Barką po Europie. Irlandia

wtorek, 27 czerwca 2017
Monika Frenkiel

Dziś zapraszamy Was w podróż po krainie whisky, czterolistnej koniczyny, muzyczki, na dźwięk której nogi same rwą się do tańca, mocnego piwa… no i pięknych krajobrazów oraz spektakularnych zamków. Jednym słowem – do Irlandii.

 

[t][/t] [s]Fot. Sarah777, Wikipedia[/s]

Wakacje na barce w Irlandii to coś dla miłośników krajobrazów i przyrody, niespiesznego pływania i łowienia ryb. Jeśli interesuje nas czarter barek w Irlandii, do dyspozycji mamy piękną rzekę Shannon, liczne kanały, jeziora i rozlewiska. Co i rusz w naszej podróży natykamy się na malownicze wioski, gościnnych mieszkańców i ślady bogatej historii (a zwłaszcza rozmaitych walk i potyczek, toczonych tu od czasów Wikingów).

Rzeka Shannon jest najdłuższą rzeką Irlandii – ma długość 365 km, w tym 220 km jest wolne od żeglugi handlowej. Rzeka przepływa przez lub pomiędzy dziesięcioma hrabstwami Irlandii. Ważniejszymi jeziorami na rzece są: Lough Allen, Lough Ree oraz Lough Derg. Rzeka połączona jest licznymi kanałami z innymi zbiornikami, m.in. z Kanałem Królewskim (ang. Royal Canal) i Wielkim Kanałem (ang. Grand Canal), które łączą ją z Dublinem i Morzem Irlandzkim.

[t][/t] [s]Fot. Laurel Lodged, Wikipedia[/s]

Mniej więcej w połowie biegu rzeki, nad brzegiem jeziora leży miasteczko Athlone, dobre miejsce do rozpoczęcia podróży (warto zarezerwować sobie trochę czasu na pokonanie śluzy oddzielającej miasteczko od rzeki, bo w sezonie można spędzić kilka godzin w kolejce rozmaitych jednostek). Samo miasto jest bardziej ruchliwe niż zabytkowe, w jego środku jednak znajduje się zamek. Jego kamienna wersja, która zastąpiła wcześniejszą drewnianą fortecę, powstała w XII wieku  - choć do dziś pozostał jedynie jej fragment. Od tamtych czasów twierdza stanowiła strategiczny punkt w każdej irlandzkiej wojnie. Do 1969 r. zamek pełnił rolę garnizonu, potem został udostępniony turystom.

[t]Athlone[/t] [s]Fot. Ingo Mehling, CC BY-SA 3.0, Wikipedia[/s]

W pobliżu zamku znajduje się bardzo ważny zabytek - słynny Sean’s Bar, powstały ok. roku 900, najstarszy pub w Europie.

Z Athlone bardzo blisko do Clonmacnoise, największego klasztoru w Irlandii, którego początki sięgają VI wieku. Pierwszy tutejszy klasztor został założony ok. 545 przez świętego Kierana (irl. Ciarán) w miejscu, gdzie z rzeką Shannon krzyżował się ważny szlak handlowy wiodący na zachód.

[t]Clonmacnoise[/t] [s]Fot. Alan Murray-Rust, CC BY-SA 2.0, Wikipedia[/s]

Clonmacnoise było w średniowieczu znaczącym ośrodkiem kultury i sztuki – powstawały tu liczne bogato iluminowane manuskrypty (np. XII-wieczna The Book of the Dun Cow, irl. Lebor na hUidre). Pochowano tu również wielu królów Connacht i Tary oraz w 1198 ostatniego wielkiego króla Irlandii, Rory’ego O’Connora. Ważniejsze budowle w obrębie zespołu to: katedra z X wieku, okrągła wieża ukończona w 1124, XII-wieczny romański kościół oraz przede wszystkim rzeźbione w kamieniu celtyckie wysokie krzyże. Najstarszy, Krzyż Północny, pochodzi z ok. 800 roku. Jednym z najciekawszych zachowanych w Irlandii krzyży jest tutejszy The Cross of the Scriptures ("Krzyż Pisma") z początku X wieku, przedstawiający religijne sceny ukrzyżowania, sądu ostatecznego i Chrystusa w grobie oraz jedną scenę świecką, ukazującą prawdopodobnie stawianie owego krzyża przez króla i opata.

