Barką po Europie. Włochy - Wenecja

wtorek, 18 kwietnia 2017
Monika Frenkiel

W naszych wędrówkach barkami zpo rozmaitych akwenach dotarliśmy i do miejsca, od którego w sumie powinniśmy zacząć. Do Włoch i Laguny Weneckiej. Tutejsze okolice to rejon obfitujący w perły architektury i światowego dziedzictwa kulturowego, na czele oczywiście z Wenecją. Powiemy szczerze – jeśli chcecie wyczarterować barkę we Włoszech, to tutaj warto spędzić trochę czasu, żeby niespiesznie podziwiać architekturę i sztukę, delektować się wspaniałą kuchnią i cieszyć romantycznym nastrojem. O ile nie przeszkadzają nam tłumy, bo ten rejon bywa niezwykle zatłoczony.


Miejsc stacjonowania barek jest w rejonie sporo (np. w Casale, Precenicco, Marano, Porto Levante czy Chioggi), możemy więc spokojnie wybierać w zależności od tego, jakie miejsca chcielibyśmy zobaczyć. Gdzie oczywiście żelaznym punktem wycieczki będzie oczywiście Wenecja, klejnot architektury i historii. Jeśli macie niewielka jednostkę, możliwe jest, że weneckimi kanałami wpłyniecie do samego centrum a nawet uda się wam tam zacumować. Jednak żegluga, zarówno w okolicach placu Świętego Marka, jak i wzdłuż całego Canale Della Guidecca, wymaga szczególnej ostrożności, gdyż ruch wszelkiego rodzaju jednostek wodnych jest tu ogromny. Do przystanków co chwila podpływają kolejne statki komunikacji miejskiej, czyli Vaporetto oraz pośpieszne Motoscafo. Swoje dokładają łodzie zaopatrzenia, policji, straży pożarnej, śmieciarki czy ambulanse także na sygnale. Do tego kilka razy dziennie kołują tędy ociężałe promy i kilkunastopiętrowe statki żeglugi pasażerskiej. Dość często zdarzają się też prywatne żaglowce i imponujących rozmiarów jachty motorowe.


Warto jednak pokonywać trudności, bo Wenecję nazywa się najpiękniejszym miastem na świecie. To unikatowy zespół urbanistyczny, miasto pełne kanałów i mostów. Założona w 452 roku przez uciekinierów przed Hunami Wenecja była państwem-miastem na wzór greckich „polis”, z republiką jako ustrojem (zresztą najdłużej funkcjonującą republika w dziejach). Przez wieki było tu centrum handlu i wpływów - Wenecja kontrolowała wybrzeża Adriatyku, wyspy Egejskie, Kretę, Cypr, Korfu i inne wyspy. Samo  państwo było wielonarodowościowe, wielokulturowe i wieloreligijne i skrzętnie strzegło swojej gospodarczej i handlowej dominacji.


O historii Wenecji można jeszcze długo, więc może na tym poprzestańmy i skupmy się na atrakcjach. Miasto słynne jest ze swoich zabaw i festiwali. Wszyscy słyszeli o tutejszym karnawale, ale warto tez wspomnieć, że odbywa się tutaj równie słynny festiwal filmowy oraz biennale sztuki współczesnej. Do najsłynniejszych tutejszych zabytków należą m. in. Bazylika św. Marka, patrona miasta, Plac św. Marka, Pałac Dożów, Canal Grande i most Westchnień, łączący Pałac Dożów z więzieniem. XIX-wiecznym romantycznym pisarzom most zawdzięcza swoja sławę najbardziej romantycznego miejsca na ziemi. Według nich przechodzący tędy skazańcy mieli tęsknie wzdychać do swych ukochanych pozostających na wolności i do "wolnego świata", który widzieli ostatni raz przed odbyciem kary; niektórzy - w ogóle ostatni raz w życiu. Ach, ta wyobraźnia! Zabytków Wenecja zresztą posiada bez liku (np. słynna dzielnicę żydowską – czy wiecie, że właśnie tu powstało określenie „getto”? Wywodzi się ono od określenia obszaru starej odlewni na obrzeżach Wenecji, gdzie znajdowała się żydowska dzielnica) i moglibyśmy zapełniać ich wyliczaniem kolejne strony. Nie będziemy tego robić, za to zaprosimy Was do Lido.

