TYP: a1

Upamiętniliśmy 20 rocznicę Rejsu Pokoju

środa, 9 października 2019
Informacja prasowa

W sobotę byli uczestnicy i sympatycy Rejsu Pokoju spotkali się na pokładzie Zawiszy Czarnego.

[t][/t] [s]Archiwum prywatne Joanny Dombrowskiej[/s]

„Rejs Pokoju był jednym z najtrudniejszych i najciekawszych przedsięwzięć zorganizowanych na pokładzie Zawiszy, choć nawigacyjnie i żeglarsko nie stawiał przed uczestnikami wielkich wyzwań- mówił kapitan Waldemar Mieczkowski.- Wymagająca była załoga złożona z przedstawicieli tak różnych narodowości i religii. Ci młodzi ludzie nie byli przypadkowi, oni chcieli tam być i udowodnili, że to możliwe.”

W spotkaniu oprócz kapitana Rejsu Pokoju Waldka Mieczkowskiego, który w tamtym okresie był również komendantem CWM ZHP, uczestniczyli oficerowie: Joanna Dombrowska, Magdalena Jabłonowska i Grzegorz Rösner. Wspominali, mniej lub bardziej poważne, rejsowe historie i odpowiadali na pytania słuchaczy przybyłych by dowiedzieć się więcej na temat RP. Wśród sympatyków Zawiszy i historii polskiego żeglarstwa nie zabrakło przedstawicieli władz. W zawiszowym kubryku gościł Radny Miasta Gdynia pan Lechosław Dzierżak i pan Adam Labuhn przedstawiciel senatora RP Sławomira Rybickiego.

[t][/t] [s]Archiwum prywatne Joanny Dombrowskiej[/s]

Czym w takim razie był Rejs Pokoju, że po 20 latach wciąż wzbudza emocje i jest uznawany za jeden z najważniejszych rejsów Zawiszy? Jak wynika z opowieści druha kapitana pomysł przyszedł z zewnątrz. Światowe Biuro Skautowe chciało zorganizować rejs, w ramach którego młodzi ludzie z krajów zwaśnionych, dotkniętych konfliktami i sporami, zamustrują na pokład żaglowca, aby pokazać, że możliwa jest współpraca i wspólny wysiłek na rzecz pokoju. Zawisza Czarny jako jedyny żaglowiec skautowy na świecie stał się oczywistym wyborem. Tak też w sierpniu 1999 roku polska załoga stała, podjęła trud uczynienia z osób różnych narodowości, religii i kultur jednej załogi. Mimo, że wydawało się to karkołomnym przedsięwzięciem oficerowie pracujący bezpośrednio z załogą dobrze wspominają dowodzenie wachtami i zaangażowanie młodzieży w program.

[t][/t] [s]Archiwum prywatne Joanny Dombrowskiej[/s]

„Uczestnicy byli bardzo dzielni- mówiła Joanna Dombrowska- oprócz tych wszystkich wacht, alarmów do żagli i rejonów codziennie mieli kilka godzin zajęć. Uczyli się komunikacji, polubownego rozwiązywania konfliktów. To był spory wysiłek nie tylko żeglarski ale i umysłowy.” Z opowieści reszty załogi wynika też, że załoga Rejsu Pokoju, w każdym odwiedzanym porcie realizowała wiele obowiązków. Były spotkania z politykami i działaczami, festyny, występy i zajęcia z lokalną młodzieżą. Wszystko to, aby szerzyć ideę pokoju i współpracy.

Samo uczestnictwo w rejsie i spotkanie z nieraz trudnymi życiowymi historiami jego uczestników było ważnym przeżyciem, również dla polskiej części załogi.

„To zmieniło moje patrzenie na życie- mówiła Magda Jabłonowska- zmieniły się moje priorytety. Byłam wtedy jeszcze studentką i po powrocie do kraju zupełnie inaczej spojrzałam na moje dotychczasowe problemy.”

Kilka słów o kontynuacji misji i doświadczeń z Rejsu Pokoju powiedział hm. Rafał Klepacz, prezes CWM ZHP. 

„Rejsy polsko-ukraińskie i polsko-litewskie, które realizowaliśmy kilkanaście lat później kontynuowały ideę rejsu wielonarodowościowego. Wachty zawsze były mieszane, każdej dowodził polski oficer i starszy wachty z Ukrainy lub Litwy. Dzięki temu, mimo czasem nie łatwej historii, obcy sobie ludzie szybko stają się jedną załogą”.

Sobotnie spotkanie oficjalnie zakończyło się żeglarskim toastem i kilkoma szantami wykonanymi przez Kapitana Waldka Mieczowskiego i Jacka Jakubowskiego- dyrektora Męskiego Chóru Szantowego „Zawisza Czarny”. W praktyce jeszcze długo kubryk i mesa pełne były rozmów, wspomnień i radości ze spotkania po latach.

Tagi: Zawisza Czarny, Rejs Pokoju
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 17 April

17 kwietnia zmarł Zbigniew Stosio, harcerz, żeglarz i wieloletni działacz Polskiego Związku Żeglarskiego. Miał 72 lata
piątek, 17 kwietnia 2020
Na bahamskiej wyspie Sandy Cay (około 15 mil od stolicy Bahamów, Nassau) została założona Karaibska Republika Żeglarska. Republikę założyli obecni na pokładzie polonijnego jachtu "Solidarity" żeglarze: Andrzej W. Piotrowski, Kuba Łuczkiewicz, Wojtek Minic
poniedziałek, 17 kwietnia 1995
Dominik Życki i Mateusz Kusznierewicz wywalczyli tytuł mistrzów świata w klasie Star.
czwartek, 17 kwietnia 2008
W stoczni Mag Ocea zwodowano trimaran "Fujifilm".
wtorek, 17 kwietnia 2001