TYP: a1

Delphia 46 cc – pięć gwiazdek pod żaglami

czwartek, 15 marca 2012
Paweł Kardasz
Czy można pogodzić dzielność morską i zdolność do żeglugi po wszystkich morzach świata z wyrafinowanym komfortem i domową wygodą? Można. Dowodzi tego Delphia 46 cc, najmłodszego dziecka oleckiej stoczni Delphia Yachts Kot sp. j.

Oto jacht, który może zarówno służyć celom reprezentacyjnym i być wygodnym domem na wodzie, którego standard nie da powodu do zrzędzenia nawet najuciążliwszej z rozpieszczonych żon, a zarazem pozwala na ostrą żeglugę w każdych warunkach po morzach i oceanach, gwarantując wysokie walory nautyczne. Delphia 46 cc to łódka dla wymagającego i zamożnego (298 tys euro plus VAT) armatora, który może mieć pewność, że za swoje pieniądze dostaje produkt pierwszej klasy.

Delphia 46cc to duży jacht – ma ponad 14 metrów długości. Mimo to, zaplanowano koje tylko dla pięciu osób. Dlaczego? Albowiem nie jest to jacht służący popularnym czarterom ani klubowy wół roboczy. Jest to jednostka mająca zapewnić komfortowe bytowanie dla armatora i jego dzieci lub najbliższych przyjaciół. Ma być wygodnie i z klasą. Jacht zaprojektował znany nie od dziś projektant Andrzej Skrzat. Niezwykła stylizacja wnętrza jest autorstwa Birgit Schnaase ze studia projektowego Schnaase Interior Design.

ZDOLNOŚCI NAUTYCZNE

Delphia 46 cc doskonale spisuje się podczas żeglugi. Jest bardzo stabilna; byle podmuch wiatru nie robi na niej większego wrażenia. To zasługa świetnie dobranego do powierzchni głównych żagli balastu i dobrej stateczności kształtu. Do wiatru chodzi naprawdę ostro. Imponujące są uzyskiwane prędkości – w zasadzie ani razu nie zwolniliśmy poniżej 6 węzłów. Gdy wiatr stężał do 5 Beauforta, Delphia radośnie pogalopowała z prędkością 9 węzłów, przyspieszając w szkwałach do 12! Jacht żegluje bardzo sucho – dzięki wysokiej wolnej burcie i świetnym liniom kadłuba. Ponieważ ster jest hydrauliczny (koło sterowe uruchamia pompę, która za pośrednictwem oleju hydraulicznego porusza siłownik spięty z płetwą) na kole nie są wyczuwalne jakiekolwiek większe opory, nawet podczas gwałtownych szkwałów. Delphia 46cc prowadzi się lekko, jak markowa limuzyna. Manewry portowe to fraszka dzięki bardzo skutecznemu sterowi strumieniowemu.

KADŁUB

Wykonany został w technologii laminatu poliestrowo – szklanego. Pokład pokryty elegancką i trwała klepką teakową. Delphia 46 cc jest pierwszym jachtem z Olecka z centralnym kokpitem. To rozwiązanie ma szereg zalet w żegludze oceanicznej. I nie najważniejszą z nich jest komfort wieczornego biesiadowania. Znacznie istotniejsza jest osłona stanowiska sternika i załogi przed falami z rufowej ćwiartki. Centralny kokpit znacząco podnosi nie tylko komfort, ale i bezpieczeństwo żeglugi podczas sztormowej, psiej pogody. Charakterystycznym dla Delphii 46 cc jest też tzw. deck saloon, czyli mesa podniesiona w stosunku do pozostałej części pomieszczeń i obudowana obficie przeszkloną nadbudówką. Daje to komfort porównywalny do panoramicznego tarasu w eleganckiej willi. Balast o masie 4500 kg ma postać ołowianej płetwy, zakończonej opływową bulbą. Jest to zupełnie wystarczająca dla tego jachtu masa, pozwalająca na uzyskanie bardzo dobrego momentu prostującego. Na rufie umieszczona jest elektrycznie otwierana platforma kąpielowa. Tworzy ona duży i wygodny pomost, pozwalający na bezpieczne wejście do wody i powrót na jacht. To doskonałe rozwiązanie zarówno dla amatorów morskich kąpieli, jak i dla nurków. Ci ostatni coraz częściej zamawiają w Olecku Delphie specjalnie przystosowane dla ich celów.

MASZT I OŻAGLOWANIE

Delphia 46 cc jest ożaglowana jako slup topowy. Profile aluminiowe są najwyższej klasy, podobnie jak cały takielunek stały i ruchomy. Obsługa żagli została zaprojektowana tak, aby nawet samotny żeglarz nie miał z tym trudności. Wszystkie liny olinowania ruchomego zostały sprowadzone do kokpitu. Poprowadzone są w ciasnej przestrzeni w podwójnym dachu kabiny, co może nastręczyć pewnych trudności w przypadku konieczności wymiany którejś z nich, no ale ten sam problem występuje przecież we wszystkich współczesnych masztach. Niemal wszystkie kabestany na pokładzie mają napęd elektryczny. Aby wybrać lub poluzować linę wystarczy wcisnąć jeden z dwóch guzików obok kabestanu. Komfort obsługi szotów, prowadzonych przez takie windy, jest nieopisany. W razie czego kabestany można napędzać tradycyjną korbą.

SILNIK

Silnik Yanmar typu 4JH4-HTE o pokaźnej mocy 110 KM (80.9 kW) przy prędkości obrotowej 3200 na minutę. Pojemność 1995 cm3, 4 cylindry, po 4 zawory na cylinder. Wtrysk bezpośredni, turbodoładowanie. Chłodzenie woda słodka w obiegu zamkniętym, wymiennik ciepła z woda zaburtową. Alternator o mocy 80 A. Obsługa silnika ze stanowiska sternika. Tutaj też zamontowano kontrolki umożliwiające śledzenie pracy silnika: prędkość obrotową, ciśnienie i temperaturę oleju.
(...)

TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 1 June

W regatach Rolex Transatlantic Challenge wygrywa "Mari Cha IV".
środa, 1 czerwca 2005
Na starcie regat AZAB 83 stanął Jerzy Rakowicz na jachcie "Alices Mirror"; zajął 2 miejsce na mecie w Falmouth, a pierwsze w swojej klasie.
środa, 1 czerwca 1983
W Gdańsku odbył się chrzest "Pogorii".
niedziela, 1 czerwca 1980
Start do III Transatlantyckich Regat Samotnych Żeglarzy; tym razem wystartowało 35 zawodników. Regaty wygrał Geoffrey Williams na "Sir Thomas Lipton".
sobota, 1 czerwca 1968
Na małym jachcie "Tinkerbelle" Robert Manry rozpoczął samotny rejs z Falmouth w Stanach Zjednoczonych do Falmouth w Anglii.
wtorek, 1 czerwca 1965
Rozpoczęcie rejsu s/y "Amethyst" ze Stanleyem Jabłońskim przez Atlantyk.
sobota, 1 czerwca 1963
W Auckland kończy się rejs Erwina Webera na s/y "Farys", pierwszy samotny rejs polskiego żeglarza.
środa, 1 czerwca 1938
Na "New Bedford" z portu Chatham rozpoczęli przeprawę przez Atlantyk Thomas Crapo wraz z żoną; 22 lipca wylądowali w Newlyn w Wielkiej Brytanii.
piątek, 1 czerwca 1877