TYP: a1

Z cyklu Gdzie na czarter jachtu: Polska

niedziela, 25 sierpnia 2019
Monika Frenkiel

Pewnie od dawna się zastanawialiście, dlaczego w tym cyklu przedstawiamy Wam różne egzotyczne miejsca, a nie pisaliśmy dotąd o...polskim wybrzeżu. No cóż, pewnie dlatego, że szewc bez butów chodzi. A i trochę także dlatego, że z naszych doświadczeń wynika, że czarter jachtu w Polsce wciąż wiąże się z ryzykiem. Zdarzają się armatorzy nieuczciwi i bywa, że przyjeżdżając na miejsce dostajemy łódkę nie taką, jak chcieliśmy, w znacznie gorszym stanie, albo jest ona nie w tym porcie, albo, co gorsza, nie ma jej i nie będzie. Wybierając się więc nad Bałtyk, bądźcie ostrożni i dokładnie sprawdźcie waszego czarterującego. Albo zadzwońcie do nas, w naszej bazie znajdują się tylko ci, którzy gwarantują jakość usług.

Ale do rzeczy. Bałtyk znany jest jako morze kapryśne i choć niewielkie – trudne, właśnie ze względu na swoją nieprzewidywalność. Nie trzeba jednak wypływać daleko, żeby posmakować jego piękna, a przy okazji zobaczyć interesujące zakątki polskiego wybrzeża. Wybrzeże to ma ponad 400 metrów długości a my tym razem skupimy się na Zalewie Szczecińskim oraz wodach okolicznych, czyli Cieśninie Dziwnej i Zalewie Kamieńskim, jeziorach Wicko Wielkie i Małe i Roztoce Odrzańskiej. To piękne tereny, których część wchodzi w skład Wolińskiego Parku Narodowego.

 

Zaczniemy od wizyty w Nowym Warpnie, jednej z najmniejszych (pod względem liczby ludności miast w Polsce). Dlaczego warto tu zajrzeć? Bo miasteczko ma bardzo bogatą historię. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1184 roku. W latach 30 ubiegłego wieku była to popularna miejscowość turystyczna. Warno przyłączono do Polski w 1945 roku a miejsce rdzennej ludności, wywiezionej do Niemiec, zajęli repatrianci. W latach 90. XX wieku kwitł tu przygraniczny handel, co nie pozostało bez wpływu na tutejszy port (dziś wielkie targowisko już nie istnieje a port i przejście graniczne stoją nieużywane). Niemniej jednak Nowe Warpno to miasteczko ładne i czyste, z trochę senną atmosferą, a ciekawostką jest „Aleja żeglarzy”, ulica wiodąca od pirsu do centrum, z tabliczkami upamiętniającymi kilku znanych polskich żeglarzy. Najcenniejszym zabytkiem jest ratusz z 1697 roku i okazały kościół z XVI wieku.

 

W naszej drodze pewnie też zahaczymy o Trzebież, port rybacki, rekreacyjny i frachtowy, miasto uznawane za kolebkę polskiego żeglarstwa, ze słynnym Centralnym Ośrodkiem Żeglarskim, doprowadzonym do upadku i obecnie odbudowywanym.

 

Na jeziorze Wicko Wielkie odwiedźmy Lubin. Znajdują się tu ruiny najstarszej i największej na terenie przedwojennych Niemiec fabryki cementu, ale ważniejsze jest klifowe wybrzeże i grodzisko, czyli pozostałość po osadzie z czasów wczesnego średniowiecza. Roztacza się stąd przepiękny widok na Zalew Szczeciński, jezioro i archipelag kilkudziesięciu wysp tzw. wstecznej delty Świny.

 

Jeśli chodzi o Cieśninę Dziwną, mieści się tutaj absolutny turystyczny must see, czyli Wolin. Osada z wczesnego średniowiecza, wówczas ważny port, ośrodek handlowy, kulturalny i stolica prasłowiańskiego państwa Wolinian. Tutejsi mieszkańcy z powodzeniem opierali się najazdom rozmaitych chętnych – od Wikingów do Piastów, ulegli w końcu Mieszkowi I w 967 roku a w okresie panowania Bolesława Krzywoustego Wolin stał się polskim lennem (i był wtedy najpotężniejszym portem Bałtyku). W XII wieku kilkakrotnie spustoszony przez Duńczyków Wolin stracił na znaczeniu na rzecz Kamienia Pomorskiego. W czasie II wojny światowej zniszczony w 70 procentach. Dziś niestety zdominowany przez architekturę tzw. prl-owską, z nielicznymi bardziej stylowymi obiektami. Podczas budowy tutejszego basenu jachtowego znaleziono ślady umocnień portowych z X i XI wieku i niezwykle bogaty zbiór reliktów dokumentujący życie Wolinian – część jest prezentowana w tutejszym ratuszu. W Wolinie znajduje się ciekawy skansen Słowian i Wikingów na wyspie Wolińska Kępa, z 30 replikami chat i warsztatami rzemieślniczymi, w których odbywają się pokazy. W pierwszy weekend sierpnia odbywa się tutaj zawsze „Festiwal Wikingów”.

 

Naszą wycieczkę kończymy w Kamieniu Pomorskim, mieście, którego historia sięga IX wieku. To tutaj po upadku Wolina w XII wieku nastąpił rozkwit – głównie dlatego, że przeniesiono tutaj biskupstwo. W 1876 roku odkryto tutaj źródła solankowe, a miasto stało się uzdrowiskiem. Miasto mocno zniszczone podczas zdobywania go przez Armię Czerwoną, potem odbudowano z niewielką dbałością o dawny układ urbanistyczny typową blokową zabudową. Dziś miasto ma status uzdrowiska i jest popularną miejscowością letniskową, ze Starym Miastem wpisanym do rejestru zabytków. Z historycznych budowli zachowała się bazylika katedralna z XII wieku gotycki ratusz miejski i Brama Wolińska (dziś jest tam prywatne muzeum kamieni).

 

Jeśli interesuje Was czarter jachtów na Bałtyku, piszcie na info@tawernaskipperow.pl

Tagi: czarter jachtu, Bałtyk
TYP: a3
0 1
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 20 October

Z Southampton w rejs dookoła świata ze wschodu na zachód wystartował Chay Blyth na "British Steel"; po 292. dniach rejsu i opłynięciu Przylądka Horn ze wschodu na zachód, Blyth 6 sierpnia 1971 roku powrócił do Anglii.
wtorek, 20 października 1970
Odbyło się pierwsze po II wojnie zebranie Ligi Morskiej.
piątek, 20 października 1944
Zwodowano jacht "Farys" dla Erwina Webera, pierwszego polskiego żeglarza samotnika.
niedziela, 20 października 1935