TYP: a1

Tajemnicze miejsca na świecie: Chiński Trójkąt Bermudzki

piątek, 28 lutego 2020
Monika Frenkiel

O Trójkącie Bermudzkim napisano dziesiątki słów i skonstruowano co najmniej kilka solidnych teorii dla wytłumaczenia dziwnych zjawisk zachodzących w jego rejonie. Ale mało kto zdaje sobie sprawę, że zbiorników wodnych, na których mają miejsce tajemnicze zniknięcia jest znacznie więcej.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#PoyangLake #visitjiangxi Fishing boat in the evening

Post udostępniony przez discoverjiangxi (@discoverjiangxi)

Jednym z takich miejsc jest Poyang Hu, jedno z największych jezior w Chinach, znajdujące się w prowincji Jiangxi w południowo-wschodnich Chinach. Jego powierzchnia wynosi 3583 kilometry kwadratowe, więc takie Śniardwy to przy nim kałuża (choć nasz narodowy patriotyzm nie powinien ucierpieć, bo budowa zapory Trzech Przełomów spowodowała kurczenie się zbiornika). Poyang było kojarzone z krwawą bitwą, jaka się odbyła na jego brzegach w XIV wieku i z tego, że jest ostoją ptactwa. To, że dzieją się tam dziwne rzeczy wyszło na jaw, kiedy Chiny otworzyły się na świat. Według ostrożnych szacunków w ostatnich dziesięcioleciach utonęło w jeziorze 1600 osób, a za „czarny dzień” uważa się 3 sierpnia 1985 roku – wtedy na jeziorze, w jego najniebezpieczniejszym miejscu w okolicach przybrzeżnej świątyni Laoye, zwanym „Diabelskim rogiem” albo „Strefą śmierci” bez wieści przepadło kilkanaście statków.

 

Sprawa tragedii na Poyangu do dziś nie została wyjaśniona – według opowieści miejscowych za  wszystkie zaginięcia odpowiada ogromny żółw, który zamieszkuje jezioro. Teorii zresztą jest więcej, w tym są i takie, co mówią o duchach i szaleństwie, w który bezwzględnie muszą popaść rozbitkowie, którym uda się wyjść cało z tragedii na Poyangu.

 

W 2010 roku chińscy naukowcy ogłosili teorię, że za tragedie odpowiada mielizna przebiegająca w okolicach świątyni Laoye, która może wywoływać prądy i wiry doprowadzające do katastrof. My chyba jednak wolelibyśmy wielkiego żółwia…

 

 

Tagi: Poyang, Chiny, jezioro
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 4 August

Opuścił Bermudę jacht "Gemini" z zamiarem ustanowienia polonijnego rekordu trasy z St. George's do portu Horta na Azorach. Przybył tam 18 sierpnia. Trasę 1,905 mil "Gemini" przebyl w 13 dni, 19 godzin, 29 minut i 20 sekund. Jest to rekord dla jachtów polo
środa, 4 sierpnia 2004
Z Plymouth wystartowały regaty Anglia-Australia (Parmelia Cup) z okazji 150 rocznicy przybycia do Freemantle angielskiego żaglowca "Parmelia" z pierwszymi cywilnymi kolonistami; bezwzględnie najszybszy w tym wyścigu był "Wojewoda Pomorski" dowodzony przez
sobota, 4 sierpnia 1979
S/y "Alf" pod dowództwem Kpt. Bogdana Olszewskiego wyruszył w udany rejs do Murmańska (powrót 29.09)
piątek, 4 sierpnia 1972
Na pokładzie jachtu "Generał Zaruski" rozpoczął się XVI Sejmik PZŻ, na którym na prezesa wybrano Kazimierza Petrusewicza, wychowanka Państwowej Szkoły Morskiej w Tczewie, później wiceministra żeglugi i profesora UW
niedziela, 4 sierpnia 1946