TYP: a1

OCEANY MARZEŃ w Tawernie Korsarz

środa, 21 marca 2012
Agata Dziewońska
W niedzielę 18 marca zakończył się trwający trzy dni Festiwal Kultury Marynistycznej OCEANY MARZEŃ, zorganizowany z myślą o dzieciach i młodzieży z Rodzinnych Domów Dziecka.

Festiwal obfitował w wiele atrakcji, począwszy od koncertów szantowych, poprzez gry i zabawy dla najmłodszych, konkursy z nagrodami, aż po spotkanie z Martą Sziłajtis-Obiegło, która w 2009 opłynęła świat oraz Katarzyną Deberny, mistrzynią w klasie Laser Radial. Nie zabrakło również wątku edukacyjnego w postaci wykładu z nawigacji prowadzonego przez Marka Grzywę, organizatora wyprawy s/y Polonus wokół Ameryki Południowej. Nad przebiegiem całości czuwał znany i lubiany Mirek „Koval” Kowalewski, który poprowadził większość spotkań festiwalowych.

***

Festiwal rozpoczął się Koncertem Otwarcia, w trakcie którego wystąpiły takie zespoły jak Gondola Kondora, Mordewind oraz Bardzo Oryginalne Ryczące Yndywidua czyli zespół B.O.R.Y.

Gondola Kondora, zwycięzcy Warszawskiego Festiwalu Szantowego PORT WOLA, zagrali jako pierwsi. Zespół miał do dyspozycji zaledwie 40 minut, jednak cały ten czas wypełnił utworami znanymi i lubianymi. Nie zabrakło takich szlagierów jak „Bitwa” Mechaników Shanty, „Jolly Roger” zespołu Mietek Folk czy „Miła” z repertuaru EKT Gdynia. Gondola Kondora nie zapomniała też o swoich autorskich piosenkach i zaprezentowała publiczności piękną pieśń wikingów, historię wodza skandynawskich wojowników. Pożegnani brawami, zapowiedzieli że niebawem znów będzie można usłyszeć ich na żywo.

Drugim z kolei zespołem występującym na rzecz dzieci z Rodzinnych Domów Dziecka była folk-rockowa grupa Mordewind. Odśpiewany na początek utwór „Burza” został przywitany gromkim aplauzem publiczności i zgromadził pod sceną pierwszych tancerzy. Znane i lubiane „Chłopcy do rej” śpiewała już cała sala, a liczba osób wesoło pląsających na parkiecie wzrosła błyskawicznie. Trzeba przyznać, że Mordewind jak zawsze zapewnił fantastyczną atmosferę i potężny ładunek pozytywnej energii.

Na zakończenie piątkowego spotkania wystąpił zespół B.O.R.Y. z Tomkiem Borkowskim na czele. Melodie przepełnione tęsknotą za morzem rozbudziły pewnie w niejednym sercu nadzieje na pierwsze wiosenne rejsy, najgłośniej bowiem rozbrzmiał refren „płynąć w morze chcę, dziś na pewno chcę”.


Gondola Kondora

Mordewind

B.O.R.Y.

.

***

Sobotni wieczór rozpoczął się przybliżeniem tajników nawigacji morskiej. Marek Grzywa, pomysłodawca i organizator „Edukacyjnych Wtorków”, swobodnie opowiadał o początkach nawigacji morskiej, wyjaśniając słuchaczom znaczenie takich pojęć jak portolano, laska Jakuba czy oktant. Druga część prezentacji dotyczyła współczesnej nawigacji, gdzie pierwsze skrzypce grał oczywiście GPS. Powszechnie wiadomo, że na jachtach wyposażonych w odbiornik GPS nawigację prowadzi się głównie przy pomocy właśnie tego urządzenia – przede wszystkim dlatego, że pozycja wskazana przez GPS jest dokładna i dostępna w każdej chwili. Marek zwrócił jednak uwagę na bardzo istotny aspekt, o którym w dzisiejszych czasach często się zapomina – zawodność elektroniki. Przypomniał o jednym z założeń dobrej praktyki morskiej, dotyczącej konieczności dublowania metod nawigacyjnych. Spotkanie zostało zakończone krótkim omówieniem nawigacji terestrycznej wraz z przykładami wyznaczania pozycji obserwowanej.

