TYP: a1

Po co nam pistolet na wodę?

czwartek, 24 marca 2022
Hanka Ciężadło

Jeśli przypadkiem pożeglujecie kiedyś w okolice Wenecji, nie zapomnijcie zabrać ze sobą pistoletu na wodę. Najlepiej pomarańczowego. Serio-serio. No, chyba że zatrzymacie się w jakimś hotelu — wówczas dostaniecie taką „broń” za darmo.

Wenecja bez ptaków? Nigdy w życiu!

Świat dzieli się na ludzi, którzy uwielbiają gołębie (do ich miłośników należał np. Nikola Tesla) oraz takich, co nazywają je latającymi szczurami. Tak się składa, że w Wenecji dominują przeciwnicy pierzaków, którzy przez ostatnie lata robili, co mogli, by zmniejszyć gołębią populację. I cóż, udało się. Chociaż jakby nie do końca.

Każdy, kto choć raz odwiedził Plac Świętego Marka, wie, że gołębi raczej na nim nie brakuje. Urzędnicy miejscy nie są jednak szczególnie zachwyceni tym stanem rzeczy, dlatego już dawno wypowiedzieli ptakom regularną wojnę, dodając do karmy środki antykoncepcyjne, zabijając osobniki podejrzane o chorobę oraz zniechęcając turystów do karmienia pierzaków. Warto przypomnieć, że od 2008 roku grozi za to mandat w wysokości 700 euro. W efekcie wszystkich tych działań populacja gołębi rzeczywiście nieco się zmniejszyła. Urzędnicy zapomnieli jednak, że natura nienawidzi próżni.

Jak nie gołębie, to...

...mewy, oczywiście. Równie bezczelne, ale znacznie większe i w dodatku zbrojne w pokaźne pazury oraz dziób. Co więcej, mewy zupełnie nie boją się ludzi i potrafią ze sobą współpracować, co prowadzi niekiedy do scen rodem z „Ptaków” Hitchcocka.

Ataki mew na turystów stały się w Wenecji tak powszechne, że doczekały się już własnej nazwy – magoghe. Ptaki potrafią nie tylko domagać się okruszka, a najlepiej całej kanapki, ale nawet dokonać czynnej napaści w celu przechwycenia smakołyku. Dodajmy, że napaść zwykle jest udana, bo większość ludzi nie spodziewa się ataku lotniczego i kiedy pada jego ofiarą, po protu upuszcza jedzenie na ziemię. 

Mamma mia, i co teraz?

Dobre pytanie. Jak podaje ANSA, czyli L’Agenzia Nazionale Stampa Associata – włoska agencja informacyjna, kilka weneckich hoteli zaczęło walczyć z mewimi napaściami, rozdając swoim gościom... pistolety na wodę, którymi mają strzelać do ptaków pikujących w celu przechwycenia pizzy czy innego smacznego kąska. Wydaje się to niedorzeczne, a wręcz dziecinna, ale podobno funkcjonuje całkiem dobrze. Na razie. 

Jak powiedział Paolo Lorenzoni, dyrektor hotelu Gritti w pobliżu Canal Grande: „Pistolety naprawdę działają. Są też w kolorze pomarańczowym, czego te ptaki nie lubią”. Kto wygra tę wojnę? Zobaczymy, ale stawiamy raczej na ptaki.

 

Tagi: Wenecja, Italia, mewy, ciekawostki
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 4 marca

Na warszawskim cmentarzu pożegnano Kpt. Jana Kolańskiego, doświadczonego i znanego działacza oraz instruktora żeglarstwa, byłego kierownika wyszkolenia żeglarskiego ośrodka w Trzebieży i wieloletniego egzaminatora Centralnej Kapitańskiej Komisji Egzaminac
poniedziałek, 4 marca 2002
Rozpoczęto budowę żaglowca "Dar Młodzieży", który wkrótce miał zastąpić wysłużony "Dar Pomorza".
środa, 4 marca 1981
Urodził się Bolesław Kowalski, jeden z największych polskich żeglarzy, m.in. prowadził wyprawę na s/y "Śmiały" do Ameryki Południowej, wyprawę "Koral" na Morze Czerwone, dzisiaj senior żeglarstwa polskiego, autor wielu artykułów umieszczanych w prasie żeg
niedziela, 4 marca 1928
Zmarł Georgij Siedow (ur. w 1877 r.), rosyjski żeglarz i hydrograf, badacz Arktyki, w latach 1912-1914 kierował wyprawą do bieguna północnego, zmarł z wyczerpania w pobliżu Wyspy Rudolfa, 900 km od bieguna.
środa, 4 marca 1914
Urodził się Ryszard Langer, konstruktor jachtów, działacz żeglarski.
sobota, 4 marca 1893