TYP: a1

Jak wybrać jacht do długodystansowej żeglugi oceanicznej?

poniedziałek, 4 października 2010
Tomasz Jabłoński

Drugi dzień wieje ósemka. Nasz jacht, 16-metrowy kecz La Boheme (Amel 53 Super Maramu 2000), stoi na kotwicy w Porto Grande w Syrakuzach. Trzyma bardzo dobrze, bo dno jest muliste, głębokość 7 m, a za burtą mamy 40 m łańcucha 12-milimetrowego z ważącą 40 kg kotwicą Rocna. Czujemy się bezpiecznie.

Po przepłynięciu ponad 20 000 Mm w ciągu ostatniej 2-letniej podróży z Australii do Europy, zastanawiam się, jak powinien być zbudowany i zaprojektowany jacht przeznaczony do żeglugi oceanicznej. W ciągu ostatnich 2 lat miałem dużo okazji, by porównać szereg konstrukcji jachtów płynących z nami tą samą trasą. Poniżej chciałbym zwrócić uwagę na sprawy zasadnicze. Kształt kadłuba, dzielność morska i szybkość.

Nowoczesne jachty z przesadnie szeroką rufą mogą mieć problemy ze stabilnością kursową i wymagają większej załogi oraz pracochłonnej obsługi w czasie żeglugi, co jest uciążliwe przy długich przebiegach. Kadłuby ze zbyt wypłaszczonym dnem są co prawda szybkie, ale mało komfortowe. Myślę, że raczej węższa rufa i zrównoważony kształt kadłuba jest dobrym kompromisem. Jacht powinien żeglować całkiem rozsądnie przy sile wiatru około 10-12 węzłów. Dlatego przestrzegam Was również przed jednostkami o bardzo dużej wyporności i pełnym kilu, ponieważ mogą one być wolne, co prowadzi do nadmiernej potrzeby używania silnika przy słabych wiatrach.

Konstrukcja kadłuba
Sztywność i solidność kadłuba jest bardzo istotna, jego połączenie z pokładem to też newralgiczny punkt (potencjalne źródło przecieków), zamocowanie kila, ilość, jakość i średnica bolców mocujących kil, jego konstrukcja (zbyt głębokie i wąskie kile łatwo się wyłamują), konstrukcja steru - wciąż uważam, że skeg to dobry pomysł, pomimo że nieznacznie spowalnia jacht i kąt, pod którym możemy żeglować na wiatr. Jeżeli mamy ster bez skegu, powinien on być wyjątkowo solidny.

Maszt i olinowanie
Projekt masztu i olinowania stalowego jest bardzo ważny. Osobiście lubię konstrukcje starszego typu, gdzie maszt jest podparty niezależnie na wysokości pierwszego i drugiego salingu (sztag wewnętrzny i bagsztagi) oraz topu masztu, co prowadzi do większej niezawodności, szczególnie kiedy jesteśmy daleko od lądu, ponieważ mamy tu pewne szanse napraw na morzu. Rutynowe inspekcje olinowania stałego uważam za konieczne. Jacht powinien mieć solidne podwięzi wantowe. Olinowanie stałe powinno być mocowane do bolców przechodzących przez maszt przez wspawane do niego rurki - to dość pewna metoda. Istotna jest możliwość stawiania żagli sztormowych na sztagu wewnętrznym. Problemy, które poruszyłem powyżej, powinny być uwzględnione przez projektanta i budowniczego jachtu, niestety nie zawsze tak jest i czasami nowe jachty, nawet dość duże, budowane są do żeglugi po spokojnych akwenach z maksymalną ilością osób na pokładzie, maksymalną ilością kajut i maksymalną objętością wnętrza. Są one przeważnie dość delikatne i przeznaczone bardziej do rekreacji, regat dookoła bojek na spokojnych akwenach, czarterów niż żeglugi oceanicznej. Nic dziwnego - wszak to największy rynek żeglarski.

Trudne zadanie
W takim razie jak wybrać odpowiedni jacht do żeglugi oceanicznej i czym powinien się on charakteryzować? Dobrze, żeby jednostka o takim przeznaczeniu cechowała się średnią wypornością i dużą dzielnością morską oraz miała dużą stabilność. Jest przyjęte, że granica stabilności (limit of positive stability) dla jachtu o średniej wyporności powinna wynosić 135-140 stopni na 8-9 m długości. W przypadku większych jednostek współczynnik ten może być niższy. Są to dane orientacyjne i uzależnione od wielu czynników, takich jak np. wyporność jachtu, wysokość wolnej burty, kształt nadbudówek itp. Sprytnie jest kierować się opinią innych użytkowników posiadających jachty o tej samej konstrukcji, którzy mają na nich doświadczenie w trudnych warunkach pogodowych. Wyruszanie na oceany jednostką o nieodpowiedniej stabilności jest mało rozsądne. Jacht powinien również charakteryzować się dużą statecznością kursową, co ułatwia na oceanie prace małej załogi. Ponadto powinien być dość szybki i zdolny do dużych przebiegów dobowych. Na przykład w dobrych warunkach La Boheme ma przebiegi od 150 do 210 Mm.


W bieżącym numerze jachtingu: str. 8. Wiatr, żagle i Bonaparte - Akweny str. 18. Chorwacja - connecting people str. 40. Ocena portów Morza Północnego - Akweny str. 76. Laminowanie dachu kabiny cz. 1 - Naprawy str. 86. Włoski styl na Zatoce Gdańskiej Baia Flash str. 48 - Prezentacja jachtu motorowego str. 78. Bezpieczeństwo na jachcie - Dzieci na pokładzie str. 112. Buggy na plaży - Buggykiting

Źródło: www.jachting.pl

TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 21 July

Zmarł Witold Bublewski, harcmistrz, wybitny działacz Ligi Morskiej i Rzecznej, nestor polskiego żeglarstwa harcerskiego, zasłużony dla morskich spraw Polski.
sobota, 21 lipca 2007
Na s/y "Nord III" w samotny rejs z zamiarem dotarcia do Japonii wyruszył z San Francisco Andrzej Urbańczyk; było to pierwsze polskie przejście północnego Atlantyku.
czwartek, 21 lipca 1977
Do Nowego Jorku na "Gipsy Moth" wpływa Francis Chichester, zajmując pierwsze miejsce w pierwszych regatach OSTAR.
czwartek, 21 lipca 1960
Został założony pierwszy w Gdańsku polski klub żeglarski pod nazwą Pierwszy Polski Klub Jachtowy; później w 1932 r. klub ten połączył się z Polskim Klubem (niesportowym, a zrzeszającym gdańskich Polaków) i przybrał nazwę Polski Klub Morski.
piątek, 21 lipca 1922
Podniesienie bandery na barku "Lwów".
środa, 21 lipca 1920