TYP: a1

Jak będzie wyglądał marynarz przyszłości?

czwartek, 2 stycznia 2020
Anna Ciężadło

Początek roku to najlepszy czas, by zastanowić się, jak będzie wyglądał zawód marynarza… no, może jeszcze nie w 2020 roku, ale powiedzmy, że w ciągu najbliższych kilku czy kilkunastu lat.

Eksperci przewidują bowiem, że już w niedalekiej przyszłości dzisiejsze umiejętności ludzi morza staną się zupełnie nieprzydatne, bo wszystko zostanie raz na zawsze zautomatyzowane i przerobione na kod binarny. Serio?

[t][/t] [s]Fot. Rudy and Peter Skitterians, Pixabay[/s]

Żegnaj, legendo

Jak będzie wyglądał marynarz przyszłości? Cóż… z pewnością nie będzie to przypakowany Popeye z tatuażami. Chociaż jeśli chodzi o szpinak, to kto wie? Faktem jest, że cyfryzacja dotarła już na oceany, a globalni przewoźnicy robią wiele, by nadążyć w tym względzie za światowymi trendami.

Jeśli uda im się osiągnąć sukces, może się okazać, że nowoczesny marynarz będzie wyglądał jak przeciętny nerd: ani tężyzna fizyczna, ani kondycja, ani nawet odporność na katar nie będą mu już niezbędne, bowiem przez cały rejs nie wyjdzie ze swojej kajuty.

O ile w ogóle opuści port – w końcu są pomysły, by statki były całkowicie autonomiczne. Co więcej, bezzałogowe promy już pływają. Na razie na krótkich trasach, ale pływają. A ich kapitan siedzi sobie w porcie i dopiero w razie jakiejś awarii wysyła na miejsce żywych ludzi.

Może jednak nie będzie aż tak źle? Zresztą, czy wyobrażamy sobie, żeby elektronika zastąpiła żywego człowieka? Albo inaczej – czy fakt,  że nie potrafimy sobie tego wyobrazić, coś zmienia?

 

Powtórka z rozrywki

Prawda jest taka, że to, co obecnie dzieje się na świecie można porównać do rewolucji przemysłowej, jaka nastąpiła w XIX wieku. Mimo iż dzisiaj uważamy ją za postęp, nie zapominajmy, że dla wielu ludzi była ona prawdziwa tragedią.

Ich stanowiska pracy zostały przejęte przez maszyny, co wiązało się z masowymi zwolnieniami i zmianą stylu życia całych społeczeństw. I niekoniecznie była to zmiana na lepsze. Nic zatem dziwnego, że w wielu fabrykach robotnicy celowo siali dywersję, niszcząc piekielne maszyny, które zabierały im chleb.

Dzisiaj możemy zauważyć analogiczne zjawisko; samoobsługowe kasy w sklepach, e-urzędy czy  zastępowanie analityków z różnych dziedzin programami. Ile razy musieliście udowadniać w sieci, że nie jesteście robotem? Otóż właśnie.

Cyfryzacja ułatwia nam życie, skraca uciążliwe procedury i pozwala obcinać koszty związane z zatrudnianiem pracowników. I wygląda na to, że raczej jej nie zatrzymamy, bo dopóki będziemy po stronie konsumentów i właścicieli biznesów, będzie nam ona na rękę.

Oczywiście, istnieje też druga strona medalu - zagrożenie, że sami możemy zostać „zautomatyzowani” i zastąpieni przez program komputerowy, który się nie myli, nie miewa gorszych dni, nie potrzebuje przerwy na obiad, i tak dalej…

 

DCSA i spółka

Rozwój technologii informacyjnej i komunikacyjnej sprawił, że oficjalnie mówi się już o rewolucji informatycznej. Akademie i instytuty morskie planują w związku z tym wprowadzenie stosownych profili kształcenia, mających być odpowiedzią na coraz bardziej zaawansowane technologicznie statki.

Na tym jednak nie koniec. W kwietniu 2019 roku w Amsterdamie powstało Stowarzyszenie Digital Container Shipping Association, czyli DCSA. Zrzesza ono największych światowych armatorów, zaś jego celem jest „wprowadzenie nowych standardów technologii cyfrowej w żegludze”. Czyli automatyzacja.

Na razie w działalność DCSA włączyli się MSC (Federalna Komisja Morska Stanów Zjednoczonych), A.P. Moller - Maersk, Hapag-Lloyd i Ocean Network Express. W przyszłości mają dołączyć inni przewoźnicy.

Fakt, że środowisko po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat utworzyło wspólny front wydaje się napawać optymizmem. Z drugiej jednak strony jest ono sygnałem, iż przewoźnicy kontenerowi widzą skalę zagrożenia i jednoczą siły w obliczu przemian, których chyba… ciut się obawiają.

 

 

Tagi: marynarz, statek, automat
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 17 April

17 kwietnia zmarł Zbigniew Stosio, harcerz, żeglarz i wieloletni działacz Polskiego Związku Żeglarskiego. Miał 72 lata
piątek, 17 kwietnia 2020
Na bahamskiej wyspie Sandy Cay (około 15 mil od stolicy Bahamów, Nassau) została założona Karaibska Republika Żeglarska. Republikę założyli obecni na pokładzie polonijnego jachtu "Solidarity" żeglarze: Andrzej W. Piotrowski, Kuba Łuczkiewicz, Wojtek Minic
poniedziałek, 17 kwietnia 1995
Dominik Życki i Mateusz Kusznierewicz wywalczyli tytuł mistrzów świata w klasie Star.
czwartek, 17 kwietnia 2008
W stoczni Mag Ocea zwodowano trimaran "Fujifilm".
wtorek, 17 kwietnia 2001