Wydawało się, że w programie Orka nic nas już nie zaskoczy. A jednak. Przedtem było wiadome, że zakup okrętów podwodnych został oddzielony od zakupu pocisków manewrujących. Teraz, po posiedzeniu połączonych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Obrony Narodowej okazało się, że nawet nie przewiduje się ich późniejszej instalacji. Co to oznacza?
Czym będziemy strzelać?
Doskonałe pytanie. Pozbawienie naszych okrętów podwodnych pocisków manewrujących stawia pod znakiem zapytania sensowność całego programu Orka. Wynika to ze specyfiki układu sił na Bałtyku – a to jedyne morze, do jakiego mamy dostęp. Szansa, że przeciwnik będzie prowadzić szeroką działalność na tym akwenie, jest raczej matematyczna. Jest za to niemal pewne, że cały region będzie silnie nasycony lotnictwem, dronami i systemami przeciwlotniczymi, co zmniejszy możliwości ataku z powietrza – ale nie spod wody.
Byłoby wspaniale móc szachować wroga i utrzymywać go w stanie strategicznej niepewności – a do tego potrzebne są zamontowane na okrętach podwodnych pociski manewrujące dalekiego zasięgu, takie jak amerykańskie Tomahawki (o których zakupie nawet nie rozmawiamy), albo NSM-SL (Naval Strike Missile - Submarine Launched) rozwijane właśnie przez Norwegów w ramach programu, w którym jesteśmy tylko obserwatorem.
Dlaczego to takie ważne?
Okręty podwodne z programu Orka będą mogły:
Gdyby jednak część torped zastąpić pociskami manewrującymi dużego zasięgu, możliwości naszej marynarki wojennej oraz jej zdolności odstraszania byłyby nieporównywalnie większe. Wtedy 2 lub 3 okręty podwodne kryjące się gdzieś w toni Bałtyku byłyby zupełnie wystarczające, by zagrozić instalacjom pod wodą lub na lądzie.
Takie pociski stanowią podstawę nowoczesnej floty – dlatego USA, UK czy Norwegia stawiają właśnie na nie. Dzięki nim można:
Bez pocisków manewrujących polska flota będzie mieć ograniczone możliwości projekcji siły na większym dystansie i posłuży właściwie tylko do klasycznych działań przeciwokrętowych. Wartość bojowa naszych okrętów podwodnych będzie więc znacznie ograniczona.
Tagi: program, Orka, pociski, manewrujące, odstraszanie, Bałtyk