TYP: a1

16 złodziejskich statków

wtorek, 19 lipca 2022
Hanka Ciężadło

Jak donosi hiszpański dziennik „El Pais”, szesnaście statków z ukradzionym przez Rosję zbożem spokojnie dostarczyło trefny towar do różnych portów świata. Co prawda wiadomości o kradnących sołdatach nikogo już nie dziwią, jednak warto zapytać, kto kupuje zrabowane dobra od złodziei? I czy przypadkiem sam nie zostaje wtedy złodziejem. O finansowaniu wojny nie wspominając.

Business is business

Ukraina nazywana jest spichlerzem świata i trzeba przyznać, że ma to swoje uzasadnienie. Skradziony Ukraińcom surowiec w obliczu zapowiedzi kryzysu żywnościowego stanowi zatem bardzo łakomy kąsek – dosłownie i w przenośni. Złym wilkiem w tej bajce są z pewnością Rosjanie, którzy rzeczone zboże ukradli. Równie ciemną postacią jest jednak ten, kto taki towar kupuje. Tym bardziej że widać jasno, iż nie ma wątpliwości, skąd on pochodzi.

Czujne oko satelity

Zdaniem dziennikarzy z „El Pais” cały paserski proceder udało się wykryć tylko dzięki zdjęciom satelitarnym. Widać na nich, że 16 statków dowiozło kradziony surowiec między innymi do Syrii, a także do kilku innych portów Morza Czerwonego i Śródziemnego. Kapitanowie jednostek doskonale wiedzieli, co transportują: statki, wbrew przepisom IMO, wyłączały sygnał lokalizacyjny, dopóki przemieszczały się po Morzu Czarnym. Był on włączany dopiero podczas zbliżania się do Bosforu. Zapewne przypadek.

Tagi: Ukraina, kradzież, zboże, wojna
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 17 August

Na "Nord IV" Andrzej Urbańczyk, w ramach przygotowań do rejsu dookoła świata, wyruszył w próbny rejs na trasie San Francisco, Hawaje i z powrotem
wtorek, 17 sierpnia 1982
W wyniku wcześniejszego zakotwiczenia w zatoce położonej w północnej części Wyspy Niedźwiedziej, a następnie dragowania kotwicy, s/y "Otago" wszedł na skały, doznał poważnych uszkodzeń kadłuba, a po ściągnięciu ze skał zatonął
wtorek, 17 sierpnia 1976
Ze Świnoujścia do Jamestown na uroczystości 350.lecia osadnictwa w Stanach Zjednoczonych wyruszył s/y "Joseph Conrad" pod dowództwem Kpt. Bogdana Dacko (oficerami w tym pierwszym polskim rejsie po odwilży 1956 r. byli znani później kapitanowie - Jerzy Sze
niedziela, 17 sierpnia 1958