TYP: a1

Rumpel czyli wajcha

wtorek, 25 października 2016
Anna Ciężadło
Rumpel to najogólniej mówiąc, drążek (lub, jak kto woli, wajcha), którą mocuje się do steru. Konstrukcja podstawowej wersji rumpla bije prostotą nawet konstrukcję przysłowiowego cepa, na który bądź co bądź składają się aż dwa drążki. Czy zatem na takiej definicji możemy zakończyć? A może rumpel wcale nie jest aż taki prosty?

rumpel


Po co nam rumpel?

Rumpel, jako element stanowiący przedłużenie steru, służy głównie do zawiadywania nim, czyli pośrednio do zmiany kierunku przemieszczania się łódki. Przesuwając rumpel, zmieniamy kierunek wychylenia płetwy sterowej oraz, jeśli jesteśmy początkującym żeglarzem i w dodatku kobietą, doznajemy niewielkiego rozstroju nerwowego (większość pań myli prawą i lewą stronę, co jak już kiedyś ustaliliśmy, wynika z faktu używania jednocześnie obu półkul mózgu, podczas gdy mężczyźni - jak to na prototyp przystało - mają nieco prostszą konstrukcję; ale przynajmniej się nie mylą). Pomijając jednak kwestię wojny płci – początkującym niekiedy trudno jest załapać, że wychylenie rumpla w prawo spowoduje, że łódka skręci w lewo – i odwrotnie.

Charakterystyka wajchy

Rumpel zwykle wykonany jest z czegoś lekkiego, ale wytrzymałego: najczęściej jest to drewno lub stop lekkich metali. W każdym przypadku rumpel nakłada się na górną część płetwy sterowej, albo na głowicę trzonu steru.

W niektórych przypadkach do rumpla mocuje się specjalny przedłużacz – szczególnie wtedy, gdy trzymający go człowiek stanowi już całą załogę i poza dzierżeniem steru, musi również zajmować się balastowaniem. Taki przedłużacz najczęściej ma formę kolejnego drążka, połączonego z rumplem za pomocą ruchomego przegubu. Opcjonalnie patent z przedłużaczem można też zastąpić rogatnicą, czyli takim rozwidlonym rumplem, dzięki któremu sternik może siedzieć na burcie i balastować – i wciąż dosięga któregoś z ramion.

Rumpel, przy całym swoim uroku, stosowany jest jedynie na małych łódkach. W przypadku większych jednostek zastępuje się go kołem sterowym, do pozwala na zawiadywanie znacznie większą płetwą sterową przy użyciu relatywnie niewielkiej siły. Na dawnych żaglowcach, które nie posiadały koła sterowego, rumpel musiał być poruszany przez kilku członków załogi.

Co ciekawe, koło sterowe (zupełnie inaczej, niż rumpel), działa tak, jak kierownica: kręcąc nim w prawo, powodujemy wychylenie płetwy sterowej w prawo. Jeśli więc przesiądziemy się z jednostki obdarzonej rumplem na taką z kołem lub odwrotnie, efekty (przynajmniej na początku) mogą być… interesujące.

Rumplem go!

Taki, a nie inny sposób działania rumpla spowodował, że angielscy adepci szkół żeglarskich ukuli powiedzonko „Tiller Towards Trouble", oznaczające w wolnym tłumaczeniu: „rumplem w kłopot”. Dzięki temu, początkującym łatwiej jest zapamiętać, by w razie niespodziewanej przeszkody np. góry lodowej, ale też skałki czy innej jednostki, wycelować w nią końcem rumpla, dzięki czemu łódka skieruje się dokładnie w przeciwną stronę.

Fakt, że kierunek wychylenia rumpla jest przeciwny do kierunku wychylenia płetwy sterowej, generował także rozmaite ciekawe nieporozumienia. Aż do 1930 roku, kiedy ustalono pewne międzynarodowe standardy dotyczące rozkazów i żeglowania, każdy niemal kraj (a w przypadku Skandynawów, nawet każdy statek) miał własne pojęcie na temat tego, co kapitan ma na myśli, dając komendę w prawo - czy chodzi mu o ster w prawo, czy o rumpel w prawo (co da dokładnie odwrotny skutek).

Na większości brytyjskich jednostek stosowano tzw. „Tiller Orders”, czyli rozkazy odnoszące się do kierunku wychylenia rumpla. Mogło to robić wrażenie, że z czystej przekory załoga działa odwrotnie, niż by to wynikało z rozkazu. Zwyczaj podawania Tiller Orders utrzymano w Wielkiej Brytanii, a także w USA nawet wówczas, gdy większość jednostek dawno posiadała już koła sterowe. System sprawdzał się na brytyjskich czy amerykańskich statkach, ale np. Francuzi od początku istnienia swojej floty mieli dokładnie odwrotnie, co w kontekście odwiecznej przyjaźni francusko-brytyjskiej nie jest szczególnie dziwne.

Etymologia

Słowo rumpel z pewnością nie brzmi zbyt swojsko, i rzeczywiście zostało zaimportowane do naszego języka z innych krajów. Skąd konkretnie? To już tajemnica, bowiem Kopaliński w swoim Słowniku podaje dwie, nieco rozbieżne wskazówki: z jednej strony nasz rumpel może pochodzić od rosyjskiego słówka rúmpiel, ale równie dobrze - od holenderskiego roerpen, gdzie roer to ster, zaś pen – pióro lub kołek.

Tagi: rumpel, ster, słownik
TYP: a3
0 0
Komentarze