TYP: a1

Zasnął na materacu, obudził się po drugiej stronie cieśniny

wtorek, 20 sierpnia 2019
Monika Frenkiel

Relaks nad morzem może mieć nieoczekiwane konsekwencje. Przekonał się o tym pewien turysta, który wypoczywał we Włoszech, na brzegach Kalabrii. A wszystko przez…dmuchany materac.

[t][/t] [s]Fot. Pixabay[/s]

Wszyscy je znamy. Dmuchane materace, często w fantazyjnych kształtach. Pizza, różowy flaming albo dmuchany pączek. Narzędzie niewinnego relaksu i bujania się na falach. Nic, tylko położyć się i zasnąć. I właśnie tak zrobił bohater naszej opowieści. 28-letni mężczyzna zrelaksował się na materacu i zasnął. Nie przewidział tylko tego, że morze to nie basen. Są tu fale i te, no, prądy… Krótko mówiąc, woda zniosła go na otwarte morze. 

 

Mężczyzna miał szczęście i czujnych przyjaciół. Ci szybko się zorientowali, że w zasięgu ich wzroku nie ma ani kolegi, ani materaca i wszczęli alarm.  Rozpoczęto poszukiwania beztroskiego plażowicza, władze portów w Mesynie, Reggio Calabria i Giola Tauro wysłały w tym celu cztery patrole ratownicze oraz helikopter. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, bo po dziewięciu godzinach znaleziono mężczyznę - okazało się, że prąd zniósł go z wybrzeży miejscowości Scilla w regionie Kalabria aż poza Cieśninę Mesyńską, która łączy wody Morza Tyrreńskiego i Morza Jońskiego.

Zdecydowanie trzeba uważać, wybierając miejsce na drzemkę.

Tagi: wakacje, materac, Kalabria
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 12 December

"Gipsy Moth IV" z Francisem Chichesterem w okołoziemskim samotnym rejsie dopłynął do Sydney, jedynego portu etapowego w tym rejsie.
poniedziałek, 12 grudnia 1966
W drodze do Grecji, w odległości ok. 80 Mm na zachód od wybrzeży Korsyki zatonął w czasie parogodzinnego sztormu s/y "Zew Morza". Załoga po ewakuacji na tratwy ratunkowe, po całodziennym dryfowaniu została uratowana przez statek bandery francuskiej.
sobota, 12 grudnia 1981