TYP: a1

Żeglowanie w Chorwacji - Istria cz. 2. Od Rovinja do Poreča

niedziela, 23 września 2012
MZ

Limski Fiord
Wyruszając z Rovinja w kierunku północnym pierwsze ciekawe miejsce jakie dostrzeżemy to Limski Fiord (Limski Zaljev). Owszem, miniemy kilka zatok dogodnych do kotwiczenia, ale na ich brzegach znajdują się liczne ośrodki wypoczynkowe, kempingi i naturystyczne „wioski”. Jak łatwo się domyślić, panuje tam hałas, musimy się liczyć z głośną muzyką i wszystkim tym, co nam się z turystyką masową kojarzy. Zrozumiałe zatem, że jeśli nie chcemy w tych uciechach uczestniczyć, mijamy je, tym bardziej, że nie są one zbyt oddalone od Rovinja.


Oczywiście, może się tak zdarzyć, że nagła zmiana pogody wymusi na nas poszukiwanie miejsca schronienia. W takim wypadku polecamy dwa miejsca – zatokę Soline, choć ze względu na poszerzenie obszaru kąpieliska przy tutejszym kempingu mało tam zostało miejsca na kotwiczenie, oraz pobliski port jachtowy Valalta w ośrodku naturystycznym o tej samej nazwie. Zaraz za tymi miejscami otwiera się wejście do wspomnianego Limskiego Fiordu. Jednak nie wolno głębiej weń wpływać. Znajdują się tam liczne hodowle małży i ostryg i żegluga na tym obszarze wymaga specjalnego zezwolenia. Warto się tam wybrać, a można to zrobić, bowiem zarówno

Restauracja
z pobliskiego Vrsaru, jak i z Rovinja, organizowane są rejsy licencjonowanymi przewoźnikami. Taka wycieczka jest bardzo atrakcyjna, płyniemy wciąż zwężającym się kanałem, otoczonym stromymi zboczami porośniętymi makią, na krańcu tej podróży czeka nas niezła restauracja oraz możliwość nabycia ostryg i małży w nieodległej od restauracji hodowli. Restauracja jest godna polecenia, dają tu naprawdę dobrze jeść, poza tym siedzimy na rozległych tarasach, skąd roztacza się przepiękny widok.

Teraz uwaga nawigacyjna – w pobliżu wejścia do fiordu znajduje się kilka płycizn, jedna na wysokości wejścia, w pewnym oddaleniu od niego Plić Lim, większość po jego północnej stronie w pobliżu miasteczka Vrsar. Są wprawdzie dobrze oznaczone, jednak lepiej te miejsca ominąć. Zalecamy wyjście głębiej w morze, tym bardziej, że jeśli chcemy odwiedzić Vrsar, to i tak do portu jak i mariny powinniśmy podchodzić z kierunku północno-zachodniego, bowiem w ten sposób ominiemy kolejne dwie niebezpieczne płycizny. Na wysepce Galiner znajduje się latarnia (Bl 2 s 5 Mm). Wyspę zostawiamy po lewej burcie. W nocy podchodzimy w białym sektorze światła owej latarni. We Vrsarze

Vrsar
można próbować stanąć w niewielkim porcie miejskim wzdłuż nabrzeża. Marina znajduje się po przeciwnej stronie zatoki, chroniona jest pirsem, na główce którego znajduje się światło (Bl c 2 s).

Vrsar to niewielkie miasto usytuowane na wzgórzu górującym nad rozległą zatoką. Otoczone jest ze wszystkich stron rozlicznymi polami kempingowymi i osadami turystycznymi. Jednak wąskie biegnące w górę uliczki nawet w sezonie nie są specjalnie oblężone. Miasto ma bogatą historię, sięgającą bardzo odległych czasów. Dość wspomnieć, że od X wieku aż po drugą połowę XVIII mieli tu swą letnią siedzibę biskupi z nieodległego Poreča. Nad starym miastem góruje crkva sv. Marija - kościół, z dzwonnicy którego rozpościera się piękny widok na zatokę i okoliczne wysepki.