[t]Clonmacnoise[/t] [s]JohnGill, Wikipedia[/s]

Ciekawostką są łąki wzdłuż Shannon między Athlone a Clonmacnoise. Wielu z nich nie kosi się aż do końca lata, aby dać schronienie bardzo rzadkim derkaczom. Pewnie nie uda się tych niepozornych, brązowych ptaszków zobaczyć, ale być może usłyszymy wydawane przez nie charakterystyczne dźwięki.

Na szlaku z miasta w górę rzeki czeka nas inna ciekawostka: Jachtklub Rouh Lee, założony w 1770 roku, a za jego siedzibą wypływa się już na wody Lough Ree (jezioro jest dosyć płytkie i usiane skałami pod powierzchnią, więc należy trzymać się wskazówek nawigacyjnych). Jezioro ma 26 km długości i pełno na nim wysepek, z których najbardziej interesująca jest Inchcleraun, zwana też Wyspą Kwakra. Na wyspie znajdziemy starożytny kościół Teampull Diarmud, XIII-wieczny Teampull Mor i pochodzący z XII wieku kościół Cancell. Nietrudno też trafić do Domu Fairbrothera, z którym wiąże się pewna legenda. Otóż jego właściciel do jego budowy miał nieopatrznie użyć kamienia węgielnego z tutejszej kaplicy Clogas. Dostrzegł to z niebios święty Diarmuid, który na wyspie zakładał klasztor. Wyprowadzony z równowagi święty poraził piorunem konia kwakra, przez co koń wpadł w szał i nijak się nie dawał uspokoić. Był to jednak zaledwie początek, bo potem szału dostały wszystkie zwierzęta na wyspie i odzyskały zmysły dopiero wtedy, kiedy kwakier solennie obiecał więcej nie tykać kamieni ze świętych budowli.

[t]Lough Ree[/t] [s]Fot. Wikipedia[/s]

Samo jezioro też ma swoją legendę, o mitycznej władczyni Connachtu, wojowniczej Medb. Forbaid, książę Ulsteru, postanowił się na niej zemścić za kradzież krowy i strzelił z procy do królowej zażywającej kąpieli w ulubionym miejscu. Madb padła z rozbita głową, co jest o tyle ciekawe, że Forbaid miał strzelać… twardym serem.

Stosunkowo niedawno odnowiony szlak wodny Shannon – Erne, łączący dwie wielkie rzeki Irlandii zachęca do popłynięcia z Athlone na północ. Kanał odbudowano w 1994 roku po 125 latach nieużytkowania. Mierzy on 63 km długości i znajduje się na nim 16 śluz, a po drodze czekają na nas żywe i kolorowe miasta i wsie, takie jak Carrick-on-Shannon, Boyle czy Enniskillen. Krainę przemierzaną przez kanał miejscem swoich powieści uczynił słynny irlandzki pisarz, John McGahern. Niezależnie od literatury, to wymarzone tereny dla wędkarzy czy miłośników kayakingu. Jeśli znudzi się nam spokój, koniecznie zatrzymajmy się w wesołym Carrick-on-Shannon, znanym nie tylko z powodu natłoku żeglarzy ale także najmniejszego kościoła w Irlandii - Costello Chapel o powierzchni 18 mkw.

[t]Kanał Shannon - Erne[/t] [s]Fot. Oliver Dixon, Wikipedia[/s]

Płynąc na północny wschód z Carrick-on-Shannon skończymy naszą podróż w hrabstwie Cavan, które, jak mówią, posiada 365 jezior, jedno dla każdego dnia w roku. Centrum tego regionu jest pełne barów i restauracji Belturbet. W Ballyconnell i Belturbet, spotkamy ciągle żywe i silne tradycje folkloru, a w hrabstwie Fermanagh, krainie jezior, prawdziwy raj dla obserwatorów ptaków i botaników. Z kolei na zachód od miasta znajduje się rzadki relikt – opactwo cysterskie Boyle. Mnisi przybyli tutaj w 1148 roku i otrzymali 400 ha ziemi od klanu Mac Dermotów. W złotych latach od XIII do XV wieku mieszkało tutaj nawet 400 zakonników – jednak już sto lat później była ich tylko garstka a klasztor zlikwidowano. Król Jakub I ofiarował włości pewnemu awanturnikowi, Johnowi Kingowi, a ten zrobił tu siedzibę garnizonu. W 1788 zainstalowali się tutaj najgorsi rabusie brytyjskiej armii, czyli Connaught Rangers, którzy bynajmniej siedziby nie szanowali.