Warto wspomnieć, że w sobotę wystrój Tawerny Korsarz wzbogacił się o zielone trójlistne koniczyny, przypominając w ten sposób gościom o irlandzkim święcie obchodzonym właśnie 17 marca - Dniu Świętego Patryka. Wraz z rozpoczęciem wieczornych koncertów, rozpoczęły się kolejki po „zielone” piwo. Na scenie jako pierwsi wystąpili Yank Shippers, którzy zaprezentowali w znakomitej większości utwory pełne energii, skoczne i taneczne, wpisując się tym samym w radosny nastrój towarzyszący obchodom irlandzkiego święta. Zespół zaprezentował autorski repertuar, który okraszony zabawnymi układami choreograficznymi, był w dużej mierze skierowany do najmłodszych. Wokół sceny szaleli jednak zarówno mali jak i duzi, wspólnie śpiewając najbardziej znane utwory zespołu, m.in.. „Dandy” czy „Odynie”.

Tego wieczoru na scenie pojawiły się jeszcze dwa zespoły: Klang, który na festiwal przyjechał specjalnie z Rzeszowa oraz Stara Kuźnia, laureat wielu festiwali i konkursów. Impreza trwała do późnych godzin nocnych, a nastroje skoczno-taneczne zostały utrzymane do samego końca.

***
Katarzyna Deberny i Marta Sziłajtis-Obiegło

W niedzielę Tawerna Korsarz gościła Martę Sziłajtis-Obiegło oraz Katarzynę Deberny. Popołudnie w Warszawie okazało się wyjątkowo słoneczne, być może dlatego grono słuchaczy było raczej kameralne. Dzięki temu możliwy był jednak nieco bardziej osobisty kontakt z gośćmi, obie panie chętnie odpowiadały na zadawane pytania. Pani Katarzyna, mistrzyni w klasie Laser Radial, opowiadała o swoich pierwszych żeglarskich sukcesach, łączeniu macierzyństwa z pasją oraz planach na najbliższą przyszłość, m.in. udziale w kolejnych Igrzyskach Olimpijskich. Pani Kasia przekazała Fundacji dwa tomiki swojej poezji, które zostały rozlosowane wśród publiczności na koniec spotkania.

Kapitan Marty Sziłajtis-Obiegło chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, od momentu ukończenia w 2009 roku samotnego rejsu dookoła świata wciąż jest o niej głośno. Pani Marta przedstawiła prezentację z w/w rejsu oraz wyprawy 24-tonowym „Maleństwem” w rejony Arktyki. Młoda pani kapitan niezwykle żywo i sympatycznie opowiadała o rozmaitych przygodach, ja zaś miałam coraz większe wrażenie, że te „spontaniczne” anegdoty kiedyś gdzieś już słyszałam… Nie myliłam się. Okazało się, że Pani Marta przedstawiła dokładnie tę samą prezentację jakiś czas temu na Festiwalu Podróżniczym Travenalia w Krakowie. Odsyłam więc do relacji z listopadowego spotkania: http://www.tawernaskipperow.pl/marta-sziajtis-obiego-o-rejsie-w-polinezji,2042,artykul.html, kolejność i cytaty również się zgadzają. Myślę jednak, że dla osób, które nie uczestniczyły jeszcze w żadnym spotkaniu z panią Martą Sziłajtis, to spotkanie było na pewno bardzo interesujące.

Festiwal OCEANY MARZEŃ zakończył się występem Mirka „Kovala” Kowalewskiego oraz Tomasza Borkowskiego, których już niestety nie było dane mi zobaczyć.

Całość imprezy została zorganizowana bardzo starannie, włożono w nią ogromne pokłady dobrej woli oraz serca. Cytując organizatorów, nadrzędnym celem Fundacji Ocean Marzeń jest realizacja marzeń „wielkich jak ocean” m.in. właśnie dotyczących wypłynięcia w morze. Zgodnie z tym założeniem, cały dochód z biletów oraz zbiórek zostanie przekazany na organizację rejsów i szkoleń dla młodzieży z Rodzinnych Domów Dziecka. Warto było uczestniczyć w tym nowatorskim przedsięwzięciu choćby ze względu na szczytny cel. Mam nadzieję, że już niedługo usłyszymy o kolejnej tego typu wspaniałej inicjatywie.
TYP: a3
0 0
Komentarze