Wczoraj rano, podczas czyszczenia kąpieliska na jeziorze Sajmino na Mazurach, wyłowiono półmetrowej wielkości ośmiornicę. Szczególnie zaskakuje fakt, że jest to zwierzę słonowodne, które nie mogło przeżyć w jeziorze. Źródło znaleziska nie jest jeszcze znane - podejrzewa się jednak, że ktoś chciał w ten sposób zażartować.
fot. wikipedia
Zagadkowy głowonóg został odnaleziony przez dwóch pracowników, którzy oczyszczali dno jeziora w Kajkowie z roślinności. Ku ich zdumieniu, podczas wyciągania narzędzia do czyszczenia z wody okazało się, że wśród naturalnej dla jeziora flory zaplątała się także - zupełnie niezwykła dla tego miejsca - ośmiornica. Od początku było pewne, że mięczak - który był już martwy podczas wyciągania - nie mógł dostać się do jeziora naturalną drogą. Ośmiornice żyją bowiem w akwenach pełnosłonych i nie są w stanie przeżyć w jeziorze.
Zwierzę nie zostało do tej pory przebadane przez weterynarza, dlatego jego pochodzenie nie jest pewne. Niektórzy przypuszczają, że ośmiornica została wyrzucona z prywatnej hodowli. Równie prawdopodobne jest jednak, że pochodzi ze sklepu spożywczego, a ktoś wrzucił ją do wody w ramach żartu. Tak czy inaczej, nie jest to pierwsze egzotyczne zwierzę znalezione na Mazurach. Z okolicznych jezior wyławiano już wcześniej piranie, a kilka lat temu w pobliskim lesie odkryto półtorametrowego aligatora.
Kpt. Katarzyna Mazurek została pierwszą kobietą na stanowisku dowódcy okrętu wojennego polskiej marynarki wojennej. Kpt. Mazurek została dowódcą ORP Lublin.
środa, 30 listopada 2016
Zmarł Juliusz Sieradzki (ur. 1912 r.), już w latach trzydziestych projektant małych jachtów mieczowych z ożaglowaniem 5, 10, 12 m2, na których wygrywał niemal wszystkie regaty. M. in. zaprojektował popularną Omegę.