TYP: a1

Royal Navy w obronie... przegrzebków

czwartek, 30 sierpnia 2018
Monika Frenkiel

Jeśli myślicie, że czas morskich bitew już minął, to się mylicie. I choć być może brzmi śmiesznie, że przyczyną najnowszego francusko – brytyjskiego konfliktu są małże, to sprawa jest poważna.

 
Na początku tygodnia na wodach kanału La Manche doszło do poważnego starcia. Otóż francuscy rybacy zaatakowali  brytyjskie łodzie służące do połowu przegrzebków. Napastnicy próbowali zepchnąć łodzie na pełne morze, obrzucili kamieniami i racami dymnymi. 
Incydent to ciąg dalszy konfliktu ciągnącego się już od pewnego czasu – a dokładniej od 15 lat. Przyczyna sporu jest dozwolony czas połowu przegrzebków u wybrzeży Normandii. Otóż Brytyjczycy mogą je łowić przez cały rok. Francuzów natomiast obejmują krajowe ograniczenia, zakazujące połowów od 16 maja do końca września.  Umówmy się, że każdy by się wkurzył, gdyby u brzegów jego własnego kraju przedstawiciele odwiecznego wroga wyławiali mu spod nosa małże. 


Konflikt próbowano, dosyć nieporadnie, rozwiązywać, na przykład wprowadzając dobrowolne limity – bezskutecznie. Tegoroczne negocjacje w sprawie też nie przyniosły efektów. Jak podkreślają bowiem Francuzi, Brytyjczycy nie stosują się do żadnych ustaleń. Strona francuska też podkreśla, że nie wymaga całkowitego zakazu połowu dla Brytyjczyków, ale tego, że ci poczekają do początku października, żeby rybacy obu krajów mogli łowić razem.
Po ostatnim incydencie brytyjscy rybacy złożyli oficjalną skargę i poprosili, aby ich łodzie chroniły okręty królewskiej marynarki. W sprawie interweniował także m.in. brytyjski ambasador we Francji, bo zachowanie Francuzów, jak podkreślano oficjalnie, może stanowić zagrożenie życia. 


Pomijając dosyć zabawny w gruncie rzeczy fakt, że Royal Navy ma zajmować się przegrzebkami, ciągnący się od kilkunastu lat konflikt może wygasnąć samoistnie już w przyszłym roku. Wtedy właśnie Wielka Brytania opuści Unię Europejską. Brytyjscy rybacy przestana mieć dostęp do spornych obszarów a kraj stanie się „stroną trzecią” porozumień dotyczących połowów.   Ma to, oczywiście, także drugą stronę – po Brexicie brytyjski rząd będzie sam decydował, kogo dopuścić do swoich wód terytorialnych. 

 

Tagi: przegrzebki, rybacy, La Manche, Royal Navy
TYP: a3
0 0
Komentarze