TYP: a1

Pro publico et patria

poniedziałek, 3 listopada 2025
Eugeniusz Moczydłowski s/y Magnus Zaremba

Pięćdziesiąt lat temu, 8 lipca 1975 roku z nabrzeża koło Żurawia w Gdańsku wypłynął w czternastomiesięczny rejs jacht Gedania. Dziewięcioosobową załoga dowodził kapitan Dariusz Bogucki – fantasta, marzyciel, może nawet mitoman, który jednak, jak nikt inny potrafił przetłumaczyć ówczesnym władzom komunistycznym, że Polacy mają potencjał realizacji zadań ambitnych w skali nie tylko naszego wesołego socjalistycznego baraku, ale w skali globalnej. Nie ma pewności, że On sam w to wierzył, ale starczyło mu determinacji i talentów perswazyjnych, by namówić dyrekcję Stoczni Gdańskiej im. W. Lenina do zbudowania Gedanii, jak mówiło się na stoczni: „takiego małego ro-ro: rol off – rol on”. Tak upór i wiara jednego człowiek spowodowały wydarzenie, do którego reszta świata jeszcze wówczas nie dorosła. 

Gedania wpłynęła 300 mil w Przejście Północno-Zachodnie jako pierwszy żaglowiec w 70 lat po tym, jak żeglował po tym akwenie kuter Roalda Amundsena – Gjøa. Z Arktyki Gedania popłynęła do Antarktyki, by jako pierwszy statek pod polską banderą przekroczyć Południowe Koło Polarne. Nie mamy wiedzy, czy Kapitan, a tym bardziej załoga jachtu zdawali sobie sprawę ze znaczenia tego epickiego wydarzenia, pierwszego tego rodzaju od czasu historycznych wypraw polarnych, które skończyły się z wybuchem I wojny światowej. Współcześnie nikt o tym nie pamięta i tylko może garstka żeglarzy odchodzących pokoleń kojarzy nazwę jachtu i nazwisko kapitana.

To nie jest początek wielkiej historii. Zaczęło się w 1957 roku, a już 10 lat później na Spitsbergen dopłynął pierwszy w historii jacht żaglowy, polski s/y Swarożyc, pod dowództwem kapitana Wacława Liskiewicza. W 2006 roku jacht Stary przepłynął Przejście Północno-Zachodnie. Następuje eksplozja aktywności polskich żeglarzy w Arktyce i Antarktyce: wyprawy jachtów Solanus, Barlovento, Lady Dana, Katharsis II, Selma, Magnus Zaremba i wiele, wiele innych, mniej sławnych, z rzadka tylko zaznaczonych w annałach. http://www.polskiezeglarstwopolarne.pl/ Zjawisko zupełnie unikalne, nieznane nawet w krajach o nieporównywalnych z polskimi tradycjach morskich. Fenomen nie odnotowany w mediach, nie zauważony przez polityków i działaczy, totalnie nieznany społeczeństwu. Polak polarny więc wiele potrafi mimo, że z zasady nie otrzymuje wsparcia, może raczej liczyć na opór i kłody pod nogi, jest w swych szczytnych zamiarach beznadziejnie osamotniony, zdany na swoją nieprzepartą chęć zrobienia czegoś dla Polski, nie pytając co Polska zrobi z jego poświęceniem. Polacy mają prawo o tym wszystkim wiedzieć, a decydenci i animatorzy kultury i nauki mają obowiązek o to zadbać nie szczędząc sił i środków.

Dlaczego? To trywialne, oczywiste i dlatego warte przypomnienia: historia jest dla narodu kluczowa, ponieważ kształtuje tożsamość, dostarcza fundamentów tożsamości i buduje poczucie wspólnoty, łącząc pokolenia przez przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Jest to "nauczycielka życia" (historia magistra vitae), która uczy, jak rozumieć współczesny świat, pozwala analizować i wyciągać wnioski z przeszłych wydarzeń oraz dostarcza wzorców i wartości, takich jak solidarność, sprawiedliwość, wolność, poznawanie świata. Daje narodowi poczucie osadzenia i pomaga kształtować świadome postawy wobec własnej historii i odpowiedzialności za państwo.  Kształtuje znaczenie narodu w zbiorowości globalnej i stanowi o jego miejscu w historii świata. Jak ma to robić gdy dokonań nie zna bo oczywiście nie pamięta naród, a świat nigdy o nich się nie dowie?

Przekaz historii może odbywać się na seminariach, sympozjach, w aulach akademickich, wszelkiego rodzaju publikacjach i w mediach audiowizualnych. Nic nie zastąpi jednak żywego kontaktu z przedmiotem, artefaktem, który tworzy niezastąpione niczym uczucie bliskości z historią, którą opowiada nam bez słów. Oglądamy taki eksponat, a wyobraźnia dopisuje i utrwala zdarzenia, dramaty, losy ludzi i znaczenia tego wszystkiego, co przecież mamy niemal na wyciągnięcie ręki. Port Gdańsk ma wyjątkowe możliwości realizacji takich zadań. Zwracam się z apelem do wszystkich, których to dotyczy, by w porcie Gdańsk, w najbardziej eksponowanych i dostępnych dla publiczności nabrzeżach mogły być dostępne dla publiczności takie diamenty polskiej obecności na morzach polanych jak na przykład i na początek: Oceania, Gedania, Magnus Zaremba. To podstawa, na której można tworzyć ekspozycje obejmujące całe spektrum historii polskiego udziału w badaniach i eksploracji polarnego świata mórz i oceanów. Byłoby to terenowa, łatwo rozpoznawalna i dostępna agenda tak Narodowego Muzeum Morskiego, Muzeum Badań Polarnych i rodzącego się w bólach Muzeum Żeglarstwa Polskiego z imponującym potencjałem rozwojowym. Ważny przekaz dla rzesz turystów odwiedzających tłumnie wyjątkowe miasto i port Gdańsk. Uniwersalny, spektakularny paszport zawierający istotne informacje dla przybyszów z całego świata. Nie musi Gdańsk chlubić się tylko ekspozycją weteranów turystyki portowej i „pirackich” galeonów odpustowych.

Parafrazując amerykańskiego prezydenta rozważmy przyjęcie do akceptacji i realizacji następujące credo: nie pytajmy co Polska może zrobić dla swojej promocji. Zróbmy tylko tyle i aż tyle tego, co jest naszym obowiązkiem wobec nas samych, nie tylko wobec przyszłych pokoleń. Tym bardziej że jest nie kosztowne, proste i możliwe. Wymaga zaledwie zrozumienia i dobrej woli.

Tagi: Polska, Arktyka, badania, nauka, polarnicy, historia, apel
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 17 April

17 kwietnia zmarł Zbigniew Stosio, harcerz, żeglarz i wieloletni działacz Polskiego Związku Żeglarskiego. Miał 72 lata
piątek, 17 kwietnia 2020
Na bahamskiej wyspie Sandy Cay (około 15 mil od stolicy Bahamów, Nassau) została założona Karaibska Republika Żeglarska. Republikę założyli obecni na pokładzie polonijnego jachtu "Solidarity" żeglarze: Andrzej W. Piotrowski, Kuba Łuczkiewicz, Wojtek Minic
poniedziałek, 17 kwietnia 1995
Dominik Życki i Mateusz Kusznierewicz wywalczyli tytuł mistrzów świata w klasie Star.
czwartek, 17 kwietnia 2008
W stoczni Mag Ocea zwodowano trimaran "Fujifilm".
wtorek, 17 kwietnia 2001