[t]Lidp[/t] [s]Fot. Wikipedia[/s]

To wenecka wyspa oddzielająca Lagunę od Adriatyku. Na Lido znajdują się szerokie i piaszczyste plaże. W przeciwieństwie do historycznej części Wenecji, można tutaj przemieszczać się samochodami i autobusami, ale na samą wyspę można dotrzeć wyłącznie promem lub tramwajem wodnym. Lido uchodzi za prestiżową dzielnicę miasta. Znajdują się tutaj modne kluby oraz pięciogwiazdkowe hotele. Przy głównej plaży znajduje się Grand Hotel Excelsior, w którym chętnie zatrzymują się gwiazdy filmowe w czasie odbywającego się tutaj co roku Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Na wyspie wypoczywali poeci i pisarze, m. in. romantyczny Byron i nostalgiczny Thomas Mann. Hotel był także plenerem do filmu "Śmierć w Wenecji".

[t]Burano[/t] [s]Fot. Saffron Blaze, Wikipedia[/s]


Opuszczamy Wenecję i udajemy się na pobliskie wyspy słynne ze swoich wyrobów rzemieślniczych, Burano i Murano. W Burano życie toczy się zupełnie innym rytmem, niespiesznym i spokojnym, nie ma też tylu turystów. Burano słynne jest z powodu koronek. W XVI wieku przemysł ten przeżywał boom a wyspa szybko się rozwijała. Niestety wkrótce wytwarzanie koronek rozpowszechniło się w całej Europie, co spowodowało, że Burano podupadło, a od XVIII wieku po 1872 przemysł koronkowy tutaj praktycznie zanikł. W 1872 roku otwarto tutaj szkołę koronkarstwa, co spowodowało kolejny boom, aż do zamknięcia szkoły w XX wieku. Dziś w Burano odwiedzić można muzeum koronek i tutejsze manufaktury a w czasie dnia na ulicach można się natknąć na haftujące kobiety. Odwiedzając to miasto nie zapomnijcie się posilić tutejszymi pysznymi ciasteczkami albo zakupić pysznej rybki na tutejszym słynnym targu rybnym.

[t]Murano[/t] [s]Fot. Wittylama, Wikipedia[/s]

Kolejnym miejscem znanym z wyrobów rzemieślniczych jest Murano, czyli grupa siedmiu małych wysepek, często traktowanych jak jedna wyspa. Tutejsze nabrzeża są również mocno ruchliwe, dlatego że łodziami dowozi się kwarc i barwniki potrzebne do wytopu szkła, słynnego szkła z Murano (tzw. szkło weneckie również pochodzi stąd). Choć większość tutejszych warsztatów posiada obecnie nowoczesne piece, to rzemieślnicy z Murano, kontynuując kilkusetletnią tradycję, wciąż wszystkie precjoza wykonują ręcznie. Dlatego też ich wyroby, prezentowane w licznych tutejszych galeriach, osiągają iście astronomiczne ceny. Na Murano warto wybrać się na zwiedzanie jednej z hut, gdzie krok po kroku można obserwować, jak szklane pręciki zmieniają się w rękach mistrzów w ozdobne wazony, eleganckie półmiski czy zabawne figurki. Warto odwiedzić tutaj także muzeum sztuki szklarskiej (Museo Vetrario), jedyne takie we Włoszech i jedno z nielicznych na świecie.