Opuszczając Vrsar i kierując się ku północy warto zwrócić uwagę na fakt, że na tym obszarze napotkamy sporo nawigacyjnych przeszkód, płycizny, skały i niewielkie wysepki. Są one wprawdzie dobrze oznaczone, nie mniej jednak należy wytężyć uwagę, zwłaszcza gdy żeglujemy nocą lub przy złej pogodzie. Wybrzeże jest urozmaicone, sporo tu zatok z możliwością kotwiczenia, ale przy każdej z nich usytuowany jest ośrodek

Marina Poreč
turystyczny – często naturystyczny – kemping lub pole namiotowe. W niektórych z tych miejsc znajdują się też mariny – tak jest w wypadku miejscowości Funtana, gdzie usytuowana jest spora i wygodna marina o tej samejnazwie. Dalej na północ znajduje się Marina Parentium, otoczona ośrodkami wypoczynkowymi, kempingami i hotelami. Teraz uwaga istotna – jeżeli nie przepadamy za dyskotekami, oblężonymi plażami, hałasem, narciarzami wodnymi i skuterami pomykającymi po wodzie, a nie zmusza nas do tego zmiana pogody, to lepiej te miejsca pominąć, wypływając głębiej w morze i kierując się bezpośrednio do Poreča. W ten sposób unikniemy także licznych nawigacyjnych niebezpieczeństw, jakie czyhają na żeglarza w pobliżu tego odcinka wybrzeża.

Do portu i mariny w Poreču najlepiej i bezpiecznie jest podchodzić kanałem między skałą Barbaran, na której usytuowane jest światło Bl b/c 5s/8Mm a wysepką Sv. Nikola, gdzie na wychodzącym w kierunku północnym falochronie znajduje się światło Bl z 5s. W nocy to podejście znajduje się w białym sektorze światła usytuowanego na skale Barbaran.


Port miejski znajduje się przy starym mieście po północnej stronie zatoki. Jeśli znajdziemy wolne miejsce można i tu cumować. Jest tu także kapitanat i odprawa celna – Poreč jest portem wejścia. Można także stawać w środku zatoki na kotwicy, nie jest to jednak najbezpieczniejsze, bowiem dno nie trzyma mocno, poza tym występujące w czasie silniejszego wiatru prądy mogą tym łatwiej spowodować wleczenie kotwicy. Marina Poreč znajduje się na wschodniej stronie zatoki w pobliżu nowszej części miasta.

Poreč to miejsce, któremu warto poświęcić więcej uwagi. W sezonie oblężone przez turystów, po sezonie odkrywa swoje walory. Koniecznie trzeba przejść się ulicą Decumanus i odwiedzić Bazylikę Eufrazjana słynącą z bizantyjskich mozaik - to jeden z najwspanialszych chorwackich zabytków. Wędrując dalej po wyślizganych i błyszczących w słońcu płytach istarskiego wapienia, miniemy liczne restauracje, dość drogie, by dotrzeć do kolejnego unikatowego budynku - to romański dom mieszczański. Zagłębiając się teraz w jedną z uliczek wychodzących z placu Marfor natkniemy się na miejsce bliskie sercu każdemu miłośnikowi zwierząt. Otóż jakiś sympatyk kotów stworzył dla nich, w obszernym ogrodzie, rodzaj schroniska i placu zabaw. Mają tu wszystko: legowiska, miski wypełnione jedzeniem oraz zabawki. Na kratach ogradzających to miejsce wywieszono skarbonkę, do której każdy może wrzucić kilka kuna, tak potrzebne dla jego utrzymania.


Bazylika Eufrazjana

Romański dom

Schronisko dla kotów

W Poreču oczywiście z łatwością uzupełnimy jachtowe zapasy. Jest tu sporo supermarketów oraz targ warzywno-owocowy na placu Rakovča, znajdującym się na zewnątrz starego miasta.
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 12 December

"Gipsy Moth IV" z Francisem Chichesterem w okołoziemskim samotnym rejsie dopłynął do Sydney, jedynego portu etapowego w tym rejsie.
poniedziałek, 12 grudnia 1966
W drodze do Grecji, w odległości ok. 80 Mm na zachód od wybrzeży Korsyki zatonął w czasie parogodzinnego sztormu s/y "Zew Morza". Załoga po ewakuacji na tratwy ratunkowe, po całodziennym dryfowaniu została uratowana przez statek bandery francuskiej.
sobota, 12 grudnia 1981