TYP: a1

Bitwa o Gotland – Delphia Challenge 2018. Pod wiatr do mety

wtorek, 18 września 2018
Informacja prasowa/Milka Jung

Druga doba regat to dla większości zawodników już kurs powrotny. Czternaście z dwudziestu jachtów minęło już punkt zwrotny, czyli boję kardynalną Salvorev na północno-wschodnim krańcu Gotlandii.

Oznacza to połowę dystansu za rufą. Jednak powrót nie będzie wcale taki prosty – wiatr zmienił kierunek na południowo zachodni, a w ciągu dnia będzie skręcał dalej na południowy. Zawodnicy będą więc zmuszeni żeglować pod wiatr i wykonywać liczne zwroty, czyli mozolne „orać” morze do samej mety. O godzinie 1200 sześć jachtów pozostawało jeszcze przed zwrotem.

 

W dniu wczorajszym, po południu, rezygnację zgłosiła Honorata Wąsowicz na Rainbow. Powodem, tak jak u poprzedników, była awaria autopilota. Zawodniczka wraca, planuje wejście do portu Hel. „Na razie płynę samosterownie, na ile to możliwe, i odpoczywam” – przekazała w rozmowie z biurem regat. W nocy do Mariny Przełom w Górkach Zachodnich bezpiecznie powrócił Adrian Zadrożny (Black Out).

 

Z powodu awarii urządzenia lokalizującego Yellowbrick na trackingu nie widać rzeczywistej pozycji wczorajszego lidera regat, Jerzego Matuszaka (Dancing Queen). Ostatnia pozycja pochodzi z godziny 0230.

Dziś rano, o godzinie 0700, Jerzy w rozmowie radiowej z najbliższym rywalem, Jackiem Chabowskim (Blue Horizon), nie zgłaszał żadnych problemów i przekazywał, że żegluje spokojnie.

Ze względów bezpieczeństwa biuro regat poprosiło za pośrednictwem służb ratowniczych jednostki znajdujące się w rejonie przypuszczalnej pozycji Dancing Queen o prowadzenie wywoływania w celu potwierdzenia lokalizacji jachtu. Dyrektor regat, Krystian Szypka, tak komentuje zaistniałą sytuację:

„Od rana prowadzimy intensywne działania mające na celu alternatywne monitorowanie pozycji Dancing Queen. Takie awarie się zdarzają, bo elektronika czasami zawodzi. Jurek jest bardzo doświadczonym żeglarzem samotnikiem i płynie na bardzo dobrze przygotowanym jachcie, więc najprawdopodobniej wszystko jest OK, ale na wszelki wypadek poprosiliśmy SAR o pomoc. Obecnie w prawdopodobnym rejonie żeglugi Dancing Queen trwa jego wywoływanie drogą radiową przez wszystkie statki i stacje brzegowe. To pierwsza faza operacji. Jeżeli nie usłyszymy kapitana, to rozpoczną się poszukiwania jednostki z powietrza. Za pośrednictwem jachtów osłonowych wiemy, że ok godz. 7:00 z Jerzym rozmawiał Jacek Chabowski i wszystko było OK, może więc być tak, że zmęczony ciężką nocą żeglarz odsypia zaległości, ale musimy podejmować kolejne kroki na wszelki wypadek.”

 

Wczorajszy dzień z silnym wiatrem i falą dawał się żeglarzom mocno we znaki. Ci, którzy przechodzili za boję Salvorev, mieli szansę na odpoczynek. Poniżej cytaty z pokładów:

Kuba Marjański (Busy Lizzy):

Druga noc regeneracyjna. Można było odespać poprzednią, która była jak w pralce. Rano trochę siadło po minięciu Salvorev.”

 

Andrzej Kopytko (Opole):

„Poranek obnażył moje zmęczenie. Szczególnie dużo pracy wymagał świt, wiatr wzmagał się do 30 węzłów, a duża fala od rufy powodowała wywózki. Dopiero minięcie południowo-zachodniego cypla Gotlandii, czyli wejście między wyspę a ląd przyniosło trochę ulgi. Tam wiatr zelżał i zmienił kierunek. Można było coś zjeść i popatrzeć w prognozy pogody.”

 

Aleksandra Emche (Double Scotch):

„Poniedziałek był intensywny, zmęczenie dawało o sobie znać, cały dzień za sterem (…) Autopilot nie dawał sobie rady na dużej fali, ale teraz to on pełni  wachtę i mogę w końcu napić się czegoś ciepłego.
 Wcześniej było to ciut utrudnione. Chodzenie „na pająka po ścianach” i ustawianie pilota tak, aby nie wywiózł nas na manowce włącznie z niekontrolowaną rufą, nie należało do zadań łatwych. Teraz wszystko gra i buczy, żeglujemy dalej. Szybka regeneracja, sen, jedzenie i ciepłe, suche ubranie. (…) Wspinamy się w górę Gotlandii.”

 

Tomasz Ładyko (Odyssey):

Noc była ciężka ze względu na silny wiatr i brak opływania jachtu, ale teraz już lepiej się dogadujemy. Nie bez znaczenia było nieprzyzwyczajenie do bujania i pewne oznaki choroby morskiej. Teraz już humory w załodze dobre i gonimy peleton.”

 

 

Więcej informacji bezpośrednio z trasy na bieżąco jest zamieszczanych na profilu Facebookowym regat: https://www.facebook.com/pages/Bitwa-o-Gotland/142665052544461

 

Sponsorem strategicznym Bitwy o Gotland – Delphia Challenge 2018 – jest firma Delphia Yachts. Pozostali sponsorzy to: Eljacht, Kompas, Teknos-Oliva, Maristo.pl, Ocean Team, Henri Lloyd Polska, SailingFactory, Octopus Charter.

 

 

Tagi: regaty, Bitwa o Gotland
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 February

W Warszawie zmarł Jerzy Dziewulski, kapitan i nauczyciel żeglarstwa, wieloletni dzialacz żeglarski, autor monumentalnej książki "Wiadomości o jachtach żaglowych".
środa, 19 lutego 1997
Do Gujany dociera szalupa "Paty", kończąc samotny rejs Jacka Pałkiewicza.
środa, 19 lutego 1975
Urodził się Andrzej Skrzat, znany konstruktor jachtów żaglowych.
poniedziałek, 19 lutego 1945