlepszych w klasyfikacji Class 40, którzy spodziewani są w Brazylii za około 5 dni.

Więcej informacji znajduje się na stronach www.energasailing.pl oraz polishoceanracing.com.pl.
TYP: a3
0 0
Komentarze