TYP: a1

Dzień, w którym słońce zaszło w południe. Rocznica bitwy oliwskiej

środa, 28 listopada 2018
Monika Frenkiel

Mówi się o niej „dzień, w którym słońce zaszło w południe”. 28 listopada przypada rocznica bitwy morskiej między flotą polską a szwedzką, nazywanej też Bitwą pod Oliwą. 

Jak Waza z Wazą
Wszystko zaczęło się od ambicji szwedzkiego władcy, Gustawa Adolfa, który chciał zrobić z Bałtyku „wewnętrzne jezioro szwedzkie”. A do tego Szwedom potrzebne było opanowanie terenów należących do Rzeczpospolitej. Dlatego Szwedzi rozbudowali flotę i niejako w formie rozgrzewki zajęli należące do Rzeczpospolitej Inflanty. 
Królem Polski był wtedy Zygmunt III, jak wiadomo, również z dynastii Wazów. Przez krótki okres był królem i Polski, i Szwecji. Jednak skonfliktował się ze szwedzkimi elitami i został pozbawiony tamtejszej korony w 1599 roku. Mimo to wciąż snuł plany odzyskania tronu w Sztokholmie. Do ich realizacji jednak potrzebna była flota, Zygmunt III tymczasem takową nie dysponował. Co ciekawe, o pomoc zwrócił się do Hiszpanii i wcale nie było to utopią, bo Hiszpania była potęgą morską, a poza tym razem z Polską reprezentowała ten sam, katolicki obóz polityczny w Europie. No a poza tym, jak pomyślał sobie sprytny król Zygmunt, jakby użył obcych wojsk przeciw Szwedom, to by nie mogli powiedzieć, że zaatakowała ich Polska, a po prostu inny Waza, czyli swojak, chce zasiąść na szwedzkim tronie. Jednak, choć podpisano nawet warunki kontraktu z wojskami najemnymi, ostatecznie do operacji nie doszło. Za to w Gdańsku rozpoczęto budowę polskiej flotylli wojennej. Pierwszy mały dwumasztowiec, „Żółtego Lwa”, zwodowano w 1622 roku. Wkrótce przyszła pora na następne jednostki. Pracami kierował ekspert ze Szkocji, Jakub Murray.


Dajcie mi pretekst
Oczywiście Szwedzi nie przegapili, że w Gdańsku dzieje się coś nie do końca po ich myśli. Na redę gdańskiego portu wpłynęła szwedzka flotylla – 21 okrętów, a na pokładzie jednego z nich sam Gustaw Adolf. Pikanterii sytuacji dodał fakt, że w Gdańsku też przebywał Zygmunt III. Szwedzi zablokowali Gdańsk, wymuszając na mieście, znanym ze swojej niezależności pewne działania. Gdańszczanie nacisnęli z kolei na Zygmunta, który budowę okrętów przeniósł do Pucka. A Gustaw Adolf wykorzystał fakt, że Rzeczpospolita budowała okręty, do przygotowania „ataku wyprzedzającego”. 
Na przełomie czerwca i lipca 1626 roku desant szwedzkiej armii wylądował w Piławie, po czym Szwedzi uderzyli na Pomorze Gdańskie, blokując Gdańsk i przerywając żeglugę na Wiśle. Wtedy okazało się, że polska flota, choć niewielka, się przyda. 

 

Flota kontra flota
Szwedzka flota liczyła wtedy 49 okrętów wojennych i około 150 transportowych. Dowodzona przez holenderskiego admirała Arenda Dickmanna polska flotylla operująca z Gdańska atakowała małe szwedzkie konwoje, nie podejmując jednak walki z większymi siłami. Jednak jesienią 1627 roku blokada portu gdańskiego stała się dla Szwedów mocno kłopotliwa. Brakowało żywności i piwa, wśród załóg szerzyły się choroby na czele ze szkorbutem. Marynarze z powodu braków w zaopatrzeniu musieli pić słoną wodę morską. Admirał Nils Stiernsköld miał wycofać okręty do Szwecji na początku grudnia Jednak Dickmann dowiedział się o kiepskiej sytuacji Szwedów i postanowił wykorzystać sytuację. 23 listopada podjęto decyzję o ataku i zaatakowano trzy dni później. 
Pierwszy atak był nieskuteczny, ale Polacy się nie poddawali. Kolejną próbę podjęto 28 listopada. Około godziny szóstej rano zauważono w Gdańsku sześć okrętów szwedzkich płynących od strony Helu. Flotylla, z około 700 marynarzami i żołnierzami na pokładach, dysponowała w sumie 140 działami. Na ich spotkanie wypłynęły polskie okręty – było ich 10, dysponujących łącznie 175 armatami. Na pokładach znajdowało się 390 marynarzy i 770 żołnierzy. Na czele znajdował się „święty Jerzy”, z kapitanem Dickmanem na pokładzie. 

