TYP: a1

Kapitan Mariusz Koper oraz kapitan Cezary Bartosiewicz odebrali Nagrodę im. Kapitana Leszka Wiktorowicza

poniedziałek, 25 marca 2019
Informacja prasowa

Kpt.  Mariusz Koper, skipper i armator s/y Katharsis II odebrał Nagrodę im. Kapitana Leszka Wiktorowicza, zaś kpt. Cezary Bartosiewicz odebrał Nagrodę Specjalną im. Kapitana Leszka Wiktorowicza. Uroczystość odbyła się w Warszawie.

Na południe od 60 stopnia to jest już „na samym dole”. Te mrozy, ta zima kiedyś bardzo mnie ciągnęły. Zazdroszczę laureatowi, że tam był. Nagroda imienia mojego ojca została ustanowiona, bo był wyjątkowym człowiekiem. Cieszę się, że to właśnie tegoroczni laureaci ją otrzymają – witając gości uroczystości powiedział kpt. Mariusz Wiktorowicz, przewodniczący kapituły nagrody, syn Patrona.

 

Udział Gdyni w tej nagrodzie od początku nie podlegał dyskusji. Kryteria jej przyznawania to nie tylko niezwykły wyczyn, ale także propagowanie żeglarstwa. A dla polskiego żeglarstwa to był doskonały rok, dzięki czemu kapituła miała w czym wybierać. Wierzę, że nasz werdykt jest najlepszym z możliwych – powiedziała Joanna Zielińska, członkini kapituły nagrody, Przewodnicząca Rady Miasta Gdyni.

 

Kpt. Mariusz Koper został uhonorowany za zaplanowanie i pokierowanie wyjątkową wyprawą żeglarską, której podstawowym celem było pierwsze w historii światowego żeglarstwa okrążenie Antarktydy w rejsie non-stop i tylko pod żaglami, oraz wykonanie antarktycznej pętli po przybrzeżnych morzach kontynentu, czyli na południe od 60 stopnia szerokości geograficznej południowej. Rejsem ustanowiono rekord, wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii "Pierwsze okrążenie Antarktydy jachtem żaglowym po wodach antarktycznych - na południe od 60 stopnia szerokości geograficznej południowej".

 

Pierwsi przechodzą do historii. Ci pierwsi wyznaczają drogę. Za pierwszymi idą następni. To dla nas wielki zaszczyt móc wręczać nagrodę pierwszym. I takim Pierwszym jest właśnie nasz laureat – powiedział w laudacji Waldemar Heflich, członek kapituły nagrody, red. nacz. miesięcznika „Żagle”.

 

Ten rejs przysporzył mi bardzo dużo satysfakcji. To była najtrudniejsza wyprawa w moim życiu. Pokazaliśmy nią, że my Polacy potrafimy coś wielkiego zaplanować, zrobić i doprowadzić do końca. Kiedyś, na początku mojego pływania pokochałem morze, żeglowanie i zimne klimaty. Kiedy pierwszy raz moja noga stanęła na Spitsbergenie wiedziałem, że w te zimne klimaty będę wracać – mówił tuż po odebraniu nagrody kpt. Mariusz Koper. Zadeklarował także, że kwotę pieniężną nagrody przeznaczy na cele związane z propagowaniem polskich tradycji i osiągnięć żeglarskich. 

 

Nagrodę Specjalną im. Kapitana Leszka Wiktorowicza otrzymał kpt. Cezary Bartosiewicz. Kapituła uhonorowała go za autorstwo i realizację programu „Kurs na Horn” – szeroko zakrojonej inicjatywy edukacyjnej dla młodzieży gimnazjalnej i licealnej (wzięło w niej udział ponad 10 000 osób), łączącej edukację i wychowanie morskie, zakończonej udziałem laureatki w rejsie wokół przylądka Horn.

 

Dziękuję tym, którzy mnie nominowali, ponieważ okazało się, że trafiliśmy z naszym programem dla młodzieży tam, gdzie powinniśmy. Jak mówił kpt. Leszek Wiktorowicz, żeglarstwo to nie jest indywidualna kwestia, to sprawa zespołowa. Dziękuję samorządowcom, którzy nam zaufali, bez nich ten program by się nie odbył. Przez trzy lata zrobiliśmy wspólnie kawał dobrej roboty – dziękował kpt. Cezary Bartosiewicz.

 

Nagrodę przyznała kapituła w składzie:

  • Mariusz Wiktorowicz, syn Kapitana (przewodniczący Kapituły)
  • Mira Urbaniak, Bractwo Kaphornowców                                                  
  • Marek Brągoszewski, Bractwo Kaphornowców
  • Joanna Zielińska, Przewodnicząca Rady Miasta Gdyni  
  • Marek Łucyk, Wiceprezydent Gdyni
  • Waldemar Heflich, Press Club Polska; red. nacz. miesięcznika „Żagle”
Tagi: nagroda, Leszek Wiktorowicz
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 19 August

Call of the Ocean rozpoczęty
sobota, 19 sierpnia 2017
Rozpoczęcie drugiego rejsu Henryka Jaskuły na "Darze Przemyśla"
niedziela, 19 sierpnia 1984
Na jachcie "Pacific" wyruszył z San Francisco Bernard Gilboy z zamiarem dotarcia samotnie do Australii; wycieńczonego żeglarza zdjęto z pokładu jachtu niedaleko australijskiej wyspy Bird, po przebyciu 6500 mil i po 164 dniach rejsu
sobota, 19 sierpnia 1882