TYP: a1

Czarna lista armatorów cz. 1

sobota, 12 listopada 2011
Redakcja

Lagoon 410S2
Szanowni czytelnicy! Ponieważ od pewnego czasu dochodzą nas głosy o nieuczciwych lub nierzetelnych armatorach postanowiliśmy w Tawernie umieszczać informacje o nich. Są to relacje sprawdzone. Prosimy wszystkich, zarówno osoby indywidualne, a także firmy zajmujące się pośrednictwem w czarterach, o przesyłanie nam informacji o takich przypadkach. Oczywiście, co ważne, udokumentowanych – dzięki temu będzie można w przyszłości uniknąć „wpadek”.


Pół biedy, kiedy z takim armatorem zetkniemy się przed poniesieniem większych kosztów, gorzej jeśli już wykupiliśmy bilet lotniczy i zapłaciliśmy za czarter, a na miejscu orientujemy się, że albo jachtu nie ma, albo jest inny o niższym standarcie. Wtedy nawet zwrot części sumy nie rekompensuje nam rozczarowania i kłopotu. Oto opis jednego z takich zdarzeń, jaki otrzymaliśmy od przedstawiciela zaprzyjaźnionej firmy zajmującej się pośrednictwem w czarterach. Kolejne opisy takich przypadków już za tydzień.

AIB Sailing – Grecja

Jednym z armatorów którego definitywnie należy omijać jest grecki AIB Sailing. Wyczarterowaliśmy dla naszego klienta w 2010 roku Lagoon 410S2 ze Skiathos. Kto kiedykolwiek czarterował katamarany z tego regionu wie, że jest ich tam bardzo mało. Wszystko było w porządku do momentu kiedy otrzymaliśmy mail od armatora – dodam, że została już zapłacona pierwsza rata:

“Regarding our charter with lagoon 410 in Skiathos, we would like to inform you, that the owner of the catamaran wants to sale his yacht, and probably we will cancel the charter if we don’t find any other yacht.”

Czyli okazało się, że katamaran Lagoon 410 należący do AIB Sailing nie może zostać wyczarterowany, ponieważ jego właściciel zamierza go sprzedać. Jak wiadomo firmy czarterowe posiadają albo swoje jednostki albo/i jednostki prywatnych właścicieli, brane w tzw „charter management”. W tym przypadku Lagoon 410S2 należał do prywatnego właściciela, a AIB Sailing jedynie pośredniczył w jego czarterze. Zdziwiła nas sytuacja, że armator nie ma podpisanych stosownych umów na zasadzie „katamaran nie może zostać wycofany przez właściciela z czarteru, jeśli klient ma wykupiony czarter”. Od początku sprawa nie pachniała ładnie.

Różne rzeczy się zdarzają. Wysłaliśmy do armatora maila, czy może zaoferować w zamian katamaran podobny lub lepszy. Oczywiście to on powinien pokryć koszty wynajęcia takiej jednostki. Proszę mi wierzyć, że każda szanująca się firma tak zrobi. Armator zaproponował jedynie zwrot pieniędzy i nie stanowiłby to dla nas/klienta problemu, gdyby:

a) klient nie zakupił już biletów lotniczych do Skiathos,
b) były inne jednostki o podobnych gabarytach w okolicy, które moglibyśmy zaoferować w zamian
lub
c) klient zgodziłby się na sąsiedni akwen, gdzie podobne katamarany byłby dostępne.

Niestety, tak jak wspomniałem na początku, innych katamaranów na Skiathos w 2010 roku było jak na lekarstwo. Drugim katamaranem był stary Lagoon 380. Przeszukaliśmy okolice z północy na południe, ze wschodu na zachód, nic… zupełnie nic nie znaleźliśmy. Wysłaliśmy maile do wszystkich armatorów z regionu, lokalnych agencji turystycznych, producentów katamaranów itp. Katamaranów brak. Skończyło się na tym, że odmówiliśmy przyjęcia zwrotu pieniędzy od armatora, a zażądaliśmy znalezienia jednostki zastępczej – np. przetransportowania katamaranu z innej mariny (Aten, Salonik). W międzyczasie zapłaciliśmy II ratę. Było to zagranie ryzykowne, ale woleliśmy zrobić tak, niż za kilka dni dostać informację w stylu „z powodu nie uregulowania płatności, Twoja rezerwacja została anulowana”. Grecy do Grecy i różnie z nimi bywa.

Przepychanki trwały nadal. Maile stawały się coraz mniej przyjemne. Pewnego dnia okazało się, że Mike – czyli pracownik nas obsługujący (syn właściciela) znalazł Bahię 46 prosto od właściciela.

"The client will take a bahia 46 model 2005 which I have as central agent!"

Jednak za parę dni przyszedł mail:

"The owner of bahia 46 had rejected the charter in Skiathos. Your client will take a Bavaria 49 or Bavaria 50. Sorry!! We did our best to have the boat with a special price and he didn’t straight on the terms of payment! In other case we will send to him back the 700 euros, (deposit moneys)."

I nasz wspaniały armator zaoferował nam tym razem jacht jednokadłubowy. I ponowne tłumaczenia Grekowi, że nasz klient zamówił katamaran, a nie jacht jednokadłubowy i nie godzi się na inny rodzaj jednostki. W międzyczasie, podczas wymiany maili, przypadkowo okazało się, że właściciele prywatni katamaranu Lagoon 410 i Baha 46 nie zgodzili się już na początku na cenę oferowaną przez armatora. Czyli Lagoon 410 jednak był dostępny, ale armator pobrał za niego za mało pieniędzy. Cały czas utrzymywał, że „zły” właściciel sprzeda do tego czasu katamaran, a tu proszę, przez jego błąd – zaniżoną cenę czarteru, nie może go wyczarterować od prywatnego właściciela. Porządny armator wolałby dołożyć do interesu i dopłacić do wynajęcia Lagoon 410 czy Bahia 46, jeśli popełnił błąd w obliczeniach. Jednak tak nie było w tym przypadku. Zaproponował wprawdzie swój prywatny katamaran Lagoon 500 z 2007 roku, ale na trasie Lavrion-Kos. I byłoby pięknie, gdyby klient nie kupił dawno dawno temu biletów.

Sprawa ciągnęła się i ciągnęła - skończyło się wszystko na tym, że armator zwrócił pieniądze, nie oferując nic w zamian. Sugestia na zakończenie - omijać z daleka AIB Sailing.

Kontakt:
An Infinity Blue Sailing
Aristotelous Str – Alimos
(+30) 210 9822025 - (+30) 210 9822064
info@aibsailing.com
www.aibsailing.com

Bazy: Corfu, Skiathos, Lefkada, Alimos, Lavrion, Syros, Paros, Kos, Rodos.
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 26 February

W czasie pełnienia obowiązków służbowych zmarł Adrzej Benesz, od 1973 r. prezes PZŻ.
czwartek, 26 lutego 1976
S/y "Euros" z Kpt. Aleksandrem Kaszowskim okrążył Przylądek Horn jako drugi, po "Polonezie" polski jacht.
poniedziałek, 26 lutego 1973