 

Bitwa

Wiatr sprzyjał Polakom. Szwedzki dowódca, Nils Stiernsköld był zaskoczony atakiem. Ustawił swój okręt flagowy „Tigern” dziobem do zbliżającego się „Świętego Jerzego”. Oba galeony oddały wystrzały z armat; kula z „Tigerna” ugodziła w przód trójmasztowca Dickmanna. Trafienie nie było groźne i po chwili „Święty Jerzy” zbliżył się już do wroga na odległość strzału z ręcznej broni. Wkrótce okręty się zwarły i polscy żołnierze zdobyli przewagę. Za „Tigernem” pojawiła się polska  „Panna Wodna”, dodatkowo kierując na niego ogień. „Tigern” został zdobyty, jednak w salwie oddanej przez inny szwedzki okręt, „Pelikanen”, zginął Dickmann. W potyczce z Polakami bez szans był także drugi okręt Szwedów, „Solen” wysadzony na koniec przez własnego szypra. To od niego właśnie wzięło się powiedzenie, że „był to dzień, w którym słońce zaszło w południe” (solen znaczy słońce)
Bitwa, którą potem nazwano bitwą pod Oliwą zakończyła się zdecydowanym polskim zwycięstwem. Zniszczono jeden szwedzki galeon, jeden uszkodzono i jeden zdobyto. Zabito 160 marynarzy i żołnierzy wroga, a 100 wzięto do niewoli. Polacy mieli dwa galeony poważnie uszkodzone i 60 zabitych. Jednak w walce polegli obaj dowódcy flotylli – Dickmann i Stiernsköld.
Bitwę pod Oliwą przedstawiano jako znaczące zwycięstwo. Owszem, było znaczące, ale głównie ze względów moralnych i propagandowych - udowodniono, że polska flota może pokonać szwedzką. Wzmocniła się też pozycja władzy królewskiej wśród mieszczaństwa gdańskiego. Prawda jest taka, że sama bitwa nie miała większego znaczenia dla przebiegu wojny. 
.

 

Tagi: Bitwa, Gdańsk, Szwedzi
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 June

Wodowanie nowego trimarana "IDEC" dla Francisa Joyona.
wtorek, 19 czerwca 2007
Rehabilitacja Mariusza Zaruskiego.
poniedziałek, 19 czerwca 1989
Blisko Salcombe Harbour wchodzi na mieliznę "Herzogin Cecile".
piątek, 19 czerwca 1936
Na redzie portu gdyńskiego stanął, zakupiony ze składek społeczeństwa żaglowiec "Dar Pomorza".
czwartek, 19 czerwca 1930
Urodziła się Teresa Remiszewska-Damsz, była pierwszą Polką, a czwartą kobietą na świecie, która samotnie przepłynęła Atlantyk. W 1972 r. wzięła udział w regatach OSTAR, wcześniej odbyła pierwszy samotny rejs po Bałtyku na s/y "Zenit".
wtorek, 19 czerwca 1928
W holenderskiej stoczni GM Muller zwodowano trzymasztowy szkuner "Vlissingen", późniejszą "Iskrę", statek szkolny Polskiej Marynarki Wojennej.
wtorek, 19 czerwca 1917
Nieopodal Bacon Island Bar na mieliznę wchodzi "Flying Cloud".
piątek, 19 czerwca 1874
Wodowanie "Sovereign of the Seas" - największego klipra zbudowanego przez J. W. Griffithsa i McKaya - słynnych budowniczych kliprów herbacianych.
sobota, 19 czerwca 1852