TYP: a1

Szukajcie a znajdziecie...co innego

wtorek, 23 kwietnia 2019
Monika Frenkiel

Joanna Chmielewska, poczytna pisarka kryminałów stwierdziła kiedyś, że najlepszym sposobem na znalezienie zgubionych kluczy jest szukanie obroży dla psa. A jeśli nie mamy psa, tym lepiej, bo poszukiwania będą długie i dokładne. O tym, że coś w tym jest przekonali się francuscy archeolodzy, którzy szukając dwóch wraków słynnych żaglowców z XVI wieku znaleźli trzeci, znacznie starszy…

Francuski Indiana Jones

Francuzi, będący światową potęgą podwodnej archeologii obecnie prowadzą szeroką, zaplanowaną na trzy lata akcję poszukiwania wraków dwóch słynnych żaglowców z XVI wieku, zatopionych podczas dramatycznej bitwy morskiej u wybrzeży Bretanii. Ekspedycją na statku „Andre Malraux” kieruje słynny naukowiec, pionier archeologii morskiej i nieustraszony przeciwnik nielegalnego obrotu dziełami sztuki, nazywany także francuskim Indianą Jonesem - Michel L’Hour z francuskiego Departement des recherches archeologiques subaquatiques et sous-marines (Drassm) a w poszukiwaniach uczestniczą naukowcy z wielu francuskich ośrodków badawczych. Na pokładzie statku poszukiwaczy znajduje się laboratorium, w którym analizowane są dane z sonaru i magnetometru wskazujące na anomalie magnetyczne, które mogą oznaczać miejsce zatopienia wraku. Takie anomalie będą później sprawdzane przez płetwonurków i roboty.  Sama akcja poprzedzona była poszukiwaniami w archiwach francuskich i angielskich, a naukowcy musieli brać pod uwagę rozmaite czynniki, takie  jak informacje o dniach i godzinach pływów, na dodatek z pewnymi modyfikacjami, bo po drodze, czyli w 1582 roku przeszliśmy przejście z kalendarza juliańskiego na gregoriański. Na podstawie researchu  wytypowano do badań obszar o powierzchni 25 km kw, z dnem na głębokości od 50 do 60 m.

 

Dwa żaglowce

Jednym z poszukiwanych wraków jest  „Marie la Cordeliere” z 1497 roku. Bretania nie należała wtedy do Francji, a rządził nią François II. „Marie la Cordelie” miała 40 m długości i 12 m szerokości, mieściło się na niej 200 osób załogi a dodatkowo statek mógł transportować jeszcze kilka setek żołnierzy. Druga jednostka to HMS „Regent” należący do  Henryka VIII, tak, tego od żon. A skąd oba wzięły się w tym miejscu? Wszystko przez bitwę o nieoczekiwanej dla obu statków puencie. 10 sierpnia 1512 roku angielskie statki udały się w kierunku portu Brest, gdzie na redzie kotwiczyły żaglowce francuskie i bretońskie. Nie wszystkie zdążyły na czas podnieść kotwice i zająć dogodną pozycję do manewrowania oraz walki. „Marie la Cordeliere”, którą dowodził Herve de Portzmoguer, otoczyły angielskie jednostki. Jedną z nich był „Regent”. Dowódca eskadry, admirał Edward Howard, „Regenta” z 300 ludźmi na pokładzie do abordażu. Widząc, że sprawa jest przegrana, dowódca francuskiego żaglowca, Herve de Portzmoguer rozkazał wysadzić go w powietrze – a razem z nim sczepiony z nim angielski. W wybuchu zginęło ponad 1500 ludzi, w tym obaj kapitanowie – Herve de Portzmoguer i Thomas Knyvett.

 

Nagroda - niespodzianka

Wiadomo, że oba statki poszły na dno w rejonie przylądka Saint-Mathieu, ale dokładne miejsce nie jest znane, choć francuscy badacze próbowali to ustalić już kilka razy. Ale nie ustają w poszukiwaniach, i to nie dlatego, że któryś z okrętów wiózł na pokładzie skarb. Znacznie ważniejsze jest to, że wraki są bezcenną skarbnicą wiedzy o sztuce szkutniczej XVI wieku. I poszukiwania ostatecznie okazały się owocne, choć nie w sposób, jakiego spodziewali się archeolodzy. Bowiem na terenie poszukiwań odnaleziono wrak, ale…trzeciego okrętu. A co lepsze, starszego niż te poszukiwane. Jednostkę nazwano roboczo „Sud Minou 1” od nazwy latarni morskiej stojącej u wejścia do cieśniny koło Brestu, gdzie zlokalizowano ów tajemniczy wrak.

Statek ma ponad 30 m długości i ponad 12 m szerokości, poszycie kadłuba ułożone jest na styk. Wydobyto już z wraku XIV-wieczne naczynie ceramiczne a ponieważ żaden europejski specjalista nie zdołał określić pochodzenia tego zabytku, prawdopodobnie pochodzi on ze skrajnie ograniczonej strefy geograficznej, z jakiejś małej, szerzej nieznanej lokalnej wytwórni. Choć nie można wykluczyć, że tajemnicze naczynie nie ma nic wspólnego z wrakiem, a zatonęło osobno, w innych okolicznościach.

Na razie badacze przyjęli, że wrak „Sud Minou 1” był XIV-wieczną jednostką. prawdopodobnie nawą lub karaką, typem żaglowca niezwykle popularnym w czasach odkryć geograficznych (karaką był właśnie słynny żaglowiec Kolumba).

 

Tagi: wrak, Michel L’Hour, Marie la Cordeliere
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 23 September

W Southamton wystartowała kolejna (ósma) edycja załogowych regat dookoła świata, tym razem pod nazwą The Volvo Ocean Race Round the World.
niedziela, 23 września 2001
W Łebie zakończył okołoziemski rejs Kapitan Krzysztof Baranowski na s/y "Lady B" (ex "Wojewoda Pomorski"); Kapitan Krzysztof Baranowski stał się tym samym pierwszym Polakiem, który dwukrotnie samotnie okrążył kulę ziemską pod żaglami.
sobota, 23 września 2000
Odbył się chrzest "Daru Przemyśla", na którym Henryk Jaskuła opłynął kulę ziemską w rejsie non stop.
czwartek, 23 września 1976
W Olsztynie powołano do życia oddział Yacht Klubu Polski.
poniedziałek, 23 września 1946
Sejm uchwalił ustawę o budowie portu w Gdyni.
sobota, 23 września 1922