[t]Grado[/t] [s]Fot. Petar Milošević, Wikipedia[/s]


Niedaleko od Wenecji (to najbliżej położona wyspa) znajduje się Torcello, jeden z najstarszych ośrodków Laguny Weneckiej, pełniący w przeszłości bardzo ważna rolę. Dziś mieszka tu zaledwie kilkanaście osób, ale wyspę wciąż odwiedzają turyści ze względu na dziedzictwo archeologiczne. Na wyspie znajduje się wspaniała bazylika Santa Maria Assunta z VII – XI wieku, kościół Santa Fosca z XI – XII wieku oraz Ponte del Diavolo, most z XV wieku.
Innym miejscem, które w obszarze Laguny warto zwiedzić, jest L'Isola del Sole, Słoneczna Wyspa, czyli Grado, połączone groblą ze stałym lądem. Od XIX wieku Grado jest ważnym ośrodkiem turystycznym i określa się je jako "pierwszą plażę Adriatyku" dla turystów z Austrii, Czech i Niemiec ( mieszkańcy tych krajów mogą dotrzeć tutaj stosunkowo najszybciej). W czasie wakacji to właśnie niemieckojęzyczni turyści dominują w kurorcie. Grado wyróżnia się na tyle sąsiednich miast architekturą i specyficzną atmosferą. Zabudowa jest tutaj zwarta, uliczki, budynki oraz zabytki odrestaurowane, a całe historyczne centrum otacza morze. Przez środek starówki płynie sztucznie wytyczony kanał, prowadzący do portu jachtowego w centrum. Co ważne, większość tutejszych plaż jest płatna, ale jeśli znudzi się nam łódź i potrzebujemy rozprostować nogi i pouprawiać jakieś aktywności, to znajdziemy tutaj sporą liczbę spa, kortów tenisowych czy klubów golfowych.

[t]Sant'Erasmo[/t] [s]Fot. Didier Descouens, Wikipedia[/s] 


Laguna Wenecka obfituje w kurorty, takie jak wspomniane już Grado, Lignano Sabbiadoro (najbardziej popularne wakacyjne miejsce Włoch) czy nieustannie imprezujące Bibione. Jeśli szukacie cichszych plaż, warto wybrać Caorle, którego uliczki dawniej były kanałami. To spokojne miejsce z zabytkowym centrum, malowanymi domami i pięknymi widokami laguny.  Jeśli lubicie wycieczki rowerowe, polecamy Wam Sant'Erasmo, które jest ogrodem dla metropolii weneckiej. Na wyspie warto zobaczyć Torre Massimiliana − fortecę wzniesioną w latach 1843-1844 na południowym krańcu wyspy, otoczoną fosą. A między Sant’Erasmo a Burano znajduje się malutka wysepka San Francesco Del Deserto, która od XIII wieku daje schronienie zakonnikom. Podobno, gdy w 1220 roku św. Franciszek z Asyżu wracał ze Wschodu, właśnie w tym miejscu szalejąca dotąd burza nagle uspokoiła się i zaczęły śpiewać ptaki. Uznawszy to za znak, św. Franciszek postanowił wznieść tu kaplicę i pozostać przez jakiś czas – fragmenty tego kościółka widoczne są w murach świątyni po dziś dzień. Zabudowania klasztoru uległy częściowemu zniszczeniu podczas inwazji Napoleona. Odbudowali je sami Franciszkanie w drugiej połowie XIX wieku.

[t]San Francesco Del Deserto[/t] [s]Fot. Godromil, Wikipedia[/s]


Pustelnia i otaczające ja cyprysy wyglądają cudownie malowniczo, a bracia zakonni są bardzo gościnni i z radością witają turystów, oprowadzając ich po zabytkowych krużgankach wiekowego dziedzińca. Co ważne, zakonnicy mają własny port - kanał, w którym można zacumować.
Oczywiście Wenecja to tylko punkt wyjścia. W miarę posiadanego czasu możemy udać się naszą barką trochę dalej, w kierunku Treviso (samo miasto nie jest dostępne łodzią, ale łatwo się tu można dostać rowerem albo taksówką z Casier) lub Padwy z jej pięknymi zabytkami. Ale nie bójcie się, w naszych wycieczkach pewnie jeszcze wrócimy do Włoch!

 

Tagi: barki, Wenecja, Laguna Wenecka, rejs
TYP: a3
0 0
Komentarze