TYP: a1

Czy żeglarze powinni się bać pytona tygrysiego?

środa, 11 lipca 2018
Monika Frenkiel

Polską opinią publiczną szarpie ostatnio niepokój – i bynajmniej nie chodzi tu o politykę, a o…wylinkę pytona tygrysiego znalezionego nad Wisłą. Sprytnego, mierzącego sobie 6 metrów gada szuka policja, a mieszkańców okolicznych miejscowości przestrzega się przed schodzeniem nad brzeg rzeki.

[t][/t] [s]Fot. jon hanson, CC BY-SA 2.0, Wikipedia[/s]

Pyton, który lubi mokre

Umówmy się – okolice polskiej Ciszycy i Gassy to nie są rodzime rejony występowania pytona tygrysiego, bowiem gad ten pochodzi z okolic raczej od nas odległych, czyli Pakistanu, Indii, Nepalu i Cejlonu. W nadwiślańskich krzakach mógł znaleźć się tylko wtedy, jeżeli znudziła mu się gościna u jakiegoś mało odpowiedzialnego hodowcy, ale ponieważ jednak temperaturę mamy ostatnio w Polsce taką wyższą niż normalnie, to może na naszych rodzimych mokradełkach zagościć na dłużej. O ile go nie złapią. Do tej pory bylibyśmy ostrożni podczas spacerów, bowiem dorosły pyton tygrysi potrafi stwarzać zagrożenie dla człowieka.

O ile na sąsiedztwo pytona tygrysiego morscy żeglarze mogą być narażeni raczej rzadko, nie oznacza to, że ten sport chroni przed gadami. Bowiem natura jest sprytna i stworzyła kilka gatunków węży morskich. A kilku z nich naprawdę nie chcielibyśmy spotkać… Na przykład takiego Aipysurus duboisii, znanego także jako wąż morski Dubois czy po naszemu – krępacz wręgowany. Jest on bowiem -…drugim najbardziej jadowitym wężem świata. Krępacz żyje dosyć daleko od nas, bowiem w morzach otaczających brzegi północnej Australii, Nowej Gwinei i Wysp Lojalności, ale kto wie, czy komuś też nie przyjdzie wypuścić gada do coraz cieplejszych wód Bałtyku?

 

Mistrzowie kamuflażu

Węże morskie są o tyle ciekawą grupą, że powtórnie przystosowały się do życia w wodzie (mają np. spłaszczony tułów, szeroki, wiosłowaty ogon a nozdrza są przesunięte do góry i mogą się zamykać w czasie nurkowania). Wszystkie dysponują bardzo silnym jadem, choć niektórych drapieżników, np. rekinów to nie odstrasza. Dlatego też węże morskie wypracowały sobie oryginalne metody kamuflażu. Taki np. wiosłonóg żmijowaty ma ogon, który kształtem, kolorem i wielkością do złudzenia przypomina głowę. To skuteczna metoda, bowiem ci, którzy na węże polują wiedzą, że najlepiej jest unieszkodliwić głowę z zębami jadowymi. A jeśli pomylą sobie końcówki? No cóż, chciałoby się powiedzieć, peszek… Dlatego też rekiny czy drapieżne ptaki, nie będąc pewne, czy to aby nie głowa, często rezygnują z ataku.

Kamuflaż zresztą dotyczy także samego ugryzienia. Jad wszystkich węży morskich zawiera bardzo dużo neurotoksyn, czyli substancji porażających centralny układ nerwowy. Ale po ukąszeniu niektórych węży morskich może początkowo nie być żadnych odczynów miejscowych, a więc nie czujemy bólu, nie ma żadnego zaczerwienienia lub obrzęku w okolicy ranki. Jeśli woda była mętna, ofiara może nawet o ukąszeniu nie wiedzieć, sądząc że ma do czynienia z lekkim, nieszkodliwym zadraśnięciem o jakiś ostry przedmiot. Po krótkim czasie (zwykle 30 do 90 minut) obserwuje się jednak bardzo silne działanie trucizny m. in. hemolizę (rozpad czerwonych krwinek) oraz stopniowo nasilające się zaburzenia ruchowe, trudności poruszania kończynami, powiekami i klatką piersiową. Śmierć zwykle następuje w ciągu kilku godzin z powodu zatrzymania oddychania. Jad niektórych gatunków uszkadza silnie nerki i wątrobę.

Węży morskich jest kilkanaście rodzajów i kilkadziesiąt gatunków. Centrum występowania tych zwierząt stanowią morza strefy tropikalnej na pograniczu Oceanu Indyjskiego i Spokojnego. Żyją głównie w pobliżu lądów, raf i mielizn. Najbardziej lubią płytkie wody wzdłuż wybrzeży, gdzie mogą nurkować aż do dna. Najczęściej można je spotkać przy ujściach dużych rzek obfitujących w ryby oraz wzdłuż brzegów porośniętych namorzynami. Niektóre gatunki wędrują w porze deszczowej 100 i więcej km w górę rzeki.

Dwa gatunki węży morskich przystosowały się do życia w wodzie słodkiej, natomiast jeden do stałego przebywania na pełnym morzu, z dala od brzegów. W przeciwieństwie do naszego głównego bohatera, pytona tygrysiego znad Wisły, rzadko przekraczają dwa metry długości (dlatego też historie o olbrzymich wężach morskich to raczej morskie opowieści powstałe przy szklaneczce grogu).

 

Klątwa węża

Ukąszenia przez węże morskie zdarzają się dosyć często, gady te bowiem mieszkają w pobliżu mocno zaludnionych okolic, często też znajduje się je w rybackich sieciach. Jednak o dziwo, informacje o śmiertelnych ofiarach węży morskich rzadko przedostają się do opinii publicznej. Dlaczego? Otóż miejscowa ludność w okolicach, gdzie żyją węże morskie wierzy, że gadami rządzi Król Węży, kumpel Ducha Morza i każdy, kto opowie o przypadkach pokąsań, zostanie ukarany śmiertelnym ugryzieniem. 

Ups!

  

Tagi: pyton, wąż morski, gady
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 17 października

Urodził się Kazimierz Jaworski - "Kuba", jachtowy kapitan żeglugi wielkiej, był ośmiokrotnie mistrzem Polski w żeglarstwie morskim (1968-1977), uczestnik regat OSTAR w latach 1976 (II miejsce) i 1980 (II miejsce) na s/y "Spaniel" i regat Mini-Transat na s
czwartek, 17 października 1929