Pech nie opuszcza Romana Paszke. Po tym jak kapitan musiał przerwać rejs dookoła świata z powodu awarii katamaranu, grozi mu jeszcze utrata jachtu w wyniku roszczeń jednej z argentyńskich firm, która domaga się ponad 300 tys. dolarów za rzekomy udział w akcji ratowniczej, podało TVP Info.
Roman Paszke wyruszył na katamaranie Gemini 3 w rejs dookoła świata w celu pobicia rekordu prędkości przepłynięcia tej trasy pod wiatr. Niestety rejs został przerwany, a Paszke musiał awaryjnie skierować się do portu Rio Gallegos w Argentynie. Teraz firma, która holowała jacht domaga się 300 tys. dolarów twierdząc, że brała udział w ratowaniu jachtu. Dla Romana Paszke to astronomiczna kwota, której nie jest w stanie zapłacić – powiedział portalowi tvp.info jeden z prawników znających sprawę.
Do Brestu dopływa Bruno Peyron wraz z załogą na katamaranie "Orange II" ustanowił kolejny rekord okołoziemskiej trasy 50 dni, 16 godzin, 20 minut i 4 sekundy - 12 minut i 41 sekund lepiej od "Cheyenne" Fossetta.
środa, 16 marca 2005
W finale Marseille International Match Race zwyciężył Karol Jabłoński.