[t]Portumna, zamek[/t] [s]Fot. Wikipedia[/s]

Oczywiście z Athlone możemy popłynąć rzeką Shannon w drugą stronę, na południe. Ciekawym miastem, jakie mamy po drodze jest spokojna Portumna o szerokich ulicach i majestatycznej paradzie sklepów i domów przypominających o swej georgiańskiej przeszłości. Z tutejszego odrestaurowanego, widowiskowego zamku z XVII wieku położonego w pięknej scenerii możemy podziwiać Lough Derg, jedno z najpiękniejszych jezior Irlandii i raj dla wędkarzy, oraz piękny Forest Park. Dalej, na brzegach jeziora Lough Derg  czeka nas urokliwe miasteczko Terryglass i siedziba sportów wodnych w Dromineer. Poniżej znajdują się Garrykennedy, Mountshannon i Scarriff, a pomiędzy nimi Holy Island (lub Iniscealtra), przypominająca o wczesnym chrześcijaństwie w Irlandii. Zakończyć podróż możemy w Killaloe, gdzie natkniemy się na odrestaurowaną XIII katedrę St. Flannan. Miasto posiada także nowoczesną, popularną wśród żeglarzy marinę.

[t]Kościół św. Lua, Killaloe[/t] [s]Fot. wikipedia[/s]

Jak już jesteśmy z tej strony Irlandii, warto wpaść do wesołego Limerick nad oceanem. Miasto słynne jest między innymi dzięki pochodzącemu stąd zespołowi The Cranberries a także produkcji… szynki i bekonu. Miłośnicy zabytków chętnie zapewne zobaczą tutejsze katedry: św. Marii (St. Mary's Cathedral) i św. Jana (St. John's Cathedral) oraz zamek króla Jana (King John's Castle) z XII wieku. W pobliżu znajduje się także Loug Gur ze stanowiskami archeologicznymi – miejsce, w którym odkryto ślady osadnictwa sprzed 5 tys. lat. Niedaleko znajdują się obaczyć dwa piękne zamki oraz spektakularne prehistoryczne pamiątki. Pierwsza to „Grób Giganta”, olbrzymi, megalityczny grób korytarzowy powstały ok. 2500 r. p.n. e. a druga – krąg kamienny Grange liczący sobie ok. 4000 tys. lat.

[t]Kamienny krąg Grange[/t] [s]Fot. Wikipedia[/s]

Oczywiście, nie ma pływania bez jedzenia. Zgaduję, że mimo terenów obfitujących w ryby nie zechcecie żywic się tylko tym, co złowicie. Dobrze jest pamiętać, że kuchnia Irlandii opiera się w dużej mierze na owocach morza i serach (a niektórymi, jak już wiemy, można nawet zabić). Napoje alkoholowe to oczywiście irlandzka whisky (w Irlandii pita bez lodu) oraz najbardziej rozpowszechnione piwo. Puby są w Irlandii miejscami życia towarzyskiego, a picie piwa w tym kraju ma charakter rytuału. Ciekawostką jest, że to właśnie Irlandczykom zawdzięczamy przetrwanie tradycji produkcji tego napoju, wypieranego z Europy stopniowo najpierw przez Rzymian (Włosi zawsze woleli wino), a potem chrześcijan. Bowiem w czasach, kiedy chrześcijaństwo opanowywało Europę, napój ten uznawano za barbarzyński i grzeszny (w przeciwieństwie do uświęconego wina). To myślenie zmienili irlandzcy zakonnicy, którzy nie byli w stanie obejść się bez ulubionego napoju. A że w pewnym momencie wieków zdominowali oni właściwie całą działalność misyjną, to… Już wiecie, czyje zdrowie należy wypić na Zielonej Wyspie. 

 

 

 

 

 

Tagi: barka, rejs, Irlandia
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 18 June

"Club Med" bije rekord trasy Kadyks - San Salvador z wynikiem 10 dni, 14 godzin, 54 minuty, 43 sekundy (15,3 w). Poprzedni rekord należał do katamarana "Jet Services V" Serge Madeca.
niedziela, 18 czerwca 2000
rozpoczęły się 6. etapowe regaty, w których startowało 81 jachtów, 163 żeglarzy. W klasie Finn wygrał Czesław Marchaj, a sędzią regat był Bolesław Kowalski.
piątek, 18 czerwca 1954
Na łodzi o długości 9 m nazwanej "Great Western" amerykański rybak Howard Blackburn, wcześniej pozbawiony palców u rąk, wyruszył w samotny rejs z Gloucester w Stanach Zjednoczonych; dotarł do Gloucester w Anglii po 61 dniach żeglugi.
niedziela, 18 czerwca 1899