TYP: a1

Polski Jacht znowu w czołówce

środa, 12 lipca 2017
Informacja prasowa/Artur Skrzyszowski

Polski jacht Selma Racing, ze skipperem Arturem Skrzyszowskim, wziął udział w organizowanych przez Royal Ocean Racing Club (RORC) regatach: Cowes to St. Malo. To już drugi start tego zespołu w ramach kwalifikacji do legendarnych Fastnet Race, zaplanowanych na 7 sierpnia.

[t]RORC Cowes - St. Malo[/t]

Regaty Cowes - St. Malo rozgrywane są na dystansie 151 mil morskich (ok. 280 km) i w ostatni weekend wzięło w nich udział ponad 120 jachtów z całego świata. Tym razem załoga Selma Racing składała się z 11 osób i miała tylko dwa dni na dopasowanie się i przygotowanie do wyścigu.  Start nastąpił rano 7 lipca (w piątek) o 10.30.

 

Selma Racing to najnowszy projekt organizatorów projektów żeglarskich skupionych wokół legendarnego jachtu wyprawowego s/y SELMA EXPEDITIONS (spodziewanego w połowie sierpnia br. w Szczecinie). Celem Selma Racing jest stworzenie zespołu regatowego, w którym oprócz zawodowców pływają amatorzy, gdzie każdy chętny może poczuć niepowtarzalną atmosferę regat, podnieść swoje umiejętności i powalczyć z najlepszymi na świecie. Selma Racing posiada własny 15 metrowy jacht regatowy pod tą samą nazwą. To ultra szybka jednostka z kadłubem i masztem z włókien węglowych, zaprojektowana przez biuro konstrukcyjne Reichel Pugh, (projektantów m.in. "Wild Oats XI", "Rambler 100" oraz "TP 52").

 

Na starcie regat: Cowes to St. Malo stanęły 122 jachty, w tym w klasie IRC 1 gdzie sklasyfikowano polski jacht - 20 jednostek. Po starcie - krótkie i  ostre halsowanie w cieśninie Solent, a potem pod wiatr - bajdewindem  - 50 mil w kierunku południowo południowo-zachodnim.

[t]fot.Artur Bukowski[/t]

Selma Racing cały czas żeglowała w czołówce stawki. Po kilku godzinach, zgodnie z planem, minęła latarnię Casquets i  wtedy zwiększono powierzchnię żagli - stawiając najpierw dużego foka - "Jib Top", a potem na wysokości wyspy Guernsey i po odpadnięciu  na południe, dużego "Code Zero" i wreszcie największego spinakera "A2" - o powierzchni prawie 250 m2.

Niestety, w nocy wiatr osłabł i dużym utrudnieniem stał się przeciwny prąd morski. Zdecydowano,aby poszukać silniejszego wiatru bliżej brzegu. To był dobry pomysł. Po kilku  zwrotach przez rufę Selma Racing ustawiła się na kursie do mety. Starano się dopłynąć jednym halsem, ale wiatr, którego przed chwilą brakowało, nagle przyśpieszył do 15 węzłów, aby na 2 mile przed metą osiągnąć 17 węzłów. To zdecydowanie dużo dla  wielkiego, lekko-wiatrowego spinakera. Rozważano wymianę żagla, ale jacht żeglował już 9 węzłów i meta była coraz bliżej, a zmiana ożaglowania mogła skutkować dużą stratą czasu. Niestety na 400 metrów przed metą wielki "A2" nie wytrzymał i rozerwał się w połowie. Cały zespół 10 żeglarzy (oprócz sternika), w dwie minuty wyciągnął na pokład 250 metrowy żagiel, który znajdował się tuż przy burcie. Chwilę później dziobowy przygotował i wciągnął do góry zapasowy fok. Selma Racing znowu dysponuje pełnią ożaglowania. Wszystkie prace, wspomagane sporą dawką adrenaliny, trwały nie więcej niż kilka minut. Chwilę potem, dokładnie o godzinie 12.23 - 8 lipca Selma Racing mija linię mety. Osiągnięty czas to 25 godzin i 23 minuty. To jeden z lepszych w tych regatach.

 

Według oficjalnych rezultatów RORC (https://www.rorc.org/raceresults/2017/one10.html) Selma Racing, klasyfikowana w grupie: IRC 1, osiągnęła bez przeliczeń - drugi czas w swojej klasie i 9ty po przeliczeniu.  W czasie rzeczywistym - na 122 jachty uczestniczące w regatach Selma Racing zajęła 14 miejsce w klasyfikacji generalnej,  tuż za takimi jachtami jak Rambler 88, Volvo 70 czy Imoca 60.

[t]fot.Artur Bukowski[/t]

Po dopłynięciu do mety - skipper Artur Skrzyszowski powiedział:

"... Cała załoga dała z siebie wszystko i bardzo im dziękuję. Cieszymy się z osiągniętego wyniku, a najbardziej z tego, że w klasyfikacji generalnej sezonu w Wielkiej Brytanii, Selma Racing powoli pnie się do góry. To dobry prognostyk przed zbliżającymi się najważniejszymi regatami sezonu - Fastnet Race - już 6 sierpnia. W naszej załodze tym razem mieliśmy 2 profesjonalnych riggerów - Pawła Barwicza i Neil'a Tannahill'a z firmy Rigit UK,  byli sporym wsparciem technicznym. Na pewno ich wskazówki dotyczące trymowania bardzo pomogą w kolejnych regatach. Dziękuję także za wsparcie naszemu Partnerowi - firmie Henri Lloyd. Trzymajcie za nas kciuki podczas  Fastnet Race 2017!".

Tagi: regaty, Selma Racing, RORC
TYP: a3
0 0
Komentarze